Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KOSZMAR NA MIARĘ

Koszmar na miarę

KOSZMAR NA MIARĘ

ocena:6
Autor:Rober Cichowlas Kazimierz Kyrcz Jr
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:GrassHopper
Ilość stron:365
Autor recenzji:Paweł Waśkiewicz
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Na okładce pozszywane, rozczłonkowane ludzkie zwłoki, nie pozostawiające najmniejszych wątpliwości co do tego, że mamy do czynienia z horrorem. Duży, rzucający się w oczy napis na odwrocie okładki: „DRAPIEŻNE JASZCZURY, ZAPOMNIANE SŁOWIAŃSKIE RYTUAŁY, SEKS I HEKTOLITRY KRWI”. Ale to nie slogan reklamowy do najnowszej powieści Grahama Mastertona; tym razem to dwaj rodzimi twórcy grozy, Robert Cichowlas i Kazimierz Kyrcz Jr., raczą nas zupełnie nowym krwawym koktajlem. Choć skojarzenie z brytyjskim pisarzem wydaje się jak najbardziej słuszne, bo ich druga wspólna powieść podąża dawno już utartymi przez niego ścieżkami.

Nie miałem okazji zapoznać się z „Siedliskiem”, które trafiło na rynek w ubiegłym roku, lecz obaj autorzy są mi znani z zamieszczanych tu i ówdzie opowiadań. Bez wątpienia udało im się mnie zainteresować, ale też nie miałem wobec omawianej książki żadnych szczególnych oczekiwań. Może to i lepiej, bo „Koszmar na miarę” okazał się po prostu rzetelną, można by powiedzieć – „rzemieślniczą” robotą. Ale nie mam zamiaru odgrywać snoba, bo choć książka to daleka od geniuszu, to mimo wszystko czytała się bezboleśnie.

W centrum handlowym w Poznaniu pracownicy pewnego salonu odzieżowego nagle stają do walki z istotami spoza naszego świata. Zaczyna się niewinnie – przypadkowy zgon jednego z klientów, pokryte krwią garnitury, dziwne zachowanie szefa. Akcja jednak błyskawicznie nabiera tempa, a złe omeny zmieniają się w krwawą walkę o życie z siłami, których źródła należy upatrywać się w słowiańskich wierzeniach sprzed wieków. Fabuła w gruncie rzeczy przedstawia się dość niedorzecznie – trudno uwierzyć, by współcześni ludzie mogli z równą łatwością przywoływać prastare demony, a tym bardziej by usiłowali z ich pomocą dokonać rzezi podczas sklepowej wyprzedaży.

Z drugiej strony książka jest napisana lekkim, bezpretensjonalnym stylem, a autorzy badają temat z dużym poczuciem humoru. Niestety, nie zabrakło też lekkich niekonsekwencji. Nie można usprawiedliwić błędów logicznych, które zdarzają się wcale nie rzadko, żartobliwym podejściem twórców. Bohater w jednym rozdziale jest przerażony na śmierć, w drugim zaś czuje się już najzupełniej w porządku, a jego kwestie naładowane są dowcipami. Ubawiłem się setnie, czytając naiwne rozważania protagonisty i jego beznadziejne dylematy, okraszone specyficznym dowcipem twórców, choć w sumie nie zawsze byłem pewien, co było celowym przerysowaniem, a co wypadkiem przy pracy.

Mimo braku powagi i luzackiego podejścia, autorom udało się też umieścić w swej powieści kilka momentów wywołujących przyjemny dreszczyk. Może nie jest to prawdziwa groza, ale dawka zdrowego napięcia i tak jest mile widziana. Widać też, że panowie Cichowlas i Kyrcz starali się jak najstaranniej odwzorować realia pracy w ekskluzywnym salonie odzieżowym, gdzie trwa wieczny wyścig szczurów, a pracownicy gotowi są w każdej chwili skoczyć sobie do gardeł. Mimo występujących okazjonalnie zgrzytów, zadanie to zostało w miarę rzetelnie wypełnione.

Komu więc spodoba się „Koszmar na Miarę”? To przede wszystkim lekki, niezobowiązujący horror, który powinien świetnie trafić w gusta miłośników Mastertona, pradawnych klątw oraz złowrogich demonów. Napisany z poczuciem humoru, niewymuszony, choć niestety niegrzeszący oryginalnością i odkrywczymi rozwiązaniami. Fabuła głupia jak but (z obojętnie której nogi...), miejscami występują braki logiczne i nierealne zachowania bohaterów. Można to jednak duetowi Cichowlas i Kyrcz wybaczyć – pod warunkiem, że oczekiwaliśmy tylko dobrej zabawy, a nie poważnej literatury.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ niewymuszona, wciągająca
+ dobrze odmierzane tempo akcji
+ niezbędna szczypta grozy
+ dobrze się przy niej odpoczywa

Minusy:

- głupawa i nieprawdopodobna
- braki logiczne w fabule
- miejscami niekonsekwentna
- zbyt wyraźne inspiracje Mastertonem

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -