Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KRÓLESTWO SPOKOJU

PEACEABLE KINGDOM

KRÓLESTWO SPOKOJU

ocena:7
Autor:Jack Ketchum
Tłumaczenie:Piotr Pocztarek
Wydanie oryginalne:2002
Wydanie polskie:2011
Wydawnictwo:Replika
Ilość stron:424
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:3
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

32 opowiadania, polane sosem grozy, dramatu, groteski, humoru i ogromnych emocji serwuje zbiorek „Peaceable Kingdom” naszego starego znajomego, Jack’a Ketchum’a. Większość polskich czytelników kojarzy go zapewne z niedawno wydaną w naszym kraju „Dziewczyną z sąsiedztwa”, ale wspomniana powieść to tylko wierzchołek góry lodowej jego twórczości. Nie przedłużając zatem, bone appetit, drodzy smakosze literatury...

Krótka forma, jaką jest opowiadanie, z pewnością nie jest tym, z czego słynie Jack Ketchum. To raczej powieści, pełne ludzkich dramatów, zwierzęcych instynktów i namiętności przyczyniły się do wyrobienia niepowtarzalnej marki autora. W „Peaceable Kingdom” jest to wszystko, a nawet więcej. Ketchum wychodzi ponad to, co dał nam okazję wielokrotnie poznać w swoich powieściach. Znajdziemy tu najprawdziwszą grozę („The Box”), science fiction („Amid the Walking Wounded”), groteskę, humor („The Great San Diego Sleazy Bimbo Massacre”), a nawet western („Luck”). Ów zbiorek jest tak pojemny, że na pewno nie raz zaskoczy nawet najbardziej wybrednego czytelnika.

Książkę otwiera mocne i kontrowersyjne „The Rifle”, traktujące o ciemnej stronie natury ludzkiej i niezrozumiałym wręcz apetycie na krzywdę innych żywych istot. Do tego niesamowity finał, który odkrywa drzemiące w nas demony, zapada głęboko w pamięć. Prawdziwie mroczna historia, której końcowy twist to cios prosto w splot słoneczny. Pierwsze opowiadanie i od razu nokaut. Jack Ketchum mówi „cześć”. Amerykanin nie boi się zapuszczać na tereny kulturowego tabu, ludzkich wynaturzeń i destrukcyjnych pasji. Filmy snuff („Mail Order”), pedofilia („Megan’s Law”), piercing („The Rose”), zemsta, dewiacje seksualne („Twins”), obnażają do czytelnika swe kły, strasząc odorem zgnilizny moralnej i ludzkiego zepsucia.

Przekraczanie granic i gwałt na społecznych normach to nieodłączne cechy bohaterów utworów Ketchuma. Tu zło pochodzi zwykle od drugiego człowieka, oplata go swymi mackami i zżera od środka, w końcu wtrącając w przepaść zatracenia. Autor zbiorku nierzadko zmusza nas do głębokiej refleksji i zastanowienia się nad trudnymi dylematami moralnymi. Obcowanie z jego opowiadaniami przypomina robienie stopklatek w jakimś przedziwnym filmie. Przy każdym utworze, niemal trzeba na chwilę przystanąć, poszybować gdzieś w obłoki i dokonać wewnętrznego namysłu. Nie da się przejść obok tego wszystkiego niewzruszonym i po prostu odłożyć na bok „Peaceable Kingdom”. Te historie w nas siedzą, a ciągnące się za nimi opary emocji, w końcu i tak nas dopadają, przygwożdżają do ziemi i krzyczą prosto w twarz. Amerykanin radzi sobie z krótką formą niemal tak samo dobrze, jak z dłuższymi utworami, choć zdarzają mu się również drobne potknięcia. W przypadku wspomnianego zbioru opowiadań, są one na tyle drobne, że nie warto zaprzątać sobie nimi głowy. Całość bowiem trzyma równy i przyzwoity poziom.

Lektura zbiorku pozwala nam przeżyć strach kontrolowany. Bowiem w każdej chwili możemy zamknąć lekturę „Peaceable Kingdom”, przetrzeć oczy, wziąć głęboki oddech i odetchnąć z ulgą, że za rogiem naszego domu nie czyha na nas gigantyczny wąż, seksualny zwyrodnialec, żądny krwi wampir, czy inny jegomość z panteonu makabry Jack’a Ketchum’a. A uwierzcie mi, że czasem przy wspomnianym zbiorku, głęboki oddech jest potrzebny…

„Nie wiem, czemu ze mną wytrzymujecie” - tymi słowami przywitał czytelnika Ketchum we wstępie do „Peaceable Kingdom”. I chyba to jest dobry moment, żeby spróbować odpowiedzieć na to pytanie. Drapieżne słowa, zastrzyk emocji, nierzadko wywracający zawartość żołądka, bezkompromisowość i poruszające ludzkie tragedie - można wyliczyć jednym tchem. Jednak w przypadku omawianego zbiorku chodzi o coś jeszcze. Tym czymś jest różnorodność, o jaką chyba nikt nie podejrzewałby autora.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ różnorodność tematyczna
+ gra na emocjach
+ bezkompromisowość

Minusy:

- niektórym może się nie spodobać zapuszczanie autora na tereny innych gatunków

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -