Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BETONOWY OGRÓD

THE CEMENT GARDEN

BETONOWY OGRÓD

ocena:7
Autor:Ian McEwan
Tłumaczenie:Marek Obarski
Wydanie oryginalne:1978
Wydanie polskie:2008
Wydawnictwo:Znak
Ilość stron:200
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Rodzina… podstawowa komórka społeczna, jak zwykli mawiać socjologowie. W utworach grozy niejednokrotnie ukazywana w krzywym zwierciadle, jako twór zupełnie dziwaczny i pozbawiony elementarnych wartości. Horror nie oszczędza bowiem sfery sacrum. Więcej nawet: już z daleka ostrzy sobie na nią zęby, by w odpowiednim momencie skoczyć do gardła i z lubością zatopić w niej zęby. Podobnie i w utworze „Betonowy ogród”, rodzina, zostaje poddana ciężkiej próbie…

Letni żar leje się z nieba. Harmonię rodziny burzy śmierć ojca. Ciężar wszystkich obowiązków spada na wątłe barki matki, która jednocześnie musi wychowywać czwórkę dzieci: nastoletnią Julię, Jack’a, Sue i Toma. Jednak wkrótce i ona zapada na ciężką chorobę, a ta, wkrótce zdmuchnie płomień jej żywota. Zdesperowane dzieciaki, w obawie przed rozłąką i reakcją świata dorosłych, postanawiają pochować zmarłą w piwnicy swojego domu i żyć, jakby nigdy nic. Szybko okazuje się, że nie jest to takie proste, jak wydawałoby się na pierwszy rzut oka.

Debiut literacki Iana McEwana, który odbił się wśród krytyków szerokim echem, a do samego McEwana nieodwracalnie przylgnęła łatka makabrysty. „Betonowy ogród” to przede wszystkim brutalne zderzenie świata dziecięcego ze światem dorosłych. Dzieciaki, wepchnięte w zupełnie nowe role, muszą zagryźć zęby i iść dalej przez życie, strzegąc w sercu swojego małego sekretu. Tęsknota za prawdziwym domem i burza hormonów, sprawiają, że wszystko nagle staje na głowie. Maleńki Tom marzy, by zostać dziewczynką. Dorastający Jack, każdą wolną chwilę poświęca niekontrolowanej masturbacji, błądząc myślami wokół ciała swojej siostry. Zaś Julia staje się z dnia na dzień wyzwoloną kobietą. Problemy natury egzystencjalnej przysłaniają im podstawowe domowe obowiązki. Fetor rozkładającego się ciała szybko oplata swymi mackami cały dom, muchy leniwie krążą po kuchni, a pleśń znajduje tu swoją drugą ojczyznę. To odzieranie z resztek dzieciństwa i wtłaczanie w zupełnie nowe role, które przerastają bohaterów książki, może kojarzyć się z „Władcą Much” Goldinga, czy „Kwiatami na poddaszu” Andrews. Również u tych autorów mogliśmy obserwować, jak to dzieci z dnia na dzień stawały się twórcami nowego ładu, z wszystkimi tego konsekwencjami. Po raz kolejny krzyżują się tu drogi ludzkich dramatów, namiętności i grozy.

Język powieści jest prosty, bez żadnych ozdobników, a przy tym bardzo precyzyjny i dosadny. Nad jej treścią unoszą się opary surrealizmu. Erotyka łączy się tutaj z makabrą, ukazując rodzinę w zupełnie karykaturalny sposób. Bohaterowie książki są bohaterami typu everyman. Ich sylwetki są nakreślone w tak ogólny sposób, podobnie, jak i miejsce akcji, że w zasadzie cała ta historia mogłaby się wydarzyć dosłownie wszędzie.

Inicjacja seksualna, dojrzewanie, poszukiwanie własnej tożsamości, to główne tropy, którymi prowadzi nas Ian McEwan. Momentami treść książki może budzić niesmak i zgorszenie. Autor obala tutaj mit dobrej, ciepłej rodziny na rzecz organizmu, który opiera się na żerowaniu na drugim człowieku i zaspokajaniu swych podstawowych żądz. Ta karykaturalna wizja podstawowej komórki społecznej znalazła wielu zwolenników, dzięki czemu sam McEwan szybko został zauważony.

Powieść można rozpatrywać także na gruncie symbolicznym. Jednak ten poziom interpretacji niech pozostanie dla każdego sprawą indywidualną. Ze swej strony mogę polecić, pod warunkiem, że lubimy książki, które robią zamach na nasze najświętsze wartości. W „Betonowym ogrodzie” tkwi jeden mankament. Otóż książka kończy się zdecydowanie za szybko. No, ale w końcu to debiut powieściowy, a te, z reguły, nie są zbyt opasłe.

Podobno w niektórych szkołach „Betonowy ogród” jest lekturą. W zasadzie, to nie wiem, czy współczuć, czy gratulować. Bo z jednej strony, sam chętniej cofnąłbym się w czasie i powrócił do szkolnej ławy dla takiej lektury, a z drugiej, jej rozkład na czynniki pierwsze i dokonywanie „jedynie słusznej interpretacji”, mogłyby skutecznie mnie zniechęcić do dalszych poszukiwań wartościowej literatury. A do takiej z pewnością zalicza się „Betonowy ogród”.

Kup książkę Betonowy ogród - Ian McEwan
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ śmiała
+ precyzyjny język
+ kilka poziomów interpretacji

Minusy:

- zbyt krótka

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -