Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WAMPIRY I WILKOŁAKI. ŹRÓDŁA, HISTORIA, LEGENDY OD ANTYKU DO WSPÓŁCZESNOŚCI

Vampiri e lupi mannami. Le origini, la storia, le leggende di due tra le piu

WAMPIRY I WILKOŁAKI. ŹRÓDŁA, HISTORIA, LEGENDY OD ANTYKU DO WSPÓŁCZESNOŚCI

ocena:9
Autor:Erberto Petoia
Tłumaczenie:Praca zbiorowa
Wydanie oryginalne:1991
Wydanie polskie:2003
Wydawnictwo:Kraków
Ilość stron:373
Autor recenzji:Haxan
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:9.25
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

Przekonanie o możliwości przemiany ludzi w zwierzęta towarzyszy człowiekowi od początku jego jestestwa, a antropologiczny charakter problemu spotykany jest w literaturze i kulturze rozmaitych krajów od najdawniejszych czasów.

Metamorfoza w zwierzę jest zwykle przerażającym aktem zmieniającym normalnego człowieka w przewrotną, dziką, niebezpieczną dla całego społeczeństwa istotę. Niewątpliwie wszelkie przesłanki traktujące o owej tajemniczej przemianie człowieka w zwierzę były i są interpretowane jako zaburzenia w psychicznej sferze badanego osobnika, nie zaś jako realna transgresja dowodząca o rozległych zdolnościach człowieka. Problem ten pozostaje raczej nietknięty przez ząb czasu i nawet współcześnie pozostaje wielką tajemnicą.

Wiadomo natomiast o teriomorfizacji, która ucieka się do przedstawiania bogów w postaci zwierząt ze względu na ich niebagatelne znaczenie w kulturze łowieckiej, a także z racji funkcji spełnianych w kontekście wierzeń totemicznych. Przypomnijmy sobie wyobrażenia bogów z jakiejkolwiek pogańskiej religii – właściwie niemal każdy utożsamia naturę jakiegoś zwierzęcia, inne są przedstawiane w sposób androkefaliczny.
Istotne znaczenie miało także ukazanie się w 1913 roku pracy J. A. MacCullocha [Encyclopaedia of Religion and Ethics], który omawiane zjawisko podzielił według typów. Ich liczba – niepełna w zakresie statystycznym, w zupełności wystarczyła do potwierdzenia tego ogólnoludzkiego wierzenia. I właściwie już wtedy uświadomiono sobie, że właściwie nie ma kultury, której obca byłaby mitologia przemiany ludzi w zwierzęta.

Petoia w omawianej monografii wampira i wilkołaka, ukazuje nam zjawisko wampiryzmu i likantropii, począwszy od czasów antycznych aż do współczesności. Podkreśla, że przekonanie o możliwości przemiany człowieka w wilka nie jest wyłączną własnością Indoeuropejczyków.
Likantropia jest częścią ogólnoludzkiego wierzenia w przemiany ludzi w zwierzęta drapieżne. W naszej strefie klimatycznej – w Europie, tureckich i tatarskich ludów stepowych Azji, w Chinach i u Indian Ameryki Pn. – drapieżcą tym był wilk, bliżej równika zaś tygrys, lew, lampart, hiena, krokodyl i im podobne.

Pierwsze i podstawowe przekazy o likantropii zebrał J. Bodin, prawnik, teoretyk XVI-wiecznego absolutyzmu francuskiego, historiograf i demonolog. W XIX wieku badania nad wilkołactwem zapoczątkowały próby odnalezienia jego źródła w chorobie psychicznej. Właściwą, czyli kulturową sferę odniesienia dla likantropii dostrzegli dopiero F. G. Welcker i W. Hertz. Pierwszy z nich próbował doszukać się dróg, którymi wilkołactwo mogło rozprzestrzenić się w Europie. Chodzi oczywiście o starożytną Grecję z mitem Arkadii i o plemiona Neurów (tereny Wielkopolski w starożytności), opisywanych przez Herodota, ale hipoteza ta upadła. W Polsce mało zajmowano się wilkołactwem. Prace R. Berwińskiego z 1854 roku zapoczątkowały badania nad likantropią obecne w literaturze ludowej.

Petoia wskazuje na dość istotną kwestię, iż na Zachodzie, Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza w tradycji chrześcijańskiej i w szczątkowych formach europejskiego folkloru, wilkołactwo wywołuje szereg negatywnych reakcji, podczas gdy w innych kulturach nie wywołuje postaw oburzenia czy obrzydzenia. Wynika to z przekonania, iż wilk w tradycjach ludów europejskich utożsamiany jest z drapieżnością, siłą niszczycielską, być może dlatego, że pasterze a także pierwsi mieszkańcy musieli się przed nim bronić.

U Greków bohater arkadyjski Lykaon po podaniu Zeusowi poczęstunku zawierającego ludzkie mięso, miał zostać zamieniony przez niego w wilka. Spożywanie mięsa ludzkiego jest także oznaką przejęcia natury wilka, skrajnie mizantropijnej. Levi-Strauss pisał, że dla zbiorowej podświadomości wilk był może „posępnym wysłannikiem świata chtonicznego”, staje się on towarzyszem głodu, wojny, a tym samym wrogiem ludzi. Wspaniale ukazuje to omawiana książka, w której zawarte są fragmenty beletrystyki światowej opatrzone bardzo dobrymi komentarzami, nie pozbawionymi niekiedy interpretatorskiej nuty. Książka pięknie odzwierciedla drogę, jaką mit o wampirze i wilkołaku, musiał pokonać na gruncie przeobrażeń zarówno kulturowych, jak i społeczno – politycznych. Znajdziemy więc historię o Teofane, wilkołaka Petroniusza, a także szczegółowy rozdział dotyczący Luperków i Berserków, nie pozbawiony bardzo dobrego wstępu dotyczącego przemiany rytualnej i związanym z nią kultu płodności.

Analogia wilkołaka i wampira skorelowała się do tego stopnia, iż wielu badaczy postanowiło używać jednego terminu zastępując drugi. Być może jedną z przyczyn było uznanie wilka za zwierzę podległe tylko likantropii, a co się z tym łączy – wilkołactwem. A przecież te dzikie zwierzę uosabiało także pobratymców wampirów, a także samo wcielenie wampira, czy choćby Draculi. Nie możemy przecież nie wspomnieć, iż wilk był – obok nietoperza – ulubionym medium zwierzęcej metamorfozy B. Stockera. Alfonso M. di Nola we „Wstępie” do „Wampirów i wilkołaków…” stara się rozgraniczyć te dwa zjawiska.

Likantropia, - wg autora - łączy się z momentem narodzin i nieumyślną lub umyślną winą, która im towarzyszy. Istnieje bowiem przekonanie, że wilkołakiem jest ten, kto urodził się w noc Bożego Narodzenia [Wampiry i wilkołaki w tradycji Włoskiej], kiedy dokonuje się objawienie mocy bóstwa, któremu nowo narodzony w pewien sposób przeciwstawia się lub chce go przewyższyć.

Wampiryzm zaś łączy się z wyobrażeniem o śmierci, a raczej „niedobrej śmierci” [gwałtowne zabójstwo, samobójstwo, utonięcie, śmierć nie ochrzczonego niemowlęcia, śmierć rodzącej]. U Serbów i Chorwatów „nie ochrzczeni” to duchy dzieci, które prześladują żywych pod postacią ptaków. U Bułgarów, według motywu rozpowszechnionego we wszystkich krajach słowiańskich, wampiry powstają z trupów osób, które nie otrzymały ostatnich sakramentów lub nie zostały pobłogosławione krzyżem, mają jedno nozdrze itd. Mit wampira związany jest także z pierwotnym wierzeniem, wedle którego zmarli mieliby wracać na ziemię, a ściślej rzecz ujmując – wieść życie w grobach.

Niewątpliwie wspólne dla obydwu zagadnień jest fakt upatrywania się w likantropii i wampiryzmie stanów psychopatycznych, szczególnie w okresie minionego stulecia. Niebagatelne znaczenie miały też prace Freuda, który starał się upatrywać owych dewiacji doszukując się w dzieciństwie badanego pewnych uchyleń w relacjach z rodzicami czy innymi ludźmi. Wszelkie schizofrenie, stany paranoidalne, psychopatyczne, symulacje, były symptomem likantropii albo wampiryzmu, podobnie byli traktowani ludzie chorzy na porfirię, hematofilię lub posiadający pewne dewiacje.
Wspaniałe w niniejszej książce jest nie tylko szczegółowe omówienie tematu, ale także obiektywizm przejawiający się na każdej stronicy dziełka. Nie znajdziemy tu potępienia ze strony autora, ani zbędnych komentarzy, docinków, czy wybiórczych cytatów [wyrwanych z kontekstu] zinterpretowanych na własną modłę. Petoia stara się spojrzeć na problem wampiryzmu i wilkołactwa z każdej niemal strony. Dlatego też znajdziemy tu mity i opowieści z Grecji, Rzymu, Włoch, Skandynawii, Rumunii, całej Słowiańszczyzny, krajów anglosaskich, a także zawarte w doktrynie chrześcijańskiej, nie pomijając literatury. Narrator daje nam niemal wolną rękę w wyborze własnej koncepcji, która wydaje nam się najbardziej przekonująca.

Uważam, że „Wampiry i wilkołaki…” to, obok „Wampira” Marii Janion, kolejna najwartościowsza pozycja dla badaczy tych najstarszych toposów, a także miłośników literatury grozy.
Bardzo polecam!!!
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ bardzo dobre wstępy do każdego rozdziału, które wprowadzają czytelnika w problematykę
+ dobra oprawa graficzna książki - ryciny, grafiki, ilustracje
+ nawiązania do źródeł historycznych
+ zawarte są mity i legendy dotyczące tematu książki
+ książka nie jest horrorem, ale stanowi rzetelną monografię wilkołaka i wampira (którzy stanowią często motyw wiodący w tym gatunku), w oparciu o źródła historyczne, legendy, a także literaturę różnego regionu
+ dobre komentarze i interesujące opracowania dotyczące poszczególnych podrozdziałów
+ język skierowany do każdego czytelnika: maniaka literatury grozy, ale także do pospolitego zwykłego odbiorcy

Minusy:

- rozdział dotyczący literatury mógłby być bardziej rozbudowany

Horror Online 2003-2013 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -