Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KSIĘŻYCOWY PARK

Lunar Park

KSIĘŻYCOWY PARK

ocena:9
Autor:Bret Easton Ellis
Tłumaczenie:Maciej Szymański
Wydanie oryginalne:2005
Wydanie polskie:2006
Wydawnictwo:Rebis
Ilość stron:399
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:5
Głosów:1
Inne oceny redakcji:


Na dłuższą metę ryzyko związane z robieniem z siebie widowiska polega na tym, że kiedyś trzeba będzie kupić na nie bilet
Thomas McGuanne, „Panama” /motto książki/


Jest rzeczą równie rozsądną ukazać jakiś rodzaj uwięzienia przez inny, jak ukazać coś, co istnieje rzeczywiście, przez coś innego, co nie istnieje.
Albert Camus

Dla wielu Bret Easton Ellis, autor „Księżycowego parku”, to nikt więcej jak cwany hochsztapler, mistrz autokreacji i autopromocji, który pod efektownym stylem i szokującą treścią ukrywa postmodernistyczny bełkot i emocjonalną pustkę. Ale dla wcale licznego grona wielbicieli twórczości Amerykanina to żyjący klasyk, geniusz absolutny i wciąż donośnie rozbrzmiewające sumienie sytej Ameryki. Dla większości zaś to autor kultowej niezwykle drastycznej powieści „American Psycho”, która okazała się największym artystycznym i komercyjnym osiągnięciem pisarza, czyniąc go sławnym i bogatym. Wiadomo też, że Ellis urodził się czterdzieści cztery lata temu w Los Angeles, jako jedynak w rodzinie pośrednika nieruchomościami. Wiadomo, też że w 1985 r. opublikował debiutancką powieść „Mniej niż zero”, swoją pozycję jednego z najwybitniejszych przedstawicieli tzw. Pokolenia X ugruntował następnymi książkami - „(Od)loty godowe” a przede wszystkim „American Psycho”. Tyle wiadomo o Ellisie na pewno. Na jego oficjalnej stronie w sieci istnieją dwie biografie - którą jest tą właściwą pozostaje tajemnicą pisarza.

Odpowiedzi na to pytanie, kim tak naprawdę jest jeden z najbardziej cenionych współczesnych amerykańskich pisarzy miało dostarczyć najnowsze dzieło pisarza „Księżycowy park”. Jak łatwo się domyśleć, zamiast autobiografii, którą miała z ekshibicjonistyczną odwagą pokazać „całą prawdę o Ellisie”, otrzymaliśmy piekielnie inteligentną, przewrotną, jedyną w swoim rodzaju mieszankę zmyślenia i faktów.

Bohaterem książki Ellisa jest ....Bret Easton Ellis - młody zdolny pisarz, który napisał kontrowersyjną powieść...„American Psycho”. Powieść przyniosła bohaterowi niewyobrażalne bogactwo, sławę i uznanie, które niemal natychmiast roztrwonił na szybkie samochody, twarde narkotyki, wykwintne alkohole, łatwy seks i coraz słabsze kolejne powieści. Pierwszy rozdział „Księżycowego parku” to brutalne, pełne gryzącej ironii rozliczenie się pisarza z ...pisarzem. Ellis w sobie tylko właściwy bezlitosny sposób drwi nie tylko z siebie samego, ale całego intelektualno-artystycznego środowiska. Gorzko naśmiewa się zarówno z amerykańskich krytyków, zachłystujących się rzekomą bezkompromisowością autora „American Psycho”, jak z tych, którzy z obrzydzeniem odnoszą się do „pornograficznego” pisarza. Ellis nie odpuszcza ani swym kolego po piórze z Pokolenia X, jak i z hollywoodzkiej śmietance. W jednym rozdziale tworzy konwulsyjnie śmieszny i straszny zarazem obraz artysty staczającego się na dno i marketingowej machiny, żerującej na nim aż do ostatniej wypitej kropli alkoholu i grama wepchniętej w siebie kokainy. Mocny początek.

Ale właściwa powieść zaczyna się od rozdziału drugiego. Bohater „Księżycowego parku” doświadcza cudu. Miłość dawnej ukochanej popularnej gwiazdy filmowej Jayne Dennis ( w Internecie można znaleźć stronę jej poświeconą, mimo że jest postacią fikcyjną) odmienia życia bohatera. Powieściowy Ellis opuszcza naturalne środowisko prawdziwego Ellisa i próbuje żyć ideałem rodzinnego życia w wersji amerykańskiej - domek na przedmieściu, przestronny samochód, rytuał zawożenia dzieci do szkoły. Wydaje się, że bohater oburącz złapał szczęście za nogi. Ale to tylko pozory. Oto na przyjęciu z okazji Halloween wśród gości przebranych za różne straszydła pojawia się ktoś przebrany za Patricka Batemana, głównego bohatera „American Psycho” - yuppie a po godzinach seryjnego mordercy. Wkrótce do pisarza zgłasza się detektyw informujący, że ktoś naśladuje zbrodnie Batemana. Na domiar złego w okolicy giną w tajemniczy sposób chłopcy, a syn Ellisa, wydaje się mieć z nimi coś wspólnego. A to nie wszystko - zabawka córki Jayne najwyraźniej ożywa, w mieszkaniu ktoś nieustannie przestawia meble, a świeżo położona farba całymi płatami odchodzi od ścian luksusowej willi.

Rodzinna idylla zamienia się zatem w to, co miłośnicy grozy lubią najbardziej - koszmar, który wraz z kolejnymi stronami staje się coraz bardziej niezrozumiały i przerażający. Ellis nie specjalizuje się w horrorze, ale dawka którą serwuję w „Księżycowym parku” jest naprawdę imponująca. Z pozoru to opowieść o nawiedzonym domu i historia pisarza prześladowanego przez demony przeszłości. W rzeczywistości autor tworzy tak gęstą tkankę swego dzieła, że bogactwo znaczeń może onieśmielić. Bo to zarazem utrzymany w stylu Stephena Kinga horror o szaleństwie stopniowo obezwładniającym rzeczywistość (szczególnie bliska wydaje się „Mroczna połowa”), jak klasyczna opowieść o duchach starających się przekazać żywym doniosłe informacje. Pojawiają się też i inne klasyczne dla współczesnego horroru elementy - seryjny morderca, demony, nawiedzona potworna zabawka, motyw opętania, a nawet zmutowane potwory. Można by ponarzekać, że Ellis gra znaczonymi kartami, gdyby nie świadomość, że horror jest jedynie pretekstem dla postmodernistycznej gry z czytelnikiem. Prawdziwym celem gry Ellisa nie jest przerażenie odbiorcy (choć udaje się to w wielu scenach w sposób mistrzowski), lecz zwrócenie uwagi na drugie dno. W przypadku „Księżycowego parku” trudno mówić zresztą o „drugim dnie”. - powieść jest tak przepastna, ze można w niej dopatrzyć się kilku równorzędnych wątków - relacji artysta-dzieło, relacji ojcowie-dzieci, społecznej krytyki bogatych elit Ameryki, opowieści o przeznaczeniu, przed którym nie można uciec, jak w końcu przejmującej, niemal poetyckiej historii o umieraniu. Pod tym względem najnowsze dzieło Ellisa szczególnie zaskakuje - zwłaszcza finał ksiązki przynosi całkiem sporo wzruszenia.

Dobrą wiadomością dla tych, których nużyły drobiazgowe opisy ubrań, kosmetyków czy dań wypełniające strony „American Psycho” jest rezygnacją przez autora z tych opisów. Zdumiewa za to co innego. Ellis nigdy nie założył rodziny, a mimo to wiarygodność rodzinnych relacji, zwłaszcza ojcowsko-synowskich, wskazywałaby, że pisarz wychował całą gromadkę dzieciaków. To jeszcze jeden dowód na potęgę wyobraźni Ellisa, który potrafi nie tylko tworzyć hiperrealistyczne obrazy przemocy w „American Psycho”, ale wykreować doskonałą iluzję rodzinnej sielanki, mimo iż nigdy nie zarzucił życia bogatego utracjusza. Zaletą powieści jest też znacznie przystępniejszy, momentami wręcz staroświecki styl. „Księżycowy park” autentycznie wciąga - kiedy trzeba śmieszy, ale znacznie bardziej przeraża. I niekoniecznie dawką grozy - jedną z najbardziej ponurych scen, jest ta przedstawiająca dziecięce party, na której wszystkie dzieciaki nafaszerowane psychotropami snują się jak cienie na ścianach.

„Księżycowy park” nie jest jednak, wbrew różnym, opiniom najlepszą ksiązką Ellisa. Do tego miana brakuje przede wszystkim spójności powieści - pod jej koniec pojawia się zbyt wiele „atrakcji”, które nagle nabierają nienaturalnego przyspieszenia. W istocie zaczyna robić się nieco chaotycznie i nie udaje się utrzymać tak krótko uwagi widza jak przez pierwsze ¾ powieści. Pretensjonalny wydał mi się też motyw z „rozdwojeniem” narratora na pisarza - bohatera a szczególnie dialogi, jakie miedzy sobą prowadzą. Niemniej jako całość „Księżycowy park” jest bez wątpienia dziełem z najwyższej półki. To już nie jest krzyk rozpaczy, kopniak w twarz, nóż wbity w serce, to raczej cichy, ale wyraźny szept dojrzałego pogodzonego z życiem artysty. Ksiązka Ellisa nie jest już pełna wściekłości, a raczej smutnej rezygnacji - cokolwiek byśmy nie zrobili nie zbawimy świata, a ludzie pozostaną tak samo słabi i podatni na zło, jak byli zawsze.

Kup książkę Księżycowy park - Bret Easton Ellis
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ lektura z najwyższej półki
+ jedyna w swoim rodzaju autobiografia
+ bezlitosna ironia autora
+ współczesny horror w pigułce
+ niektóre sceny grozy warte mistrzów horroru
+ zdumiewająca potęga wyobraźni autora
+ wciąga
+ przystępny styl
+ bogactwo znaczeń

Minusy:

- horror jest tutaj raczej pretekstem
- wątki obyczajowe mogą nieco ostudzić zapał czytelników spragnionych tylko grozy
- pod koniec robi się nieco chaotycznie
- nienaturalne przyspieszenie w zakończeniu
- pomysł na narratora-pisarza

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -