Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POKÓJ DO WYNAJĘCIA

Pokój do wynajęcia

POKÓJ DO WYNAJĘCIA

ocena:5
Autor: Antologia
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2008
Wydawnictwo:RedHorse
Ilość stron:400
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

W ubiegłym roku sporo zamieszania na rodzimym rynku wydawniczym wywołały dwie antologie opowiadań wydawnictwa Red Horse. Mowa oczywiście o „Trupojadzie” i „Pokoju do wynajęcia”. Jednak trzeba uczciwe przyznać, że „Pokój do wynajęcia”, mimo że poprzedzony lekkim wstępem Łukasza Orbitowskiego, wypada wyraźnie gorzej niż pierwszy tom antologii grozy.

Czasy utyskiwania na polski horror literacki i rynkową posuchę chyba już minęły. Gdy do księgarń trafił najpierw „Trupojad”, a później „Pokój do wynajęcia”, powiedziałem sobie, że muszę je mieć. Tak się oczywiście stało, choć po lekturze obu książek, targają mną mieszane uczucia. Rękę do tego przyłożył właśnie „Pokój do wynajęcia”. Kuszący wstęp Łukasza Orbitowskiego niech nikogo nie zmyli, bo drugi tom antologii nie spełnia pokrywanych w nim oczekiwań.

Ewa Mroczek „Tylko ciało”
Historia ponętnej wiedźmy, imieniem Aliya, która została wezwana do jednego z domostw, aby rozprawić się ze śmiało poczynającym sobie trupem. Potencjalnie łatwy zarobek okazuje się być trudniejszym orzechem do zgryzienia, niż można by przypuszczać. Masa humoru, zabawnych sytuacji i żonglerka motywami grozy to esencja tego tekstu. Szkoda jedynie, że jest zdecydowanie śmieszniej niż straszniej.

Adam Miśtak „Worek”
Miniaturka, traktująca o psychopacie, siejącym terror na jednym z polskich blokowisk. Poprawne pod względem warsztatowym, puenta też zgrabna. Poza tym, niewiele więcej można o tym utworze powiedzieć ze względu na jego ograniczone rozmiary. Czyta się jednak przyjemnie.

Tomasz Golis „Pokój do wynajęcia”
Tytułowe opowiadanie zwyczajnie rozczarowuje. Fajny wstęp pobudza apatyt czytelnika na więcej, ale sam finał jest bezpłciowy i nawet w połowie nie zaspokaja czytelniczych oczekiwań.

Sebastian Imielski „ Kraina”
Opowieść o udręczonych chłopcach, przykutych do szpitalnych łóżek. Zmęczeni szpitalną rutyną, zaczynają snuć wyobrażenia o tytułowej Krainie, symbolu wolności i szczęścia. Idylla szybko zamienia się w pełen grozy koszmar. Zapowiadało się ciekawie, ale ostatecznie wyszło średnio. Wątek demoniczny przydałoby się rozbudować, a balansowanie na granicy snu i jawy zbyt schematyczne.

E.K. Jozpas „Testament ciotki Stefanii”
Ghost story, traktujące o ludzkiej pazerności, chciwości i żądzy pieniądza. W zasadzie nie uświadczymy tu niczego odkrywczego, ale całość sprawia pozytywne wrażenie.

Paweł Dałek „Królowa jednego wieczoru”
Zło wchodzi z butami w dziecięcy świat. Dziewczynka imieniem Margot to mała psychopatka, która zdradza skłonności do męczenia zwierząt i ranienia ludzi. Ale pewnego dnia i Margot dosięga sprawiedliwość. Egzekutorami są… pluszaki. Bardzo przyzwoite i oryginalne opowiadanko, a do tego polane krwistym sosem. Mniam!

Paweł Paliński „Krawaty Koltaya”
Genialna historia Szandora Koltay’a, imigranta z Węgier, który łapie się na mit „american dream”. Jednak zamiast snu o bogactwie, szczęściu i dobrobycie, czeka go jedno wielkie rozczarowanie. Któregoś dnia, Koltay nie wytrzymuje…
Najlepsze opowieść w całym zbiorku. Perełka pod względem językowym, bogata w najdrobniejsze detale. Mówiąc krótko, pełen profesjonalizm.

Agnieszka Majchrzak „Stary las”
13-letnia Julia udaje się do swojej cioci. Wita ją rozłożysty las, kryjący w sobie morze tajemnic. Miejscowa legenda o drzewołakach zaczyna coraz bardziej dawać we znaki nastolatce. Dziewczynę męczą koszmary, a drzewa wydają się ją atakować. Jakby tego było mało, wyraźnie słyszy płacz swojego małego braciszka. Zgrabne i oryginalne opowiadanko ze świetnie naszkicowanym spiskiem oraz przewrotnym finałem. Przewijające się staropolskie dworki i bujne lasy to coś w sam raz dla czytelników ze słowiańską duszą.

Marcin Dobrowolski „Powrót do domu”
Nastrojowa i klimatyczna opowieść o grze przypadków, utrzymana w Lovecraftowskim tonie. Owe przypadki zamieniają życie głównego bohatera w zwyczajny koszmar. Pierwszoosobowa narracja dodatkowo działa na wyobraźnię odbiorcy. Motyw ducha i szaleństwa przybijają sobie tu piątkę. To zresztą klucz dla całej historii. Dobra robota.

Aleksandra Zielińska „Uważaj! Nadchodzi burza”
Nietypowe opowiadanko, czyniące głównym bohaterem psa Brutusa. Brytus, strzeżąc domu swoich panów, odgania tajemnicze istoty, które z każdym dniem wydają się zbliżać coraz bardziej. Przeciętny utworek, a grozy tu jak na lekarstwo. Ciekaw jestem dokonań autorki w nieco dłuższej formie.

Marcin Kryszczuk „Cena sztuki”
Historia o sile miłości, zdradzie i zbrodni. Czyta się jednak bez większych emocji, choć warsztatowo całkiem nieźle się broni. Bez rewelacji.

Daniel Greps „Październikowa opowieść”
Główny bohater spotyka w przydrożnym barze odrażającego typa, który zadaje mu pytanie o najgorszą rzecz, jaka go spotkała. Nowa znajomość wcale nie jest przypadkowa. Aby ocalić własną duszę, mężczyzna rozpoczyna wyścig z czasem. Kolejna bardzo dobra rzecz, którą raczy nas ten zbiorek opowiadań. Finał daje popalić, choć przelatuje nieco za szybko. Tak, czy owak, opowiadanie in plus.

Tomasz Fenske „2:31”
Przyjemne opowiadanko, przypominające nieco azjatyckie ghost story. 25-letnią Annę Kwiatkowską, pracownicę jednego z marketów, nękają tajemnicze telefony. Gdy dziewczyna postanawia oddzwonić, okazuje się, że wybrany numer nie istnieje. Dobre tempo, niezły szkic głównej bohaterki oraz podwójny, nieco przewrotny finał, czynią „2:31” jednym z lepszych utworów w zbiorku.

Krzysztof Gonerski „Potwór”
Historia chłopca, który panicznie boi się ciemności w swoim pokoju. Gdy gasną światła, wychodzą wszystkie jego lęki i demony dziecięcej wyobraźni. Ale, czy abt na pewno to tylko wyobraźnia? Poprawna forma, ale finał zbyt przewidywalny. Średniak.

Łukasz Radecki, Kazimierz Kyrcz „Zmysły”
Kolejne opowiadanie, które czyni głownym bohaterem dziecko. Podobnie, jak w poprzednim utworze, tak i tutaj zapala się światełko dziecięcej imaginacji. W tle pobrzmiewa kilka filmowych nawiązań, ale całość sprawia zwykły zawód. To chyba najbardziej niezrozumiałe przeze mnie opowiadanie w całym zbiorku. Słabo.

Marek Sobolewski „Nie oglądaj się za siebie”
Horror, wdzierający się w policyjne środowisko. Niekończące się śledztwo, zabójstwa, ponętne kobiety i… odrażające robale czekają tu na wszystkich czytelników, którzy zdecydują się na lekturę tego opowiadania. Momentami jest tak chaotycznie, że nawet autor wydaje się chwilami gubić. Do tego przydałaby się porządna korekta tekstu, bo jest za długi i odstrasza swą objętością. Po małym liftingu, może nabrałby więcej świeżości. Utwór in minus. Za dużo pomieszania z poplątaniem.

Już na pierwszy rzut oka widać znacznie obniżoną poprzeczkę poziomu opowiadań w stosunku do takiego „Trupojada”. Tutaj, niestety, chyba więcej jest tekstów przeciętnych, a stosunek opowiadań dobrych do złych wynosi fifty-fifty. Z tego literackiego marazmu wybijają się zdecydowanie Paweł Paliński „Krawatami Koltaya”, Tomasz Fenske „2:31”, Agnieszka Majchrzak „Starym Lasem” i Marcin Dobrowolski swoim „Powrotem do domu”. To najjaśniejsze gwiazdy tego zbiorku, choć są tu również inne gwiazdy, tylko święcące nieco bledszym światłem. A jeszcze inne, jak w przypadku „Zmysłów”, „Nie oglądaj się za siebie” i „Pokoju do wynajęcia” nie świecą praktycznie w ogóle. Tak, czy inaczej, miło, że wydawnictwo Red Horse uraczyło nas dwoma zbiorkami opowiadań grozy, które zostały w większości napisane ręką amatorów. Może kiedyś wykluje się z tego coś konkretnego? Sam zbiór „Pokój do wynajęcia” wypada jednak bardzo przeciętnie.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ wstęp Łukasza Orbitowskiego

+ genialne „Krawaty Koltaya” Pawła Palińskiego

Minusy:

- znacznie słabszy poziom niż w „Trupojadzie”

- obecność niektórych utworów w antologii wydaje się pomyłką

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -