Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CZERWONA MASKA

The Painted Man

CZERWONA MASKA

ocena:8
Autor:Graham Masterton
Tłumaczenie:Piotr Kuś
Wydanie oryginalne:2008
Wydanie polskie:2008
Wydawnictwo:Rebis
Ilość stron:276
Autor recenzji:gościnnie: Robert Cichowlas
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6
Głosów:6
Inne oceny redakcji:
Carmilla - 8

Przyznam, że na nową książkę Mastertona czekałem z pewnym niepokojem, obawiając się kolejnej przeciętnej historii opartej na oklepanym schemacie. Powiedzmy sobie szczerze – od czasów „Pogromcy wampirów” Brytyjczyk nie stworzył pozycji, o której można by powiedzieć, że wyróżnia się pośród powieści napisanych w podobnej konwencji w ostatnich latach...

Podczas lektury „Czerwonej maski” pozytywne zaskoczenie ogarniało mnie kilkakrotnie. Po raz pierwszy, gdy uświadomiłem sobie, że powieść nie jest wcale thrillerem, jak zapowiadało wydawnictwo, a przynajmniej nie stricte thrillerem. „Czerwona maska”, stanowiąca drugą część cyklu „Sissy Sawyer” – przypomnę tylko, że pierwszy tom ukazał się w 2005 roku pod tytułem „Zła przepowiednia” – to także rasowy horror. Horror, którego fabuła może kojarzyć się czytelnikowi ze starszymi, doskonale skonstruowanymi, przemyślanymi i wywołującymi „ciary”, pozycjami Grahama Mastertona, których narracja sunie błyskawicą, a akcja trzyma w napięciu od początku aż po ostatnią kropeczkę. W przypadku „Czerwonej maski” już od pierwszych stronic wiedziałem, że mam do czynienia właśnie z taką niebanalną historią, rodem z czasów świetności mistrza horroru.

Dwudziestopięciopiętrowy budynek w centrum Cincinnati szybko zamienia się w istne piekło. W jednej z wind zostaje zamordowany mężczyzna, a towarzysząca mu kobieta cudem uchodzi z życiem. Ranna trafia do szpitala, gdzie okazuje się, że ostrze noża psychopatycznego mordercy zaledwie ją drasnęło, podczas gdy jej towarzysz otrzymał kilkadziesiąt ciosów.

Sissy Sawyer, siedemdziesięciodwuletnią wróżbitkę, karty ostrzegają przed koszmarem, jaki ma wydarzyć się w ciągu najbliższych kilku dni. Tymczasem Molly Sawyer, synowa Sissy, zostaje poproszona o sporządzenie portretu pamięciowego zabójcy mężczyzny z windy. W tym celu udaje się do szpitala, gdzie dochodząca do siebie dziewczyna opisuje sprawcę w najdrobniejszym szczególe.

Znakiem rozpoznawczym szaleńca jest jego twarz – nienaturalnie zaczerwieniona, a także małe, przypominające szczeliny, oczy i usta.

Dochodzi do kolejnych mordów. Policja jest bezradna. Czerwona Maska, bo taki pseudonim otrzymuje morderca, zapowiada, że wkrótce całe miasto spłynie krwią. Tymczasem karty Sissy Sawyer odkrywają przed nią szczegóły kolejnej masakry... Wróżbitka wraz z synową i zaprzyjaźnionym policjantem rozpoczynają pełne „horrorowych gagów” śledztwo.

W powieści dzieje się dużo. Nie sposób się nudzić. Mamy tryskającą krew – nawiasem mówiąc, naprawdę jej sporo! – świetnie zarysowaną atmosferę grozy i „żywych” bohaterów, którzy prowadzą nas do odkrycia mrocznej i, nie boję się użyć tego sformułowania, iście niesamowitej prawdy (odpowiedź na pytanie: kim jest Czerwona Maska, ścina z nóg, aż chce się Mastiemu przybić piątkę). W pewnym momencie, pokonując kolejne rozdziały powieści, przypomniał mi się „Czarny anioł” i jego główny bohater, stający w szranki z rządnym krwi Belialem. Po chwili poczułem magiczną atmosferę rodem z „Wizerunku zła”, w którym opisy świata ukrytego we wnętrzu obrazu zauroczyły mnie wiele lat temu, gdy rozpoczynałem przygodę z literackim horrorem. „Czerwona maska” zawiera wiele smaczków, które mogą wydać się czytelnikowi znajome. Te smaczki ukazane zostały w całkiem innym, nowym świetle i z pewnością spodobają się miłośnikom twórczości pisarza.

Przemyślana to książka, niezwykle dynamiczna i intrygująca. A i zakończenie bardzo sensowne i przyzwoite. Chciałoby wręcz się rzec – niemastertonowskie. Bez wątpienia jednak wyszło spod pióra twórcy „Manitou”. Historię o Czerwonej Masce można bez wahania zaliczyć do tych bardziej udanych w jego dorobku.

Serdecznie polecam.

Książkę kupisz TUTAJ
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ świetny pomysł
+ „żywi” bohaterowie
+ żwawa narracja
+ sugestywność opisów
+ wciąga od pierwszej strony

Minusy:

- mogłaby być nieco dłuższa
- postać Trevora – jako jedyna wydała mi się nieco „drętwa”

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -