Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POWRÓT KRABÓW

The Origin of the Crabs

POWRÓT KRABÓW

ocena:4
Autor:Guy N. Smith
Tłumaczenie:Anna Mackiewicz
Wydanie oryginalne:1979
Wydanie polskie:1991
Wydawnictwo:Phantom Press
Ilość stron:168
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:6
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Fenomen cyklu „Kraby” mógłby posłużyć za doskonały punkt wyjścia do badań nad społeczeństwem. I to na różnych płaszczyznach jeśli weźmiemy pod uwagę kunszt pisarski Guya N. Smitha. Są jednak rzeczy, które nie śniły się filozofom...

Na terenach posiadłości lorda Cranlarich giną myśliwi i kłusownicy. Milioner, Bruce Mc Kechnie nie jest zadowolony z tego obrotu sprawy, teren ów bowiem ma posłużyć za coroczne miejsce polowań śmietanki towarzyskiej. Odkrywa, że za morderstwa odpowiedzialne są gigantyczne, mordercze kraby, które kilka lat temu zniszczyły kurort Shell Island. Stara się jednak ukryć prawdę przed prowadzącym śledztwo nadinspektorem Broomhall’em i bratem jednej z ofiar, Johnem Raynaldem. Gdy ten drugi wdaje się w romans z kochanką lorda, Christine Blacklaw, kwestia ukrycia prawdy o krabach i wykorzystania ich jako narzędzia zemsty staje się oczywista. Skorupiaki działają jednak według własnego planu i po raz kolejny przystępują do frontalnego ataku na ludzkość. Okolice jeziora Loch Merse spływają krwią.

Guy N. Smith jest rzetelnym wyrobnikiem horrorów. Wielokrotnie krytykowany, konsekwentnie kreuje swoje wizje makabry. Postawę taką można szanować jak i ganić. Sprawia to, że obok książek autora nie można przejść obojętnie. Kto choć raz wciągnął się w kiczowaty horror klasy C w wydaniu brytyjskiego pisarza, zawsze będzie do niego wracał. Omawiana książka może wręcz stanowić kwintesencję jego stylu.

Największym minusem tej części cyklu jest fakt, że zajmuje czwarte miejsce w chronologii zdarzeń. Po pierwsze bowiem, nowa historia nie ma praktycznie żadnych punktów wspólnych z poprzednimi częściami. Po drugie, to właśnie stanowi o wyjątkowości i prezentuje ją jako najlepszą z dotychczasowych. Kto jednak nie przebrnął przez prymitywną „Noc Krabów”, przez totalnie chybiony, nudny i odtwórczy „Zew Krabów”, nie dotarł pewnie do przeciętnych „Kleszczy Śmierci”, a tym samym nie sięgnie, po wreszcie prezentującą przyzwoity poziom część czwartą.

Nie znaczy to, że książka jest w jakiś sposób wyjątkowa. Po prostu poprzednie tomy sprawiały wrażenie napisanych na kolanie, w których większość zdań sprawiała wrażenie nieudolnie położonych szwów, mających połączyć kolejne sekwencje mordu lub seksu. Tym razem całość jest bardziej przemyślana (poza faktem, że kraby przystosowały się do słodkiej wody), wątki erotyczne zostały zepchnięte na margines, a ataki krabów nie są już tak spektakularne i częste, co o dziwo wpływa korzystnie na lekturę. Fabuła choć stanowi niezbyt wyszukana i równie naciągana, wreszcie pojawia się w cyklu, a pisarz stara się budować napięcie i zaskakiwać atakami potworów, dzięki czemu otrzymujemy typowy horror klasy B, który wraz z niewielką objętością okazuje się być idealnym czytadłem na dwie godzinki, w sam raz na krótką podróż pociągiem.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ lekki powiew świeżości
+ wreszcie minimalna fabuła
+ wciąż dużo gore i seksu

Minusy:

- wciąż dużo gore i seksu
- wciąż kraby
- to jednak horror bardzo niskich lotów

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -