Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POLSKIE OPOWIEŚCI Z DRESZCZYKIEM

Polskie opowieści z dreszczykiem

POLSKIE OPOWIEŚCI Z DRESZCZYKIEM

ocena:9
Autor:Krzysztof Teodor Toeplitz
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:1969
Wydawnictwo:Iskry
Ilość stron:257
Autor recenzji:mihaugal
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:
Carmilla - 8

„[...] Idziemy naprzód w świat pełen grozy, o której staramy się zapomnieć, ale która raz po raz przecieka do naszej świadomości czarną strużką niejasnego lęku”
Krzysztof Teodor Toeplitz, posłowie „Polskich opowieści z dreszczykiem”


Nie ma się co oszukiwać - Polska nie jest i nigdy nie była znana z prozy horroru. Pojedyncze przypadki stanowią jednak często dobry przykład, że Polacy potrafią pisać ciekawe opowieści „z dreszczykiem”. Toeplitz dokonał wyboru jedenastu opowiadań polskich autorów, w większości tworzących w latach powojennych, ale także tych, którzy pisali w okresie międzywojennym. Na kartach zbioru znalazło się również opowiadanie autora XVIII-wiecznego - Jana Barszczewskiego. Właśnie jego tekst - „Włosy krzyczące na głowie” otwiera antologię. Poznajemy w nim krótką historię człowieka, któremu przydarzyła się tajemnicza i budząca grozę przygoda z… krzyczącymi włosami. Po lekturze tego opowiadania być może niektórzy z Was z całkiem innej strony spojrzą na swoje wypielęgnowane fryzury.

„Władca czasu” (Antoni Lange) przedstawia nam przebieg osobliwego i bardzo ciekawego eksperymentu z czasem. Przekonamy się, jak proste i kruche jest życie na Ziemi.
Kolejne opowiadanie nosi tytuł „Karakony” (Bruno Schultz) i poznamy w nim dziwaczną i przerażającą przemianę, jakiej uległ ojciec pewnej rodziny.
Następne dwa teksty są autorstwa Stefana Grabińskiego: „W domu Sary” i „Na tropie”. W pierwszym bohater będzie musiał rozwiązać tajemnicę przypadłości swego przyjaciela i stawić czoło pięknej i niebezpiecznej wampirzycy. Drugie opowiadanie przedstawi nam tok dochodzenia, które doprowadzi bohatera do tragicznego rozwiązania zagadki pewnego morderstwa.
„Kowadło morda” autorstwa Karola Irzykowskiego stanowi w antologii udany akcent humorystyczny - pomysłowy i niebanalny. W przedziale pociągu, wraz z młodzieńcami podróżuje tajemniczy jegomość o nieprzyjaznej powierzchowności. Po pewnym czasie wychodzi na jaw jego prawdziwa profesja, a wtedy... zbiera od kompanów podróży prawdziwy łomot.
„Krzyżówka” Michała Choromańskiego zaprowadzi nas w odrobinę surrealistyczny świat lęków głównego bohatera, który podejrzewa swego przyjaciela o zamiar odebrania mu życia.
„Dziwny pasażer” (Janusz Meissner) to opowieść o ponadplanowym podróżnym, który pojawia się na pokładzie samolotu i niepokoi jego załogę.
„Przygoda odmłodzonych” Jerzego Szaniawskiego porusza kwestię manipulacji przy wieku i wyglądzie człowieka. W pewnym miasteczku uniwersyteckim jeden z naukowców odkrywa metodę odmładzania ludzi i zaczyna świadczyć usługi podeszłym wiekiem klientom.
„Histrio, Gibba” Stanisława Zielińskiego to kolejna wyprawa w rejony surrealizmu. Dreszczyku tu co prawda nie ma, ale jest za to wspaniały klimat.
Zbiór kończy „Terminus” Stanisława Lema. Lem znany jest głównie jako fantasta, ale w przypadku tego tekstu widać, że nieobce mu były także rejony grozy, tajemniczego i napawającego niepokojem nastroju. Tytułowy Terminus jest robotem, który jako jedyny członek załogi przetrwał katastrofę statku kosmicznego „Korolian”. Szybko okazuje się, że główny bohater opowiadania, być może znany niektórym z Was pilot Pirx, znajduje się właśnie na legendarnym, osnutym tajemnicą i nieciekawą przeszłością statku. Statku, na którym wciąż obecne są echa przerażającej katastrofy.

Każde z opowiadań jest ciekawe i, co najważniejsze, zawiera pewien ładunek grozy. Czasem, przyznaję, jest to ładunek niewielki, ale teksty są za to wysmakowane i dobitnie świadczą o wysokich możliwościach polskich pisarzy w zakresie literatury grozy. Na dobrą sprawę to nic dziwnego, zważywszy na nazwiska autorów opowiadań. Większość z nich powinna Wam być znana i same w sobie stanowią i co więcej - gwarantują pewną jakość.
Antologię wieńczy posłowie Krzysztofa T. Toeplitza - quasi-felieton na temat grozy i horroru, nie tylko w literaturze, ale w naszym codziennym życiu.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ Ciekawe historyjki na rodzimym gruncie
+ język opowieści
+ świadectwo, że literatura grozy w powojennej Polsce miała się całkiem nieźle

Minusy:

- zaledwie lekki dreszczyk, nie horror

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2014 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -