Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:STREFA MROKU JEDENASTU APOSTOŁÓW GROZY

Antologia

STREFA MROKU
JEDENASTU APOSTOŁÓW GROZY

ocena:6
Autor: Antologia
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2002
Wydawnictwo:Bauer
Ilość stron:192
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:


Polska literatura grozy nie ma tak wspaniałych korzeni jak literatura francuska czy angielska, wbrew powszechnym opiniom nasza historia nie jest wcale tak uboga jak myślimy. Praktycznie każdy wiek i każda dekada miała swojego pisarza grozy w Polsce i choć w większości są to nazwiska i teksty zapomniane, wyniku tej sytuacji należy się dopatrywać raczej w niechętnej horrorom polskiej kulturze, niż umiejętnościom naszych rodaków. Nic więc dziwnego, że antologia pisarzy grozy ukazuje się jako dodatek do czasopisma. Zawsze trzeba próbować dotrzeć do czytelnika.

Pamiętam, że swego czasu magazyn świętej pamięci „Fantasy” odgrywał szczególną rolę w moim życiu. Pamiętam mroźny grudzień, w którym obok czasopisma znalazła się omawiana tutaj książka. Naprawdę piękny prezent, tym bardziej, że okładka i tytuł jasno głosiły, że mam do czynienia z horrorem. Jednak rzut okiem na nazwiska zasiał wątpliwość w mym sercu. Jak się okazało całkiem słuszną.

Andrzej Sapkowski opowiedział na nowo historię Alicji w Krainie Czarów, i choć temat jest jak wiemy bardzo wdzięczny a umiejętności Sapka niezmierzone, po lekturze odczułem niedosyt. Nie chodzi o to, że to nie horror tylko wspaniała alternatywna wersja znanej historii i opowiedziana z nieco przewrotnej perspektywy. Nie chodzi o to, że moje nazwisko zostało w niej użyte niezgodnie z przeznaczeniem. Po prostu utwór „Złote popołudnie” pojawił się już kilka razy drukiem, po raz ostatni w zbiorze „Coś się kończy, coś się zaczyna” i umieszczanie go jako „otwieracza” antologii grozy zakrawa na bardzo komercyjne zagranie. I całkiem chybione, tym bardziej, że Sapkowski ma w swoim dorobku horrory, które naprawdę potrafią rzucić na kolana. Bardzo przepraszam, tłumaczenie pana Piekary zawarte we wstępie do tego tekstu mnie nie przekonało. Tekst świetny, ale nie do tego typu zbioru.

Po łyżce dziegciu czas na łyżkę miodu. Niezrównany konstruktor dziwnych światów i mistrz literatury przesyconej formą i entalachią, Jacek Dukaj przedstawia nam „Gotyk”, chore, krwawe i brutalne opowiadanie, które w zderzeniu ze skomplikowanym stylem i przewrotną fabułą potrafi zmiażdżyć.

I na dobrą sprawę na przykładzie tych dwóch utworów można omówić całą antologię. Jak można się domyślić poziom tekstów jest niezwykle wysoki i obok wymienionych tu Sapkowskiego i Dukaja należy wspomnieć o subtelnej Grażynie Lasoń-Kochańskiej, tradycyjnie niepokornym Jacku Piekarze i śmiertelnie publicystycznym Rafale Ziemkiewiczu. Po piętach depczą im Damian Kucharski, Jerzy Rzymkowski, Andrzej Ziemiański i Michał Studniarek. Tylko Andrzej Pilipiuk męczy swego Wędrowycza a Tomasz Pacyński stara się być zabawny parodiując Leona Zawodowca. Podstawowym problemem jest brak wspomnianej grozy w niektórych utworach. Mam o to szczególny żal, gdyż piękne wydanie książki, intrygujące ilustracje tekstów sugerują, że będziemy mieć do czynienia z horrorem, no dobrze grozą. I ja wiem, że są jej różne oblicza. Ale z jedenastu zebranych tu tekstów przynajmniej pięć należałoby odrzucić albo chociaż zmienić tytuł antologii. No i wreszcie takie banalne pytanie... Skoro już groza, skoro autorzy w większości znani i lubiani (poza obiecującymi debiutantami – Kucharskim i Studniarkiem) to dlaczego zabrakło Grzędowicza i Orbitowskiego? Dlaczego nie zaproszono Oszubskiego, Zientlaka, Nowosada? Za dużo tych dlaczego...

Naprawdę, trudno mi ocenić ten zbiór z różnych względów. Ujmę to więc w ten sposób, że jeśli ktoś liczy na antologię horroru, lekko, zaznaczam lekko, się rozczaruje. Warto jednak poszukać tego trudno dostępnego wydawnictwa, by zobaczyć jak wiele różnorodności i talentu może się zmieścić w maleńkiej książeczce. A znajdziemy tu: pedofili, potwory, sadystycznych mężów, niezwykłe spotkania ze śmiercią, psychopatę (?), małomiasteczkowe społeczności, psychiatrów, czarownice, uroki, krew i wszystko to co fani horroru lubią najbardziej. Na dokładkę dostaniemy Wędrowycza i Matyldę.

Odważny i wart uwagi zbiorek, choć z nieco dyskusyjnym doborem autorów, tekstów, bohaterów.

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ pomysł
+ wykonanie
+ poziom
+ różnorodność

Minusy:

- dyskusyjny dobór tekstów
- trudna dostępność
- brak kluczowych pisarzy grozy w Polsce

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -