Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZEW KRABÓW

Crabs Moon

ZEW KRABÓW

ocena:2
Autor:Guy N. Smith
Tłumaczenie:Bolesław Pilecki
Wydanie oryginalne:1984
Wydanie polskie:1991
Wydawnictwo:Phantom Press
Ilość stron:246
Autor recenzji:Paranoid Android
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:4
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Słońce, piękne kobiety opalające się na plaży, muskularni mężczyźni, atmosfera przepychu i bogactwa, a na dokładkę mordercze zmutowane (rosyjskim sosem) kraby giganty a wszystko przedstawione w atmosferze kiczu i tandety. Taki właśnie jest obraz powieści Kraby II .

Akcja toczy się wokół Zatoki Muszli, kompleksu wypoczynkowego Blue Ocean, i małego miasteczka Barmouth, gdzie ludzie terroryzowani przez gigantyczne kraby muszą walczyć o życie. Po drodze fabuła przynosi nam kilka historii bohaterów powieści, którzy giną ćwiartowani i zjadani przez potwory. Po pierwszym znaczącym ataku mutantów, podczas którego zostaje zniszczona tajna baza wojskowa prowadząca eksperymenty nad wykorzystaniem samolotów bezzałogowych, armia zmobilizowana tragedią obstawia pobliskie plaże, kempingi i miasteczka. Konfrontacja nie przynosi jednak większych rezultatów, a wojsko okazuje się być bezradne wobec niezwykle wytrzymałych krabich pancerzy. Ludzie tymczasem (turyści jak też miejscowi) przeżywają gehennę w trwodze oczekując ataku. Morze od tej pory będzie im się kojarzyło nie z wypoczynkiem i zabawą, ale śmiercią i koszmarem.
W największym campingu wybucha panika, ludzie uciekają pod osłoną nocy, niestety nie udaje się to – zaskoczeni przez kraby zostają zjadani i rozerwani na strzępy, tak jak miało to miejsce kilka dni wcześniej w miasteczku Barmouth gdzie nie przygotowani mieszkańcy stali się łatwym łupem zabójców.
Wydaje się, że nie ma już sposobu na ucieczkę, wtedy naukowcy odkrywają związek pomiędzy aktywnością mutantów a pełnią księżyca powodującą przypływy. Postanawiają wykorzystać moment pomiędzy nimi na ucieczkę w głąb lądu… jak to się skończy dowiecie się z kolejnych kart powieści "Kraby II".

Znaczne od początku, co najbardziej rzuca się w oczy to niezwykłe podobieństwo do części pierwszej. Podobny scenariusz, przebieg wydarzeń i postacie (nie te same, ale stworzone jakby na wzór kolegów i koleżanek) czynią z krabów tylko podrasowany klon. Moim zdaniem niezbyt udany zabieg, przez co ludzie z powieści zachowują się tak jakby spotkali przerośnięte skorupiaki po raz pierwszy w życiu, co przecież nie jest prawdą. Często bywa w przypadku kontynuacji, że okazują się tylko marnymi kopiami części pierwszych tak też jest i w tym razem, więc do ręki dostajemy zamiast produktu wzbogaconego, ulepszonego, ciekawszego coś przeciwnego, powielającego błędy pierwowzoru, ale nie dorównującego mu nawet w 1/3.
I tym razem kraby zapolowały na niczego nie podejrzewających turystów (przystojniaków podrywających zakochane wczasowiczki, dzieciaki jedzące lody czy sprzedawców hot dogów) , po raz drugi też nikt nie wiedział co czynić z wrogo nastawionymi stawonogami odpornymi na wszelką wojskową broń. Co ciekawe mało tego że ludzie nie wiedzą jak walczyć z potworami to nawet nie specjalnie interesują się metodami które mogły by pozwolić im przeżyć co uzurpatorzy doskonale zauważają i wykorzystują na każdym kroku.
W części drugiej autor postanowił nam wyjaśnić skąd wzięły się monstra, szkoda, że zajęło mu to dokładnie 1 krótkie zdanie, z którego dowiadujemy się, że mutację spowodował wyciek chemikaliów z rosyjskiego statku. Jak dla mnie rozwiązanie zbyt banalne i żałuję, że wyjaśnione nam to zostało w tak nieciekawy sposób.
Ponad to Guy N.Smith poszedł na tak dalece idące ustępstwa względem poprzedniczki, że nawet nie raczył zmienić, chociaż scenerii, więc akcja rozgrywa się ponownie w Zatoce Muszli i Barmouth.
Podczas czytania powieści odniosłem wrażenie, iż pisarz nie bardzo wiedząc, co tak naprawdę chce osiągnąć, nie mając sprecyzowanego scenariusza postanowili przeprowadzić eksperyment polegający na pisaniu wszystkiego co przyszło mu do głowy, posklejaniu tego w jakąś średnio sensowną całość i szybkim puszczeniu w obieg – co z krabów czyni zabieg czysto marketingowy, zwykłą papkę dla mas.
Mam nadzieję, że przy czytaniu kolejnych części cyklu (przypominam, że obejmuje on 6 części) nie uświadczę tylu błędów, dłużyzny i jałowych scen.

Teraz powinienem ostrzec czytelników przed tą pozycją, tego jednak nie zrobię, ale zapoznanie się z powieścią polecam jedynie największym fanom jedynki. Książka zawiera całą masę kiepskich dialogów, scen i nieciekawych postaci. Napisana została jakby w pośpiechu, co ewidentnie czujemy od samego początku. Tym razem Guy N.Smith postanowił stworzyć kiepską kontynuację doskonałej powieści, jaką niewątpliwie jest „Noc krabów” racząc nas dłużyzną i wtórnością.
Pomimo wszystkich minusów powieści nie powinno się jej skazywać na niebyt czytelniczy, dlatego zachęcam do jej przeczytania. Opisywanej pozycji nie można traktować jak zwykłej książki, w końcu jest ona drugą częścią kultowej już na całym świecie serii KRABY tak więc trzeba rozpatrywać jej wady i zalety w zupełnie inny sposób (podobnie jak serie filmów "Piątku13"), a na znaczną cześć z nich zupełnie przymknąć oko.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ zniszczenie, pożoga i krew
+ zmutowane kraby zabójcy
+ śmiertelna walka ludzkości z bezwzględnymi siłami natury
+ piękne kobiety, przystojni mężczyźni

Minusy:

- wciąż dzieje się to samo
- napisana na siłę, jeden pomysł na całą powieść
- nie wnosi nic nowego względem części pierwszej
- nieciekawa, nużąca swoją schematycznością

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -