Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KSIĘGA STRACHU TOM 2

KSIĘGA STRACHU TOM 2

ocena:6
Autor:zbiór opowiadań
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2007
Wydawnictwo:Runa
Ilość stron:480
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Dwutomowa antologia „Księga strachu” jest przedsięwzięciem, któremu nasz serwis kibicował od samego początku i w pewnym stopniu przyczynił się do jego powstania. Z tym większą niecierpliwością czekaliśmy na efekt końcowy, który zaowocował pięknie wydanymi książkami. Jak to jednak bywa z antologiami, poziom zawartych w nich tekstów bywa różny i nie zawsze nawet ma to związek z nazwiskiem dane opowiadanie firmującym.

Zbiór otwiera oczywiście opowiadanie Anny Brzezińskiej i muszę przyznać, że to bardzo dobry zabieg. „Ulica” jest nastrojową i ponurą historią odwołującą się do miejskich legend. Tajemnicza ulica nie istniejąca na żadnej z map pojawia się czasem w mieście, a każdy kto przez nią przejdzie zostaje naznaczony piętnem. Śledzimy losy głównej bohaterki, która wyjątkowo arogancko przedarła się przez tytułowe miejsce... Opowiadanie znakomite, nastrojowe, jak zwykle udowadniające świetny warsztat autorki, ale... trudno tu się doszukać horroru, co wprawdzie nie jest zarzutem, jednak w najlepszym wypadku można podciągnąć utwór pod opowieści niesamowite, czy raczej dark fantasy. Poważniejszym zarzutem jest umiejscowienie akcji poza Polską. Może i dodaje to nieco niesamowitości, ale przecież bez straty dla tekstu można było osadzić fabułę w rodzimych stronach, na czym tekst na pewno by zyskał.

Wielkie oczekiwania miałem wobec „A szczyt, normalnie, rozpieprzony!” Eugeniusza Dębskiego i równie srodze się zawiodłem. Opowiadanie o wyprawie na szczyt Kilimandżaro oczywiście jest napisane wprawnie, ale bez werwy. Krótki wątek kryminalny i walka o czystość języka polskiego (znakomita zresztą) nie zatrą wrażenia, że tak naprawdę mamy tu do czynienia z historią, w której autor chciał się pochwalić swoim niemałym osiągnięciem, czyli wyprawą do Afryki na najwyższy szczyt kontynentu.

Prawdziwego horroru doczekałem się dopiero u Anny Kańtoch w „Cmentarzysku potworów”. Historię iluzjonisty, który został wynajęty do straszenia dzieci pewnego mafioza, czyta się wręcz błyskawicznie. Choć więcej tu akcji, nie brak nastroju i intrygującej fabuły, która stawia ten tekst jako jeden z najlepszych w zbiorze.

Mariusz Kaszyński w „Przebudzeniu” już tytułem i pierwszym zdaniem wykłada wszystkie karty na stół. Historyjka mężczyzny, który wstaje z grobu i rusza do domu została uratowana zakończeniem, choć mamy tu tak naprawdę do czynienia z makabreską. Utwór prosty, a jednak o wiele lepszy od słabiutkiej „Przerwanej lekcji” tegoż autora z poprzedniego tomu.

Sinusoidę wzlotów i upadków kontynuuje Krzysztof Kochański w „Sto dziewięćdziesiąt zapałek”. Świetnie przemyślane, poruszające opowiadanie o dziewczynce z domu dziecka, świeżo przyjętej do rodziny adopcyjnej. Dziewczynkę nękają straszliwe koszmary, zdaje się widzieć duchy, skrywające przerażający sekret. Prawda okazuje się jednak dużo bardziej prawdopodobna i... straszna. Bardzo dobry tekst, pełen mylnych (choć nieskomplikowanych) tropów. Duże brawa dla autora.

Jacek Komuda nie zaskoczył. I to podwójnie. „Nie trać waszmość głowy” nie dość, że jest typowym tekstem autora, to jeszcze ukazał się drukiem dużo wcześniej. A podobno miały tu być tylko świeże teksty. Niemniej, z radością odświeżyłem sobie historię pana Dydyńskiego i jego próby zdobycia nagrody za głowę infamisa. Tekst pod każdym względem znakomity, ale wspomniane zarzuty pozostawiają pewien niesmak. Tym bardziej, że w swym dorobku pan Komuda ma kilka „groźniejszych” tekstów i skoro już coś zostało odgrzane...

Kazimierz Kyrcz jr i Łukasz Śmigiel prezentują nam „Bagaż doświadczeń”, który tak naprawdę kończy się zanim się jeszcze zacznie. Ciekawe zawiązanie akcji i interesujące przedstawienie bohaterów domaga się czegoś więcej, niż krótkiej nowelki, która zanim zacznie straszyć - dobiega końca. Jest dobrze, ale mogło być lepiej.

W „Diable warszawskim” Wojciecha Orlińskiego spotykamy młodzieńca zawierającego pakt z diabłem. Niby banalna historyjka, a jednak opowiedziana sprawnie i lekko, pozostawia na twarzy cyniczny uśmiech. Ot, opowiastka niesamowita bez strachu.

Magda Parus przedstawia nam świat zmiennokształtnych i polujących na nich łowców. „Bestie” to typowa opowieść akcji ze, zdawać by się mogło, banalną fabułą i zakończeniem, niemniej styl autorki i jej pomysłowość sprawiają, że już ostrzę sobie zęby na jej debiutancką powieść, która jak myślę będzie kontynuacją przedstawionej tu historii. Autorce daję kredyt zaufania, zamawiam gdy tylko wyjdzie „Wilcze dziedzictwo” i narzekam, że znów akcja za granicą, we Francji. A co wilkołaki w Polsce to wstyd?

„Całkiem inny świat” to idealny tytuł do opowiadania Michała Studniarka. Historia chłopaka, któremu strach zdominował życie, boi się nie tylko dresów pod blokiem, ale i pani w kiosku, jest po prostu ujmująca. Na drodze chłopca staje stary malarz, który zdradza mu sposób radzenia sobie z lękiem. Nie zabrakło nawet pięknego morału. Opowiadanie bardzo mi się spodobało - jest napisane zręcznie, z pomysłem, mogłoby się nawet znaleźć w podręczniku dydaktycznym klasy szóstej w temacie o tolerancji zaraz po „Liście do ludożerców” Mirona Białoszewskiego. Zamieszczenie go w „Księdze strachu” jest już jednak nadużyciem.

Twórczość Izabeli Szolc śledzę od czasu jej publikacji w „Fantasy” i od czasu „Opętania” konsekwentnie omijam. Niemniej „Cudzoziemki” zaczęły się bardzo intrygująco i brutalnie. Opowieść porwanej, gwałconej i maltretowanej kobiety jest wstrząsająca i poruszająca, a samo opowiadanie najbliższe horrorowi w całym zbiorze. Autorka zręcznie radzi sobie z opisami zarówno fantastycznych ucieczek bohaterki w świat wyobraźni, jak i z psychologicznymi zagrywkami oprawcy. Po tym opowiadaniu na pewno dam autorce kolejną szansę.

Zbiór zamyka Wit Szostak opowiadaniem „Miasto grobów. Uwertura”. Kolejne znakomite opowiadanie w tym tomie, jednak również i kolejne nadużywające jej tytułu. Wywiad opowiadający o życiu i śmierci słynnego Polaka, którego personaliów trudno się nie domyślić jest wyborny i napisany w sposób oryginalny i pomysłowy. Nie sposób nie pochwalić języka autora. A jednak znów nie ma tu nic z horroru, nawet ten strach jest bardzo umowny...

Cóż można rzec więc o całej antologii? Drugi tom Księgi Strachów przedstawia się znacznie lepiej od pierwszego. Poziom tekstów jest bardziej wyrównany, jest tu dużo więcej utworów z górnej półki fantastyki. Niestety, fantastyki właśnie. Bo choć autorki uprzedzały, że strach będzie w antologii potraktowany na różne sposoby, spodziewałem się jednak, że zbierając tyle znamienitych nazwisk uda się stworzyć polską antologię grozy. Jak się okazuje - mamy świetnych pisarzy, znakomitych fantastów, ale wolimy pisać o smokach i rycerzach niż o demonach i makabrze, bo to nam się jakoś mniej dziecinne wydaje. Strach się bać. Ale kupić lub chociaż poczytać warto.

Kup książkę Księga strachu 2 - antologia
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ znów piękne wydanie
+ równiejszy poziom tekstów
+ udane otwarcie zbioru
+ teksty pań Kańtoch, Parus i pana Kochańskiego
+ dobra antologia opowiadań fantastycznych...

Minusy:

- ... w których jeszcze mniej grozy niż w poprzednim tomie
- niektóre teksty są tu tylko dla nazwisk
- niektóre naprawdę nie wiem dlaczego

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -