Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CYTADELA STRACHU

Citadel of Fear

CYTADELA STRACHU

ocena:5
Autor:Francis Stevens
Tłumaczenie:Anna Reszka
Wydanie oryginalne:1984
Wydanie polskie:1992
Wydawnictwo:Alfa
Ilość stron:296
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:


Francis Stevens to pseudonim artystyczny urodzonej w 1884 roku Gertrudy Barrows Bennett. Ta skromna i spokojna pisarka z pogranicza horroru i fantasy nie zdążyła w trakcie swej krótkiej kariery wpisać się w kanon literatury, udało się jej jednak zachwycić publikowanymi w „The Argosy” i „Weird Tales” jej współczesnych pisarzy (m.in. A Merritta i H.P. Lovecrafta). Pewnie tylko dzięki tym rekomendacjom nie skazano jej na całkowite zapomnienie i możemy dziś, przy odrobinie wysiłku dotrzeć do jej najbardziej reprezentatywnej powieści „Citadel of fear”. Początkowo publikowana w odcinkach w tygodniku „The Argosy” ostatecznie ukazała się w całości w 1970 roku. Dwadzieścia dwa lata później trafiła na nasz rynek.

Dwóch poszukiwaczy złota, Colin „Boots” O’Harra i Archer Kennedy, gubi się na pustyni w południowej Ameryce. Cudem, głównie dzięki uporowi i sile „Bootsa” docierają do zbawiennej plantacji ukrytej wśród wzgórz „Collados del Demonio”. Poznają w niej ekscentrycznego Norwega – Svenda Biornsona. Ciekawski Kennedy odkrywa wkrótce, że strzeże on tajemnicy pradawnego kultu Quetzalcoatla. Szybko okazuje się, iż w dawnych legendach jest więcej niż ziarno prawdy, a mężczyźni znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie.

Francis Stevens prezentuje nam ciekawy misz masz powieści przygodowej z literaturą grozy, pełnymi garściami czerpiąc z Wyspy Doktora Moreau czy wcześniejszych utworów Lovecrafta. Niestety, bardzo często widać nieporadność w konstruowaniu postaci, wszystkie bowiem są niezwykle jednowymiarowe. Boots od początku do końca jest dobrodusznym, tępym siłaczem, a Kennedy zepsutym draniem. Co gorsza, autorka często serwuje nam komentarz odnośnie ewentualnych wydarzeń, zdradzając tym samym dalszy przebieg wydarzeń. Pozbawia to lekturę wszelkich znamion nastroju niepokoju i lęku jaki początkowo autorce udaje się wykreować. Początek bowiem jest zachęcający. Tajemnicze miasto ukryte wśród gór, kryjące straszliwe tajemnice, groźny kult strzeżony przez wilkołaki... Gdy jednak akcja przenosi się do Europy, całe napięcie opada, ustępując miejsca kolejnym zdarzeniom będącym sztampowymi już w czasach autorce współczesnych.

„Cytadela strachu” to utwór dla zwolenników starszych form literackiej grozy, choć i nawet w tym przypadku więcej tu przygody niż rzeczywistego horroru. Przeczytać zawsze można.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ jedyna okazja by poznać pisarkę

+ dużo klasycznej grozy


+ początek utworu

Minusy:

- zbyt szablonowe postacie


- to wszystko już gdzieś było


- czasem tu więcej przygody niż grozy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -