Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CIEMONOŚĆ PŁONIE

Ciemność płonie

CIEMONOŚĆ PŁONIE

ocena:8
Autor:Jakub Ćwiek
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2008
Wydawnictwo:Fabryka Słów
Ilość stron:312
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:3
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Katowicki dworzec to miejsce szczególne. Dla jednych to perełka socjalistycznej architektury, a dla drugich to wielka bryła bez wyrazu i jednocześnie zwykła wylęgarnia patologii. Ja sam pokonywałem ten dworzec niezliczoną wręcz ilość razy. I przyznam jedno: chyba nie ma drugiego takiego miejsca w Polsce. Dlatego, gdy tylko dowiedziałem się o powieści „Ciemność płonie”, od razu postanowiłem, że muszę ją przeczytać. To był impuls, zwyczajny ludzki odruch. Horror na katowickim dworcu wydał mi się tematem bardzo atrakcyjnym. Teraz, już po lekturze książki, mogę tylko pogratulować Jakubowi Ćwiekowi jego najlepszego dzieła.

Natka, młoda studentka kulturoznawstwa zostaje zaczepiona przez grupę agresywnych wyrostków. Z pomocą przychodzi jej Darek, katowicki bezdomny, który szybko przegania łobuzerię. Natka, niejako w podzięce, postanawia podarować swojemu wybawcy tajemniczy medalion z wygrawerowanym symbolem katowickiego dworca, który w niewyjaśnionych okolicznościach znalazł się w portfelu dziewczyny. Studentka nie wie jednak, że tym samym dokonała zamiany ról, co wkrótce całkowicie odmieni jej życie. Niebawem Ciemność zapuka do jej drzwi, a jedynym bezpiecznym miejscem stanie się właśnie dworzec.

Jakub Ćwiek to pisarz młodego pokolenia, który jest szczególnie znany w kręgach miłośników fantastyki. Rozgłos przyniosły mu zbiory opowiadań o nordyckim bogu Lokim („Kłamca”, „Kłamca 2”). Autor, swoją pozycję na rynku przypieczętował niedawno wydaną mroczną powieścią „Liżąc ostrze”. Jednak to właśnie jego najmłodsze dziecko, czyli „Ciemność płonie”, zawiera największą dawkę grozy. Sam Jakub Ćwiek, podczas konwentu Avangarda 2008, miał określić swoją powieść mianem najlepszego dzieła, które wyszło spod jego ręki. I chyba ma rację, bo myślę, że na taką książkę czekało wielu fanów grozy.

Tym, co szczególnie rzuca się w oczy w powieści „Ciemność płonie” jest wizja katowickiego dworca, który jest obecnie solą w oku miejskich włodarzy. Ogromna bryła, wsparta na charakterystycznych kielichach z mnóstwem sklepów i zakamarków, robi wrażenie. Miejscami, rzeczony dworzec przypomina w książce Ćwieka prawdziwy gotycki labirynt. Mimo, że akcja utworu koncentruje się przede wszystkim na Natce, to chyba nie będzie nadużyciem, jeśli napiszę, że powieść ma swojego bohatera zbiorowego. Są nim dworcowi bezdomni, a dokładnie rzec ujmując Wybrani, jak ich określa autor. Wybrani, czyli osoby, które zostały wplątane w niebezpieczną grę z Ciemnością. Stawką jest oczywiście ich życie, a Ciemność ima się różnych sposobów i najbardziej wymyślnych podstępów, żeby odebrać im ich najcenniejszy dar życia. Pewnie wielu z Was zachodzi teraz w głowę, czym jest ta Ciemność. Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Zresztą sam Ćwiek nie wyjawia nam tego w swojej książce. Można tylko domyślać się, że Ciemność jest rodzajem zła, ilustracją własnych lęków, nieznanego, czy nawet piekła. Pal licho kwestię nazewnictwa, ponieważ istotne jest to, że Ciemność jest oryginalnym powieściowym schwarzcharakterem. Trzeba przyznać, że Wybrani tworzą prawdziwy konglomerat osobowości. Jest tu Literat- podstarzały pisarz, którego opowiadanie zostało opublikowane w Playboy’u, jest Albert – prawdziwy Ślązak i były górnik, jest Iza – leciwa prostytutka oraz Tadeusz – olbrzym o gołębim sercu. Każda postać posiada swoją własną historię, którą z biegiem czasu udaje się czytelnikowi poznać w mniejszym lub większym stopniu. Momentami jest strasznie, bywa też zabawnie, a w finale robi się wręcz wzruszająco. Autor powieści zręcznie wplótł do swojego utworu nawiązania do współczesnej popkultury. Ciekawym pomysłem jest również wykorzystanie w tekście miejskich legend, jak chociażby tej o czarnej wołdze. Jakub Ćwiek stara się oddać każdy detal katowickiego dworca i samego miasta. Wszystko to doprawia działaniem lokalnej mafii, której reprezentantem na dworcu jest odpychający Heniek, zagorzały fan komiksów. Pod względem językowym jest całkiem nieźle. Może jedynie język Alberta nieco kuleje. Ten jego śląski sprawia wrażenie zbyt wygładzonego, co w ostatecznym rozrachunku nie wypada dość przekonywująco. Choć z drugiej strony, osoby, które nie mieszkają na Górnym Śląsku, pewnie nawet tego nie dostrzegą. W utworze pojawiają się także zjawy, demony przeszłości każdego z bohaterów, a w finale prawdziwy egzorcysta i tzw. pociąg widmo. Brzmi kusząco, prawda?

W zasadzie od samego początku pokrywałem wielkie nadzieje w najnowszej powieści Jakuba Ćwieka. I nie zawiodłem się na jego książce. Myślę, że spokojnie można nazwać „Ciemność płonie” najlepszym utworem w dorobku literackim pisarza. Bo w gruncie rzeczy, „Ciemność płonie” to nie tylko prawdziwie polski horror, ale również opowieść o nas samych... o ludziach z problemami, którzy szukają w swoim życiu szczęścia.

Książkę kupisz TUTAJ
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ pomysł

+ prawdziwa mozaika bohaterów

+ to chyba najstraszniejszy utwór autora


Minusy:

- język Alberta jest trochę mało wiarygodny

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -