Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:STO DWADZIEŚCIA DNI SODOMY, CZYLI SZKOŁA LIBERTYNIZMU

Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu

STO DWADZIEŚCIA DNI SODOMY, CZYLI SZKOŁA LIBERTYNIZMU

ocena:9
Autor:Donatien Alphonse Fr de Sade
Tłumaczenie:Bogdan Banasiak
Wydanie oryginalne:1905
Wydanie polskie:2005
Wydawnictwo:Mireki
Ilość stron:470
Autor recenzji:Steradian
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:7
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Drogi Czytelniku! Czy spotkałeś się kiedykolwiek z literackim dziełem do granic możliwości przesyconym pornografią, przemocą i opisem wszystkich dewiacji seksualnych? Czy widziałeś gdzieś tak szczegółowo zobrazowane występki przeciw jednostce ludzkiej, że musiałeś przerwać lekturę i odetchnąć świeżym powietrzem, aby nie doprowadzić żołądka do zwrotu treści? Być może kiedyś tam natchnąłeś się na makabryczne opisy zbrodni oraz towarzyszące im zboczenia, aczkolwiek pragnę Cię zapewnić, iż „Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu” to książka jedyna w swoim rodzaju – kilkaset stron tekstu, które na całe życie pozostawią w Twoim umyśle ślad, a którego nigdy nie zdołasz zatrzeć.

„Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu” to powieść szaleńca, od imienia którego wywodzi się pojęcie sadyzm (rodzaj zaburzenia seksualnego). Mowa tutaj o XVIII-wiecznym jasnowzrocznym myślicielu oraz pisarzu markizie de Sade – człowieku skazanym na wieloletnią odsiadkę za wyimagowane zbrodnie, „podboje miłosne” i kontrowersyjne teksty do jakich przyczynił się/jakie napisał przebywając na wolności. Jego największe dzieło życia, o którym tu mowa powstało za murami osławionej Bastylii, gdzie markiz odbywał jeden z wyroków. Na temat samego de Sade’a napisano wiele doskonałych opracowań, jednak nie sposób nie wspomnieć o jego osobie, kiedy mamy do czynienia z najokrutniejszym i najmroczniejszym dziełem, jakie kiedykolwiek powstało w historii ludzkości ; dziele niejednokrotnie palonym na stosie i uwieńczonym filmową adaptacją Pier Paolo Pasolini’ego pt. „Salo, czyli 120 dni Sodomy”. I chociaż upłynęło już kilka wieków, „Sodoma” nadal wzbudza wiele kontrowersji i jest tematem tabu wśród społeczeństwa. „Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu” to powieść obłożona wieloma zakazami, w tym restrykcją co do publikacji i sprzedaży w niektórych krajach świata.

„Bo jakkolwiek ludzie by się tego obawiali, filozofia powinna powiedzieć wszystko”.
(Sade)

Akcja powieści „Sto dwadzieścia dni Sodomy” rozgrywa się w początkach XVIII wieku, u schyłku panowania ludwika XIV. Czterech niezwykle bogatych libertynów, którzy swą fortunę zawdzięczają zbrodni i sprzeniewierzeniu udaje się do – niedostępnego dla zwykłego śmiertelnika – zamku Silling, gdzie mają zamiar oddać się niesłychanym orgiom seksualnym. Mężczyznom towarzyszą czterdzieści dwie zniewolone osoby: córki a zarazem żony, młodzi chłopcy i dziewczęta w wieku od dwunastu do piętnastu lat (uprowadzeni z dobrych domów w ramach selekcji, której głównym kryterium były piękne ciała, jędrne pośladki, dziewicze pochwy i odbyty oraz duże penisy), ośmiu jebaczy (których wybór podyktowany został monstrualnymi rozmiarami ich członków), cztery straszliwie brzydkie służące (rozkładające się w mdłym fetorze z tasiemcami wydobywającymi się z ich odbytnic), trzy znakomite kucharki wraz z pomocami kuchennymi oraz cztery sławne prostytutki (urozmaicające opowiadaniami pobyt w zamku). U celu podróży, kobiety zostają uświadomione, że dla świata są już martwe. Słowa te nie pozostawiają żadnych złudzeń co do losu, jaki czeka te stworzenia ludzkie. Wszelkie poczynania w zamku – ukrytym w Czarnym Lesie, za niedostępnymi górami, poza granicami Francji – zostają uregulowane ścisłymi rozporządzeniami, które – zgodnie z libertyńską przekorą – zostaną przez ich autorów naruszone, podobnie jak przekroczone zostaną ramy czasowe wyprawy i nie tylko seksualnie, ale też fizycznie będą naruszone ciała ofiar.

„Sto dwadzieścia dni Sodomy” składa się z obszernego wprowadzenia oraz czterech części mających postać dziennika obejmującego sto dwadzieścia dni pobytu kompanii w upiornym zamku. Każdy miesiąc oddany jest dyspozycji jednej z prostytutek-narratorek, której zadaniem jest opowiedzenie stu pięćdziesięciu interesujących historii z własnego życia, co daje razem sześćset „rozmaitych dań”, „mających zaspokoić apetyt” czytelnika i czterech libertynów, którzy – gdy jakiś epizod szczególnie przypadnie im do gustu – natychmiast oddają się jego realizacji.

Opisane perwersje sklasyfikowane zostają w czterech grupach: „namiętności proste, czyli pierwszej kategorii” przyznają pierwszeństwo sodomii aktywnej i pasywnej, heteroseksualizmowi, kaprofilii, pedofilii i sadyzmowi w wymiarze psychicznym; „namiętności podwójne, czyli drugiej kategorii” są kombinacjami poprzednich, a wzmocnione zostają elementami sadomasochizmu, kazirodztwa i bluźnierstwa; „namiętności zbrodnicze, czyli trzeciej kategorii” obejmują sodomię homoseksualną, świętokradztwo i wszelkie akty, które stanowią „obrazę dla prawa, natury i religii”; „namiętności mordercze, czyli czwartej kategorii” kończą się z reguły śmiercią ofiar torturowanych podczas wymyślnych, „udoskonalonych” praktyk seksualnych. Tak więc w książce znajdziemy opisy dotyczące m. in. wieszania kobiet, obcinania piersi i pośladków, topienia, okaleczania, trucia biedaków, smażenia ciał w oleju, pastwienia się nad ciężarnymi kobietami i na ich płodach, nekrofilii, bluźnierstwa przeciw Bogu, itd. Ostatecznie w wyniku działań libertynów śmierć ponosi trzydzieści osób.

„Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu” to dzieło, które zaczyna się jak powieść historyczna, by zainscenizować strukturę teatralną, przekształcające się w dialog filozoficzny, by zakończyć się jako odliczanie zmasakrowanych i tych, co przeżyli. To książka, która zaczyna się z całą pompą powieści historycznej, by pójść do lakoniczności zwykłego opowiadania. A kto pytając o człowieka, chce dotrzeć do samych podstaw, lektura Sade’a nie tylko godna jest polecenia, ale absolutnie konieczna. Wreszcie jeśli Czytelnik pragnie pogłębić swoją wiedzę na temat chorób ludzkiego umysłu, poczuć ciarki na plecach i spaczyć swój umysł (sic!), „Sto dwadzieścia dni Sodomy” to lektura właśnie dla niego.

Recenzję opracowano na podstawie obszernego wprowadzenia do książki „Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu”.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ jedyna książka tak bardzo bulwersująca, wulgarna i niepokojąca
+ porażająca masochistyczna fabuła
+ drobiazgowa narracja
+ profesjonalizm opisywanej materii
+ skatalogowanie wszystkich odchyleń i patologii
+ świadectwo epoki twórczości autora
+ ukazanie skrajnego hedonizmu, który prowadzi do upadku człowieczeństwa

Minusy:

- nadmiar opisywanych zbrodni sprawia, że książka staje się monotonna, wręcz nudna

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -