Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PÓŁNOC

Midnight

PÓŁNOC

ocena:8
Autor:Dean R. Koontz
Tłumaczenie:Jan Kabat
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:1994
Wydawnictwo:Amber
Ilość stron:496
Autor recenzji:Emilio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:8
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Sieć brutalnych morderstw oplata niewielkie miasteczko w Kalifornii. Agent FBI, Sam Brooker zostaje zobligowany do zbadania ów zagadki. Funkcjonariusz podejrzewa, że coś dziwnego dzieje się w spokojnej dotąd mieścinie: „Przyjechał do Moonlight Cove, gdyż umierali tu ludzie, a oficjalne wyjaśnienia zgonów budziły podejrzenia. Sam przeczuwał, że prawda okaże się niezwykle bulwersująca. Przez lata nauczył się ufać swej intuicji, dzięki czemu jeszcze żył” Przeczucie i tym razem nie zawodzi Brookera, szybko bowiem wychodzi na jaw iż pewien szalony naukowiec pragnie przemienić mieszkańców w nową rasę, odporną na wszelkie ludzkie uczucia i odruchy…

„Północ” to jedna ze sztandarowych powieści Deana R. Koontza. W Polsce została wydana w 1994 roku przez wydawnictwo Amber. Obok takich tytułów jak Łzy smoka, Intensywność, Przełęcz śmierci, Zimny ogień, Grom i Jedyna Ocalona zajęła pierwsze miejsce na liście bestsellerów ogłaszanej przez New York Times. Muszę przyznać, że jest to bardzo reprezentatywna, dla Koontza powieść. Znajdziemy w niej niemal wszystkie elementy charakterystyczne dla twórczości Amerykanina. Kolejny raz będziemy śledzili losy bohatera, któremu przyjdzie stoczyć nierówną walkę z chorym wizjonerem, opętanym jakąś przerażającą myślą. Nie pierwszyzną będzie miejsce akcji, gdyż ta została osadzona w kalifornijskim kurorcie, a stróż prawa jako bohater również żadną nowością nie jest… Jeśli chodzi o głównego bohatera na tym podobieństwa się nie kończą. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz, Koontz kreuje postać „po przejściach”. Doświadczonych życiowo ludzi mieliśmy już w „Opiekunach”, „Łzach Smoka” czy „Intensywności”, w przypadku „Północy” sytuacja maluje się identycznie. Wydaje mi się, że schemat ten ma wiele wspólnego z doświadczeniem życiowym samego pisarza (a w szczególności z nieszczęśliwym dzieciństwem) Sam Brooker jest mężczyzną w średnim wieku, którego dzieciństwo upłynęło pod znakiem strachu, jakiego doświadczał ze strony brutalnego ojca. Później los wcale nie oszczędzał Sama, tragedie rodzinne skutecznie odebrały mu radość życia. On sam w przebłyskach czarnego humoru wylicza powody, dla których warto żyć… Nigdy nie jest ich zbyt wiele: „W czasie podróży sporządził w myślach listę powodów, dla których warto żyć. Była to dość ponura, ale zabawna gra. Przyszły mu do głowy tylko cztery rzeczy: piwo Guinnessa, naprawdę dobre meksykańskie jedzenie, Goldie Hawn i strach przed śmiercią.” Smutne rozważania głównego bohatera sprawiają, że staje się on bardzo bliski czytelnikowi, myślę, że nie skłamie mówiąc, że Sam Brooker to najbardziej zapadająca w pamięć postać, jaka kiedykolwiek wyszła spod pióra Deana Koontza. Akcja książki toczy się w miasteczku Moonlight Cove, to z pozoru senne miasteczko za sprawą „nowego doktora Moreau” staje się areną dla wydarzeń pełnokrwistego horroru. Historia ta, z pewnych względów narzuca na myśl właśnie utwór „Wyspa doktora Moreau” Herberta G. Wellsa i muszę przyznać, że jest ciekawą wariacją na temat tego klasyka. W „Północy” mamy niemal wszystko, co powinna zawierać dobra powieść grozy: Jest duszna atmosfera, przerażające monstra i napięcie, które towarzyszy nam od pierwszej do ostatniej strony. Niepodważalną zaletą jest z pewnością fakt, iż mimo pokaźnej objętości, książkę czyta się jednym tchem i nie można się od niej oderwać. Ciężko jest znaleźć tutaj jakiś przestój w akcji czy fragment, który mógłby nudzić. Akcja jest bardzo dynamiczna i wiedzie nas do finału, który niestety nieco zawodzi. Zakończenie nie jest co prawda dużym minusem, aczkolwiek tak wciągająca powieść mogłaby zostać zwieńczona w bardziej wyrafinowany sposób.

Polecam „Północ” każdemu wielbicielowi literatury grozy, a przede wszystkim fanom twórczości Deana R. Koontza. Jeżeli lubicie spotykać w powieściach ciekawych bohaterów i nie przeszkadza wam schematyczność, to śmiało sięgajcie po ten tytuł. Szkoda tylko, że pozycja ta nie jest od dawna wznawiana, przez co odchodzi nieco w zapomnienie…
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ Wartka Akcja.
+ Sam Brooker.
+ Interesująca historia.
+ Przyjemna lektura.

Minusy:

- Zakończenie pozostawia pewien niedosyt.
- Schematyczność.

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -