Top
baner
Menu

Newsletter
Chcesz być informowany o nowościach na stronie?


Zapisz mój adres
Usuń mój adres




screen Córki dancingu

(recenzja)

Nasze wyobrażenie istot zwanych syrenami ukształtowały dwa teksty kultury. Pierwszym jest bajka Hansa Christiana Andersena „Mała syrenka”, w którym tytułowa bohaterka w imię miłości do człowieka wyrzekła się nie tylko swej rybiej postaci, ale także dała sobie odebrać zdolność mowy. W „Odysei” Homera syreny zamieszkujące skrawek lądu między wyspą Kirke a Skyllą i Charybdą były monstrami, które swym cielesnym powabem oraz pięknym głosem nęciły przepływających obok nich żeglarzy. Ci zawładnięciu pożądaniem rozbijali swe statki o skały i stawali się pożywieniem dla krwiożerczych famme fatale. W filmie „Córki dansingu” jego autorka, Agnieszka Smoczyńska, postanowiła wykorzystać oba wizerunki syren, by opowiedzieć bajkę o czasach późnego PRL-u, którego szarą nijakość próbują ubarwiają dansingi i rzeczone zjawiskowe istoty z rybimi ogonami.



WP HIT

Horror Online 2003 - 2016 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - - - - - - - - - - - -