Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POKÓJ NA WIEŻY

brak

POKÓJ NA WIEŻY

ocena:8
Autor: Antologia
Tłumaczenie:Wanda Markowska
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:1991
Wydawnictwo:Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Ilość stron:474
Autor recenzji:Carmilla
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

"Z grobu wyszłam w podsłoneczne strony
Szukać dobra swego, choć umarła,
Kochać męża, co już utracony,
Krew serdeczną wysysać mu z gardła"
J.W.Goethe, Narzeczona z Koryntu

Literatura wampiryczna kojarzy się przede wszystkim z powieścią gotycką: z mrokiem, starymi zamczyskami oraz okrutnymi acz zmysłowymi wampirami wysysającymi krew ze swych bezbronnych, pięknych ofiar. Że jednak nie zawsze tak jest, przekonuje zbiór opowiadań wampirycznych, zebranych przez Tadeusza Rybowskiego.

Bohaterka "Narzeczonej z Koryntu" J.W. Goethe to nieszczęśliwa panna, której rodzina odeszła od pogańskiej religii, córkę poświęciła bogu. Gdy do domu przybywa jej narzeczony, najpierw go informuje, że została przeznaczona nowemu bogu, a on zostanie mężem jej siostry. Dopiero gdy narzeczony oświadcza, że nic wcześniejszych przysiąg nie zmieni, objawia mu swoje prawdziwe oblicze i uśmierca lubego, by móc się z nim połączyć w lepszym życiu, pod opieką starych bogów.

W "Gościu Drakuli" B. Stokera, tytułowy wampir jawi nam się zdecydowanie inaczej niż w słynnej powieści tegoż autora. Tu w ostatniej chwili ratuje angielskiego podróżnego przed atakiem innego wampira, w ostatniej chwili wysyłając wiadomość do hotelu, w którym podróżnik przebywa, z informacją, że może mu grozić niebezpieczeństwo... Czy jednak robi to zupełnie bezinteresownie? Tego się już czytelnik nie dowiaduje...

Zupełnie inna jest bohaterka "Wija" M. Gogola. Jest to przecudnej urody kobieta, potrafiąca jednak przybierać postać obrzydliwej staruchy, zajeżdżającej mężczyzn na śmierć, albo psa, przegryzającego gardła niemowlętom, by wyssać z nich krew. I wampirem (strzygą?) jest jeszcze za życia. Ale umierając prosi by ten, który jej mocy się nie poddał, modlił się za jej duszę trzy noce przy jej trumnie. Po śmierci jednak robi się jeszcze straszniejsza niż była za życia, uniemożliwiając przerażonemu filozofowi spełnienie jej ostatniej woli.

W "Rodzinie wilkołaka" A.K. Tołstoja, tytułowy wilkołak, to charakterystyczny, inny od wszystkich pozostałych wampirów, wampir słowiański. Podobnie jak inne wampiry wychodzi z grobu by pić krew innych. Jedyną cechą która go wyróżnia jest to, że atakuje przeważnie swoich najbliższych krewnych i przyjaciół. I w przeciwieństwie do większości opowieści wampirycznych, wampiry z "Rodziny wilkołaka" nie wywodzą się z arystokracji lecz z ludu.

Jednak już wampiry z opowiadania "Upiór" tego samego autora, to znów przedstawiciele wyższych sfer: brygadierowa i radca stanu. Takiego wampira, czy też – jak chce tego Rybarenko, jeden z bohaterów opowiadania – upiora, rozpoznać można po charakterystycznym mlaskaniu: „nie jest to zwykłe mlaśnięcie, ale dźwięk podobny do tego, jaki wydają wargi przy wysysaniu pomarańczy”. Dziwne jednak wydaje się to, że w taki sposób mlaska jedynie radca, co nie przeszkadza Rybarence uważać za wampira także brygadierowej. Jednak ani w postaci brygadierowej, ani w postaci radcy nie ma nic demonicznego – ot, sympatyczna, dobrotliwa staruszka i jej nieco safandułowaty przyjaciel, dlatego niemal do końca opowiadania brak jest pewności, czy ich upiorność nie jest jedynie wytworem wyobraźni Runiewskiego i Rybarenki.

Z arystokracji pochodzi też wampir z "Biesiady widm" A. Dumasa: jest synem rosyjskiej księżnej i mołdawskiego hrabiego. Podobnie jak bohaterka "Narzeczonej z Koryntu", Kostaki zostaje po śmierci wampirem, by móc zabrać ze sobą do grobu swoją ukochaną. Jednak na tym podobieństwa z utworem Goethego się kończą. Wampirzyca u Goethego uśmierca narzeczonego, by wraz z nim "ulecieć w starych bogów nieba", gdy tymczasem bohater powieści Dumasa, świadom, że jego wybranka kocha jego brata ginie podczas nieudanej próby zabójstwa tegoż. Po śmierci, co wieczór nawiedza Jadwigę, z której powoli wysysa krew. Ginie, ponownie zabity przez brata pobłogosławioną szpadą, będącą relikwią po starym krzyżowcu. Jednak by móc zabić upiora Gregoriska wcześniej musi poślubić Jadwigę, by mieć święte prawo zabić w jej obronie. Ceną za zabójstwo upiora jest jednak śmierć zabójcy: skoro walczył ze śmiercią sam też musiał umrzeć. W powieści Dumasa pojawia się także środek odstraszający wampiry. Nie jest to jednak, jak w większości wierzeń, czy opowiadań ani czosnek, ani krucyfiks, lecz poświęcona gałązka bukszpanu. By przeżyć po ukąszeniach wampira i nie stać się także wampirem Jadwiga do ran na szyi przyłożyć musi ziemię zmieszaną z krwią upiora. Jednak do końca życia pozostaje jej śmiertelna bladość.

Wampirem najbardziej zbliżonym do stokerowskiego Drakuli (tego z powieści, nie z opowiadania "Gość Drakuli") jest Carmilla, bohaterka opowiadania J. Sh. Le Fanu: posiada charakterystyczne dla wampirów ostre zęby, nie toleruje kościoła, w nocy poluje na nowe ofiary, za dnia zaś śpi w trumnie wypełnionej krwią. W typowy też sposób zostaje uśmiercona: za dnia zostaje otwarta jej trumna, serce przebite osinowym kołkiem, głowa odcięta a ciało spalone. Tym, co odróżnia Carmillę od innych wampirów jest pociąg do osób o tej samej płci. Ze swymi ofiarami nawiązuje przyjaźń, jednak bardziej przypominającą relację między kochankami niż typowe damskie przyjaźnie.

Zupełnie odmienna od Carmilli jest Sara, bohaterka opowiadania S. Grabińskiego "W domu Sary". Siły witalne czerpie ona nie z krwi lecz z energii kochanków, którą wysysa z nich poprzez seks. Pozwala jej to zachować życie i młodość. Jej ofiary nie umierają tak szybko, jak ofiary klasycznych wampirów, wysysa ona z nich siły powoli, częściowo upodabniając się do słabnących, stopniowo "zanikających" kochanków. I sposób na jej zabicie też jest nietypowy – zabić ją może tylko abstynencja seksualna. Zagładę upiora ułatwia fakt, że gdy raz upatrzy sobie kogoś na kochanka, który jest odporny na jej zaloty, nie jest w stanie znaleźć sobie innego.

Dość oryginalny jest upiór z opowiadania E.F. Bensona "Pokój na wieży": przez lata nawiedza bohatera tylko w jego snach, które się dzieją zawsze w tym samym domu, zawsze w tym samym miejscu. Gdy bohater dociera w końcu przypadkiem do tego domu widzi upiora ze swoich snów na portrecie, który żadną miarą nie chce dać się przenieść w inne miejsce, a w dodatku krwawi. Jeszcze tej samej nocy upiór objawia się w swojej fizycznej postaci, ale daje się powalić jednym kopniakiem.

Nietypowym wampirem jest także bohaterka opowiadania Z. Siewierskiego "Zemsta zza grobu". Wprawdzie przegryza ona gardło swojej ofiary, ale raczej po to, by ją zabić, niż by pić z niej krew. I wprawdzie z grobu ją wypędza żądza zemsty (pije krew potomka człowieka, przez którego popełniła samobójstwo), lecz to nie ona pała tą żądzą, lecz potomek jej rodziny, który czarami zmusza ją do powstania z grobu i pomszczenia swej śmierci.

Bohater noweli B. Lemana "Pielgrzymka Clifforda M." zamykającej zbiór to już bardzo współczesne, oderwane od korzeni kulturowych ujęcie wampira. Przede wszystkim nie jest on ani nigdy nie był człowiekiem, lecz jest przedstawicielem odrębnego, ginącego gatunku ssaków. Wprawdzie wampiry atakują ludzi, niekiedy nawet doprowadzając ich do śmierci, jednak żaden człowiek po ukąszeniu wampira nie staje się wampirem. Młode wampiry przychodzą na świat w miotach liczących od ośmiu do dwunastu szczeniąt. Jednak przeżyć może maksymalnie dziesięć , gdyż samica posiada tylko dziesięć sutek. Inne od ludzkich mają także wampiry genitalia. Młode wampiry zaraz po urodzeniu są bardzo małe i niepodobne do dorosłych osobników. Od urodzenia mają już zęby. Od razu po urodzeniu pełzną do sutka, przywierają do niego i pozostają tam przez okres około dwóch lat. Przez ten czas samica odżywia się ludzką krwią. Pielgrzymka "Clifforda M." nie jest jednak opowiadaniem o dziwnym gatunku ssaków, lecz o dramacie i wyobcowaniu ich przedstawiciela, tytułowego Clifforda, wychowanego wśród ludzi, który przez to nie czuje się ani wampirem, ani człowiekiem. Gdy w końcu udaje mu się odnaleźć przedstawicieli własnego gatunku: nie czuje się człowiekiem, ale też widzi swoją wyższość nad zdegenerowanymi przedstawicielami swojego gatunku.

Jedyne, czego brakuje w zbiorze jest brak należącego do klasyki gatunku opowiadania J. Polidoriego "Wampir", dzięki któremu do dziś w literaturze wampir kojarzony jest przede wszystkim z wytwornym arystokratom. Jednak opowiadanie to nie zostało pominięte przez przeoczenie, już we wstępie autor zbioru zaznacza, że "Wampir" nie został umieszczony w antologii z braku polskiego tłumaczenia. Podobnie też tłumaczy się brak "Drakuli" B. Stokera, choć, nawet gdyby wówczas istniało polskie tłumaczenie tej powieści, raczej trudno sobie wyobrazić umieszczenie tej, dość obszernej powieści w zbiorze opowiadań.

Obok bogatej galerii postaci wampirów, zaletą "Pokoju na wieży" jest wstęp przybliżający postać wampira. Podzielony jest ona na dwie części: etnograficzno-folklorystyczną i literacką. Ta pierwsza przedstawia postać wampira w wierzeniach ludowych różnych części świata, począwszy od starożytności. Druga część to omówienie literatury wampirycznej i przeobrażeń wampira w literaturze. W części tej znajdziemy omówienia wszystkich przedstawionych w antologii opowiadań, a także informacje o ich pierwotnych, polskich wydaniach.

Trudno polecić "Pokój na wieży" tym, którzy oczekują po lekturze mocnych wrażeń, jednak dla wszystkich miłośników wampirów, oraz dla tych, których interesuje horror jako pewne zjawisko kulturowe, zbiór ten powinien być lekturą obowiązkową.

Zawartość:
J.W. Goethe "Narzeczona z Koryntu"
B. Stoker "Gość Drakuli"
M. Gogol "Wij"
A.K. Tołstoj "Rodzina wilkołaka"
A.K. Tołstoj "Upiór"
A. Dumas (ojciec) "Biesiada widm" (fragment)
J. Sh. Le Fanu "Carmilla"
S. Grabiński "W domu Sary"
E.F. Benson "Pokój na wieży"
J. Siewierski " Zemsta zza grobu"
B. Leman "Pielgrzymka Clifforda M."

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ reprezentatywny wybór opowiadań wampirycznych
+ różne oblicza wampira
+ wstęp
+ noty o autorach
+ bibliografia
+ ilustracje

Minusy:

- dziś już raczej nie straszy
- brak oryginalnych tytułów opowiadań

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -