Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:RED

Red

RED

ocena:7
Autor:Jack Ketchum
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:2002
Wydanie polskie:0
Wydawnictwo:Leisure Books
Ilość stron:304
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Strata ukochanego zwierzaka czasem jest dla człowieka większym ciosem niż śmierć drugiego człowieka. Doskonale widać to na przykładzie dzieci, które potrafią wylać morze łez nad najdroższym chomikiem lub też złotą rybką, która brykała w okrągłym akwarium. Tą swoistą wariację na temat lęku przed stratą kogoś bliskiego, postanowił wykorzystać Jack Ketchum w swoim utworze. Z jakim skutkiem? Oceńcie sami.

Książka opowiada historię Avery’ego Ludlowa, podstarzałego Amerykanina, którego trawi nieustanna samotność. Światełkiem w tym tunelu samotności jest dla niego 14-letni pies Rudy. Ten niepozorny psiak to dla Ludowa niemal cały świat. Gdy mężczyzna wraz z Rudym postanawiają wybrać się na ryby, czeka ich niemiła przygoda. Zostają napadnięci przez grupę lokalnych wyrostków, którym przewodzi zdegenerowany osiemnastolatek, Danny McCormack, syn miejscowego bogacza. Danny bezlitośnie uśmierca czworonoga, co dla Avery’ego jest niczym cios w samo serce. Mężczyzna nie zamierza jednak tak tego zostawić.

Kolejna dramatyczna powieść spod ręki samego Jack’a Ketchum’a. Przyznam szczerze, że potrzebowałem czasu, żeby się przekonać do tej lektury. Czytając ją za pierwszym razem, nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Dopiero drugie podejście do „Red”, uświadomiło mnie, że to całkiem przyjemna książka, a ładunek emocji, jaki w sobie nosi, wystarczyłby na obdarowanie kilku innych powieści. Utwór ten to przede wszystkim przejmujące studium samotności. Portret Avery’ego Ludlow’a, jaki kreśli tutaj Ketchum, trąci melancholią i smutkiem. Ludlow jest tak naprawdę siwowłosym dinozaurem, który ledwie stąpa po ziemi. Mężczyzna nosi w sobie mit starej, dobrej Ameryki. Mit Ameryki honorowej, sprawiedliwej, przywiązanej do tradycji i rodziny. Danny McCormack jest tego zupełnym zaprzeczeniem. On ma w nosie starą Amerykę, a na jego twarzy niemal można wyczytać zwykłą pogardę dla świata starych ludzi.

Tym, co wyróżnia powieść Ketchuma od jej, skądinąd bardzo przyzwoitej, ekranizacji, jest paleta emocji, która towarzyszy czytelnikowi podczas lektury. Pomijając już fakt, że główny bohater jest nieco lepiej skrojony, to jeszcze cała historia jest jeszcze bardziej przejmująca. Ból po stracie ukochanego zwierzaka zostawia swoje piętno niemal na każdej stronie. Autor robi to w sposób bardzo sugestywny, niejako chce, abyśmy sami zakosztowali trochę tragedii głównego bohatera.

Fani Ketchumowskiej makabry mogą poczuć się jednak nieco rozczarowani, ponieważ więcej tu ludzkiego dramatu aniżeli horroru. Za to jest to dramat w najlepszym wydaniu, a i cienie grozy również tu padają. Autor starannie dobiera słowa. Robi to w sposób zwięzły, ale przy tym dobitny. Wszystko to wpisuje się w emocje, które stara się nam przekazać Ketchum.

Rozkładające się truchło psa urasta tu niemal do rangi symbolicznej. Staje się ono pretekstem do poszukiwania sprawiedliwości. I wcale nie jest to tego rodzaju wendeta, którą doskonale znamy z utworów grozy. Ludlow szuka zdroworozsądkowych możliwości rozwiązania całej sprawy. Okładka książki jest pod tym względem nieco myląca, ponieważ nie jest to jakiś krwawy „revenge” w wykonaniu głównego bohatera, choć ostatecznie los sam wymierza sprawiedliwość. Początkowa prośba o przeprosiny i przyznanie się do winy zamienia się w medialną nagonkę, co również działa w drugą stronę. W okna domostwa Ludlowa lecą cegły, a w końcu jego dobytek idzie z dymem. Konfrontacja przybiera na sile, a każdy z antagonistów jest na tyle uparty, że nie chce ustąpić.

„Red”, podobnie jak i „Hide and Seek” to zupełnie inne oblicze Ketchuma niż to, do którego przyzwyczaił swoich czytelników. Tempo akcji jest tu znacznie wolniejsze, bohaterowie negatywni jakby mniej zdeprawowani, a i skala przemocy znacznie mniejsza niż w takim „Off Season”, czy „The Girl Next Door”. Jednak nawet w nieco bardziej ugrzecznionym wydaniu, Jack Ketchum nie zawodzi, a na brak emocji nie można narzekać.

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ emocje

+ nieźle skrojona postać Avery’ego Ludlowa

Minusy:

- to nie jest najlepsza powieść autora

- więcej tu dramatu niż horroru

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -