Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BIESIADA WIDM

Nie podano

BIESIADA WIDM

ocena:4
Autor:Aleksander Dumas
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:1990
Wydawnictwo:Wydawnictwo Polskie
Ilość stron:125
Autor recenzji:Carmilla
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Aleksander Dumas ojciec znany jest przede wszystkim jako autor awanturniczych powieści historycznych. Któż nie zna, przynajmniej ze słyszenia lub z ekranizacji, trylogii o trzech muszkieterach, Hrabiego Monte Christo czy Królowej Margot? Biesiada widm, choć nie pozbawiona akcentów historycznych, na tym tle zdaje się być wyjątkiem.

Francja, rok 1831. Aleksander Dumas jest przypadkowym świadkiem jak mieszczanin, Piotr Jacquemin, przyznaje się do zabójstwa żony. Przesłuchującym go funkcjonariuszom opowiada, że po tym, jak obciął głowę żonie, głowa ta przemówiła a następnie ugryzła go w ramię. Po przesłuchaniu mordercy Dumas zostaje zaproszony na kolację do prowadzącego przesłuchanie Jacquemina, mera miasteczka. Przy kolacji współbiesiadnicy, wciąż będący pod wrażeniem wyznania mordecy, opowiadają niezwykłe historie jakich byli świadkami. Mamy więc tu opowieści o głowach arystokratów zgilotynowanych podczas Rewolucji Francuskiej, które żyły po odcięciu od tułowia, o zemście zza grobu skazanego na śmierć bandyty, o procesji zmarłych królów Francji, o szatanie dybiącym na duszę złoczyńcy, o bransolecie z włosów męża, która ostrzegała wdowę przed niebezpieczeństwem oraz o niebezpiecznej miłości wampira.

Miłośnika historycznych powieści Dumasa, oczekującego wartkiej akcji, pościgów, pojedynków i spisków Biesiada widm może rozczarować statycznością akcji i raczej nudnym stylem narracji. Miłośników starych horrorów też Biesiada w pełni nie usatysfakcjonuje - daleko jej do klimatu ówczesnych opowieści grozy takich jak opowiadania E.A. Poe, Wampir Polidoriego czy Carmilla La Fanu. Miłośnikom Poego z pewnością się spodoba historia Jacquemina, przywodząca na myśl Czarnego kota czy Zdradzieckie serce. Urok starych horrorów ma też opowiadanie Kot, woźny i szkielet, które nie przesądza jednoznacznie, czy mamy do czynienia ze zjawami, czy tylko z chorobą psychiczną bohatera. Pozostałe opowieści raczej nie robią wrażenia: historia Artura i Solange jest w większym stopniu melodramatem niż opowieścią grozy, historia Artifailla może zrobić wrażenie na małych dzieciach na lekcjach religii ale już niekoniecznie ma miłośnikach grozy, nie straszy, bo i nie bardzo wiadomo czym miałaby straszyć bransoletka z włosów, chroniąca wdowę przed niebezpieczeństwem, a wampirowi Kostakiemu daleko do lorda Ruthvena czy hrabiego Drakuli. Ciekawostką może być polski akcent w opowieści o wampirach: Jadwiga - bohaterka opowiadania przedstawia się w następujący sposób: "Jestem Polką, urodziłam się w Sandomierzu, to znaczy w stronach, gdzie legendy stają się przedmiotem wiary, gdzie wiara w tradycje rodzinne jest bardzo silna, czasem nawet silniejsza niż w ewangelię. Nie ma zamku, który by nie posiadał swojego upiora, nie ma chałupy, która by nie miała swojego ducha". Po takim wstępie nasuwa się refleksja, dlaczego literatura grozy tak słabo się w naszym kraju rozwinęła.

Na koniec jeszcze kilka słów o wydaniu książki. Wydana nakładem Instytutu Wydawniczego im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w 1990 r. książka, poza tym, że na kiepskim papierze i w miękkich tekturowych okładkach, co można jeszcze poczytać za objaw postawy proekologicznej, nie posiada kilku istotnych informacji. Nie znajdziemy na niej oryginalnego tytułu powieści, autora tłumaczenia (czyżby się wstydził?), daty wydania oryginału ani nawet kilku słów o autorze czy choćby króciutkiego omówienia fabuły. Widać wydawca uznał, że dla części czytelników wystarczającą zachętą do sięgnięcia po lekturę będzie nazwisko autora, a dla części - księżyc w pełni i trzy nietoperze z trupimi czaszkami na okładce i informacja, że książka jest horrorem.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ klimat starych horrorów (dla zagorzałych miłośników ramotek)
+ polskie akcenty (dla miłośników polskich tropów w literaturze światowej)

Minusy:

- nie straszy
- nie wciąga
- miłośnik współczesnych horrorów nie znajdzie tu nic dla siebie
- fatalne wydanie: bez daty wydania powieści, noty o autorze czy choćby kilku słów wstępu

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -