Top


Menu

Newsletter
Chcesz być informowany o nowościach na stronie?


Zapisz mój adres
Usuń mój adres




screen A Quiet Place [2018] reż. John Krasinski

(recenzja)

„Ciche miejsce” to kolejny przykład tego, jak eliminując główne elementy kina grozy takie jak krzyki, hałasy i przerażające dźwięki, a wprowadzając absolutną ciszę, można stworzyć naprawdę solidny film, trzymający w napięciu przez cały seans. Pomysły na dobre straszaki powoli się kończą, a ich twórcy sięgają po coraz to nowsze, niekonwencjonalne sposoby, aby wywołać w nas lęk. Błądzą po wytartych ścieżkach gatunku i szukają pomysłów tam, gdzie zdawałoby się, że ich nie ma. Film „Nie oddychaj”, który skupił się na postaci niewidomego bohatera czy „Pazur”, w którym główna bohaterka jest przykuta do łózka szpitalnego i nie może wydobyć z siebie żadnego dźwięku, są świetnymi przykładami na to, że w umysłach reżyserów zapaliła się ostrzegawcza lampka. Współczesne horrory celowo eliminują podstawowe i powtarzające się motywy, chcąc pokazać, że nie tylko na nich opiera się dobry film grozy. Wyobraźmy sobie horror, w którym nie pada z ust bohaterów „HELP” lub „WATCH OUT”. Zdawałoby się, że niektóre z zachowań postaci z horrorów są już zapisane w konwencji i nie można ich zmieniać. Otóż można.



WP HIT

Horror Online 2003 - 2016 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - - - - - - - - - - - -