Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DZIEŃ ŚMIERCI

Deathday

DZIEŃ ŚMIERCI

ocena:4
Autor:Shaun Hutson
Tłumaczenie:Barbara Kaznowska
Wydanie oryginalne:1986
Wydanie polskie:1991
Wydawnictwo:Phantom Press
Ilość stron:288
Autor recenzji:Alchemik
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:6
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

„Piekło jest bezkresne
nieograniczone w swoim zasięgu
albowiem
jest tam gdzie my”

Zaginięcia, brutalne morderstwa - wszystkie te wydarzenia wstrząsają małym miasteczkiem Medworth, gdzie dotychczas najbardziej emocjonującym wydarzeniem była coroczna potańcówka. Teraz tętniące życiem miejsce jest nawiedzane przez żywe trupy. Jedyna wskazówka wyjaśniająca tę sytuację, została przed wiekami wyryta na tajemniczym medalionie. Czy Mortis Diei nadszedł? Oto zagadka, której rozwiązania podejmuje się Lambert.

Tak pokrótce można opisać fabułę „Dnia śmierci”. Niektórym słowo „schematyczna” z pewnością ciśnie się na usta. Czasem ze znanego motywu można zrobić dobrą książkę. Niestety w przypadku tego utworu jest inaczej – akcja nie dość, że nieoryginalna, jest także bardzo łatwa do przewidzenia.

Poza tym w oczy rzucają się pewne nielogiczności. W książce zaginęło ponad 50 osób, a jednak nikt nie zainteresował się tymi wydarzeniami. Lokalna policja skrzętnie je ukrywała – jednak czy zniknięcia mieszkańców miasteczka, na dodatek małego, można tak długo ukrywać? Inną wadą „Dnia śmierci” są durne opisy postaci epizodycznych. Autor skupia się na przykład na doświadczeniach seksualnych postaci, która dwie strony później zostaje permanentnie pozbawiona nie tylko możliwości kochania się, ale i oddychania. Poza tym te „charakterystyki” występują akurat wtedy, kiedy Hutson powinien podnosić napięcie. Tymczasem zamiast zainteresowania w czytelniku wzrasta jedynie irytacja.
Innymi denerwującymi fragmentami są te, w których są opisywane miłosne umizgi bohaterów. Gdybym chciała poczytać romans, a nie horror, mój wybór z pewnością nie padłby na utwór Hutsona, gdyż poziom dialogowy scen miłosnych odbiega niewiele od harlequina..


Opisy morderstw oraz tortur to najlepsze, co „Dzień śmierci” ma do zaoferowania czytelnikowi. Poza tym, autor dosyć sprawnie posługuje się piórem i poza kiepskimi scenami, opisanymi powyżej, „Dzień śmierci” jest napisany strawnym stylem – czyta się go szybko i lekko.

Tę książkę poleciłabym głównie fanom żywych trupów i literackiego gore. Także ci, którzy szukają czytadła, nad którym nie trzeba wiele myśleć, mogą przeczytać „Dzień śmierci”. Pozostałym lepiej polecić inne horrory.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ Szybko się czyta
+ Opisy morderstw

Minusy:

- Schematyczna, nieoryginalna fabuła
- Przewidywalna
- Dłużyzny i zbędne opisy
- Poziom scen miłosnych
- Nielogiczności

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -