Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SZATAŃSKI PIERWIOSNEK

Satan’s Snowdrop

SZATAŃSKI PIERWIOSNEK

ocena:7
Autor:Guy N. Smith
Tłumaczenie:Krzysztof Gronowicz
Wydanie oryginalne:1980
Wydanie polskie:1991
Wydawnictwo:Phantom Press
Ilość stron:247
Autor recenzji:Paranoid Android
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.45
Głosów:11
Inne oceny redakcji:
Shadock - 6

„Taniec śmierci

Każdy przechodzień musi tu spojrzeć
By pamiętać kim będzie, gdy w dole,
Między drewnianymi palami, wzburzona rzeka
Biegnie z impetem jak rzeka Życia.”

Pierwszy raz z powieścią „Szatański pierwiosnek” zetknąłem się, gdy miałem 15 lat, wtedy zrobiła ona na mnie ogromne wrażenie i na szereg lat zapisała się w pamięci jako jeden z lepszych horrorów, jakie czytałem. Minęło kilka lat i wiele się w moim życiu zmieniło, ale książka Guya N.Smitha ciągle należy do moich ulubionych. Przez lata nie straciła nic ze swojej świeżości i doskonałego klimatu. Moim zdaniem jest to największa powieść Smitha.

Meiringem – mała osada w Szwajcarii leząca u podnóża góry, na której szczycie na wzgórzu znajduje się rezydencja Reichenbacha. Al Pentan Amerykański milioner był niezwykle dumny z dokonania tak korzystnej transakcji, dzięki której stary dom na wzgórzu Reichenbachów stał się jego własnością. Chce go więc od razu przewieść do USA, gdzie zamierza sprzedać go za astronomiczną sumę. Na to jednak nie pozwalają krajowe przepisy, które mówią, że musi on mieszkać w „La Maison des Fleurs” przez co najmniej sześć miesięcy. Wraz z rodziną wprowadza się do domu, który jednak jego 10 letniemu synowi Todowi i żonie Weronice nie podoba się wywołując w nich uczucie lęku i strachu, którego przyczyny nie potrafią określić.
Kolejnym punktem w harmonogramie Ala jest organizacja przyjęcia dla przyjaciół (które biznesmeni zawsze urządzają po jakiejś szczególnie udanej transakcji), podczas którego zdarza się wypadek i ginie żona jego kolegi. Lekarz stwierdza zawał serca, co w jej wieku i przy jej tuszy mogłoby wydawać się rzeczą normalną, ale nie to jest przyczyną jej śmierci (Elizabeth zginęła ujrzawszy zjawę).
Dom wydaje się coraz bardziej przerażający a wciąż pojawiające się dziwne postaci, które Tod i Weronika widują w różnych częściach domu utwierdzają ich w przekonaniu, że „La Maison des Fleurs” jest nawiedzony i powinni go jak najszybciej opuścić. Nie wiedzą jednak, że Reichenbach i jego słudzy mają co do nich Inne plany i na pewno nie pozwolą im opuścić przeklętego miejsca żywym…

Niezwykle jestem uradowany z tego, że to ja mam zaszczyt opisać tą wspaniałą książkę, postaram się w tej recenzji zachęcić wszystkich do jej przeczytania gdyż jest ona tego warta, co poniżej postaram się uzasadnić.

Książka opowiada historię nawiedzonego domu, który jest przenoszony z miejsca na miejsce, tak więc raz ląduje w Szwajcarii na wzgórzu Reichenbacha a raz w USA czy Anglii. Kolejni właściciele giną w niewyjaśnionych wypadkach (to jednak nie jest najgorsze) – po śmierci trafiając do domu, gdzie przeżywają straszliwe tortury z rąk hitlerowskich katów pod przywództwem samego Reichenbacha. Tak ma się dziać całą wieczność, dopóki szatański pierwiosnek nie zostanie zniszczony. Sam niemiecki kat został zabity w „domu kwiatów” (tym domu) przez francuskiego żołnierza Pierre Lautrec (należącego podczas II wojny do Ruchu Oporu), który odnalazł go tam po ponad 20 latach bezowocnych poszukiwań wymierzając mu karę podobną do tych, które oprawca sam zadawał jeszcze jako żołnierz armii Hitlera.
Opowieść jest wstrząsająca, napisana w niezwykle ciekawy sposób, a krwawe sceny (których w powieści jest całe mnóstwo) zostały opisane w tak dokładny sposób, że potrafią zmrozić krew w żyłach.
Guy’a N.Smith’a można nazywać kiepskim, nieciekawym czy po prostu zabawnym pisarzem, ale ręczę, że każdy, kto tak o nim myśli szybko zdanie to zmieni po zapoznaniu się właśnie z „Szatańskim pierwiosnkiem”.

W książce autor przywołuje temat zbrodniarzy hitlerowskich, potajemnie w niezwykle wyrafinowany sposób uśmiercających swoje ofiary. A z okazji tego, że jest to horror, a przy tym Smitha (znanego z tego, że lubi on wmieszać w fabułę siły nieczyste, demony) obowiązkowo Reichenbach sprzymierza się z Szatanem, co pozwala mu na wieczną egzystencję w murach „La Maison des Fleurs” tak zwanego domu kwiatów i powtarzające się każdego dnia od nowa tortury. Powieść napisana jest jasnym i przejrzystym językiem, opisów jest tu nie wiele, lecz te, które są w zupełności wystarczają dostarczając nam doskonałego obrazu całej sytuacji, zachodzących zdarzeń. Fabuła jest ciekawa a kolejne rozdziały sprawiają, że ciężko jest się oderwać choć na chwile od lektury. W książce odnalazłem kilku głównych bohaterów (właścicieli domu i ich rodzin) i ciężko było by z nich wybrać jednego, gdyż każda postać ma tu swoje miejsce a cała akcja pokazana jest nam raz z perspektywy 10 letniego chłopca Toda, raz Ala Pennata a innym razem np. żony właściciela domu Weroniki. Pisarz zadbał o to abyśmy mogli łatwo utożsamić się z jego bohaterami w powieści osadził ludzi zwyczajnych mających często te same problemy co my, przeżywających podobnie do czytelników strach czy lęk.
Dla mnie osobiście powieść „Szatański pierwiosnek” nie ma wad, a te drobne niedociągnięcia, które są widoczne nie wpływają znacząco na nasz jej odbiór.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ doskonała atmosfera i klimat
+ hitlerowscy kaci sprzymierzeni z szatanem
+ stylistyka gore
+ nawiedzony dom

Minusy:

- momentami może nudzić
- niektóre sytuacje wydają się powtarzać
- naiwność i krótkowzroczność bohaterów

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -