Top
Top
Menu

Newsletter
Chcesz być informowany o nowościach na stronie?


Zapisz mój adres
Usuń mój adres




screen Lokis. Rękopis profesora Wittembacha

(recenzja)

,,Boże Wszechmogący, oddaję się pod opiekę Twoją w tej podróży, którą przedsięwziąłem na chwałę Twoją i pożytek ludzki. Spraw, aby ominęło mnie nieszczęście i choroba, abym nie napotkał szatana i sług jego, abym nie był wystawiony na pokusy ducha i ciała. Abym w zdrowiu i przytomności powrócił do domu mojego. Amen” Tymi słowami wypowiadanymi przez głównego bohatera w wielkiej ciszy oraz modlitewnym skupieniu rozpoczyna się jeden z najlepszych polskich filmów grozy, który zadziwia swoim pięknym, niezwykłym, ale i bardzo niepokojącym klimatem tajemnicy, gdzie jest wiele miejsc na niedopowiedzenia, znaki zapytania, pozostawione już tylko widzowi i jego własnej interpretacji. Czy istnieje w ogóle polski horror filmowy? Na pewno znaleźliby się krytycy czy filmoznawcy, którzy zaprzeczyliby temu twierdzeniu, sam pozostanę jednak przy swoim, rodzime kino grozy istnieje, choć tych najlepszych obrazów, śmiało konkurujących z produkcjami zachodnimi jest naprawdę niewiele, a ,,Lokis” obok ,,Diabła” (1971) Andrzeja Żuławskiego, ,,Widziadła” (1984) Marka Nowickiego czy ,,Medium” (1985) Jacka Koprowicza, stanowi bez wątpienia jedno z najważniejszych osiągnięć polskiego horroru. Zawsze, gdy prowadzę wykłady traktujące o rodzimym kinie grozy, rozpoczynam ich omawianie właśnie od obrazu Janusza Majewskiego.



WP HIT

Horror Online 2003 - 2014 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - - - - - - - - - - - -