Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SIEDLISKO

Siedlisko

SIEDLISKO

ocena:8
Autor:Rober Cichowlas Kazimierz Kyrcz Jr
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2009
Wydawnictwo:GrassHopper
Ilość stron:443
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:1
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Kazimierz Kyrcz Jr i Robert Cichowlas podniesili sobie wysoko poprzeczkę zbiorem opowiadań „Twarze Szatana”. I choć z niecierpliwością oczekiwałem na kolejne dzieło tandemu, nieco obawiałem się, czy tempo jakie obaj panowie sobie narzucili wpłynie korzystnie na twór końcowy. Tym bardziej, że tym razem autorzy postawili sprawę bardzo poważnie i postanowili nie nęcić nas krótkimi formami, tylko zaprezentować pełną powieść.

Dawid Przywłocki jest popularnym aktorem serialowym, próbującym sobie ułożyć życie po stracie ukochanej żony, Marioli. Zaczyna od przeprowadzki i wyremontowania nowego domu, jednak już ekipa remontowa sugeruje mu nad wyraz wyraźnie, że dom jest nawiedzony. Twardo stąpający po ziemi mężczyzna nie bierze tych słów poważnie, zatrudnia seksowną opiekunkę do dwójki swych dzieci i zamierza ostro wziąć się do pracy. Tymczasem niesamowite wydarzenia zaczynają przybierać na sile, a przed czytelnikiem wyłania się zestaw puzzli, które niełatwo będzie złożyć w jasne wyjaśnienie tajemnicy.

Bawi mnie zawsze dopatrywanie się w poszczególnych fragmentach ręki któregoś z autorów. Obaj piszą w sposób bardzo rozpoznawalny, szczególnie Kyrcz nie ma chyba równych sobie na naszym podwórku w łączeniu rubasznego czasem wręcz humoru z grozą. Już w przypadku „Twarzy Szatana” pisarze pokazali jednak, że we dwójkę potrafią tworzyć integralną całość, wcale nie łatwą do rozpoznania. Mogę się jedynie domyślać, na podstawie konstrukcji całości, że główny zamysł wyszedł być może spod pióra Cichowlasa (znów jest klasycznie Mastertonowo, czasem wręcz Kingowsko), a Kyrcz dodał od siebie życiowe zmagania i cięte komentarze. A to jak to potem wymieszali sprawiło, że od książki oderwałem się dopiero po jej skończeniu.

Przede wszystkim fabuła. Banalna z pozoru historyjka o nawiedzonym (zdawać by się mogło) domu została opowiedziana w sposób niezwykle frapujący. Zdarzenia poznajemy wyrywkowo, pomiędzy gonitwą w zwykłym, szarym, często nie mniej przerażającym życiu. Tu wydarzenia rzeczywistości nie są preludium do górującej nad wszystkim fantastycznej części. One są jej integralną partią, przenikają się i łączą, podsyłając czytelnikowi coraz to inne tropy w kwestii rozwiązania zagadki. Tym samym każdy rozdział kończy się w sposób taki, że wprost nie da się nie spojrzeć choć, co się dzieje w następnym. A wówczas wpadamy w kolejny. I czegokolwiek nie odkryjemy z tajemnicy wymyślonej przez autorów, to i tak trzeba będzie nam wielokrotnie przerzucić się na inny tor myślenia, by w finale odkryć, że żadne z założeń nie było słuszne. Cieszy mnie to bardzo, okazuje się bowiem, że choć wzorce i nawiązania do klasycznej grozy amerykańskiej i brytyjskiej są aż nadto widoczne, to jednak nie brak tu oryginalności i pomysłu, którego pisarze nie zawahali się przedstawić.
Bardzo istotny jest także główny bohater. Kyrcz i Cichowlas nie starają się zbytnio, żeby czytelnik go polubił. Dbają za to bardzo, żeby go POZNAŁ. I zrozumiał. Wspomniana już codzienność, zwykłe i wcale nie lżejsze przez to, problemy i sposób radzenia sobie z nimi sprawiają, że Przywłocki staje się bardzo bliski. Niczym przyjaciel, którego nie zawsze popieramy, nie zawsze zgadzamy się z jego działaniem, ale jednak kibicujemy mu w jego poczynaniach. Irytuje mnie jednak trochę maniera w dialogach, które czasem stają się nadmiernie ziomalskie, nierzadko przewidywalne. W zestawieniu z tak skonstruowaną osią fabularną zgrzyta to czasami niemiłosiernie.
Zupełnie osobną kwestią jest wreszcie wydanie, jak zwykle w przypadku Grasshoppera znakomite. Gustowna okładka jest wsparta intrygującymi grafikami do każdego rozdziału. Kolejny dowód na to, że w Polsce też można miło połechtać czytelnika bez dramatycznego podnoszenia kosztów.

Debiutancka powieść duetu Kyrcz Jr i Cichowlas wypada wręcz znakomicie, gruntując pozycję na rynku rodzimych twórców grozy. Brak mi jednak zróżnicowania opowiadań, widać też wspomniane niedociągnięcia, wynikłe być może z pośpiechu, być może z faktu, iż to pierwsza powieść autorów. Bez wahania polecam ją jednak wszystkim miłośnikom trzymających w napięciu, ale także zmuszających do myślenia horrorów. Sam zaś znów czekam na kolejną powieść, która, jak wieść niesie, już się zbliża.

Książkę kupisz TUTAJ
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ fabuła

+ bohater

+ trzyma w napięciu od początku do końca

+ zakończenie

Minusy:

- czasami dialogi

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -