Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SPIRALE GROZY

MORE TWISTED COLLECTED STORIES VOL.II

SPIRALE GROZY

ocena:6
Autor:Jeffrey Deaver
Tłumaczenie:Anna Dobrzańska
Wydanie oryginalne:2006
Wydanie polskie:2008
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Ilość stron:377
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:


Jeffrey Deaver to uznany już autor thillerów psychologicznych, z zawodu prawnik i dziennikarz, sławę zawdzięcza przede wszystkim powieści „Kolekcjoner kości”. Pisarz jednak lubuje się również w opowiadaniach, te zaś, według własnych słów, traktuje jak pociski, które muszą być szybkie i porażające. Takie też jest szesnaście utworów zawartych w drugim jego zbiorze opowiadań „Spirale grozy”.

Ważne jest od razu rozstrzygnięcie, że nawet sam autor nie wspomina tutaj nigdzie o grozie. Dziwaczny tytuł jak i jeszcze bardziej myląca okładka mogą sugerować, że mamy do czynienia z horrorem, nie będzie to jednak nawet uproszczenie, bowiem zawarte w zbiorze opowiadania są thillerami policyjno-psychologicznymi i choć dreszczyku emocji w nich nie brak, to jednak szukający mocnych wrażeń mogą się mocno rozczarować.

Autor przedstawia z pozoru różne opowieści i z pozoru prezentuje istotnie wysoki poziom, który można porównać do snajpera oddającego celne strzały. Doskonale prezentuje pracę policjantów i detektywów tropiących zbrodniarzy („Westfalski pierścień”; „Zabójca z South Shore”), tworzy interesujące postacie psychopatów („Przesłuchanie”, „Naśladowca”) czy wreszcie obnaża z przymrużeniem oka (ale bez humorystycznych akcentów) pracę pisarza tego typu literatury („Rozdział i wers”; „Lęk”). Potrafi również poprzewracać całą fabułę do góry nogami, tak by do ostatniego zdania nie było wiadomo, kto tu naprawdę jest kim („Zepsuta do szpiku kości”). I wszystko byłoby znakomicie, bowiem zarówno warsztat jak i rozwiązania fabularne pozwalają autorowi snuć zajmujące opowieści, to jednak najpóźniej w połowie zbioru okazuje się, że wszystkie atuty pisarza działają przeciwko niemu, a każde opowiadanie zostało skonstruowane według tego samego szkicu i doprowadza do tego samego punktu. Nie jest istotne, że jako pisarz utalentowany radzi sobie z tym schematem doskonale, skoro za każdym razem wiem, że cokolwiek teraz mi opowiada okaże się na końcu czymś o sto osiemdziesiąt stopni odmiennym? Dlaczego każdy gliniarz pozostaje zmyślnym twardzielem, ale i tak zostaje w większości przypadków wystrychnięty na dudka przez arcysprytnego i niebezpiecznego psychopatę? Dodajmy do tego jeszcze fakt, że i jeden i drugi pojawiają się w zbiorku niemal w każdym opowiadaniu, dla niepoznaki tylko przyjmując inne imiona i nazwiska.

Proszę mnie źle nie zrozumieć. „Spirale grozy” są naprawdę świetnym zbiorem opowiadań, należy jednak nastawić się odpowiednio przed ich czytaniem i przede wszystkim ustalić, czego się oczekuje. Bo jeśli horroru, to należy zmienić adres. Po drugie, utwór należy dawkować w niewielkich ilościach, by nie nabawić się niestrawności. W rozsądnych dawkach okaże się na pewno dużo bardziej pasjonujący.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

Minusy:

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -