Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POD KOPUŁĄ

UNDER THE DOME

POD KOPUŁĄ

ocena:9
Autor:Stephen King
Tłumaczenie:Agnieszka Ciepłowska Tomasz Wilusz
Wydanie oryginalne:2009
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Ilość stron:926
Autor recenzji:Paweł Waśkiewicz
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:9.3
Głosów:10
Inne oceny redakcji:

Wyobraźcie sobie zwykłe małe miasteczko, wycinek przeciętnego świata położony na krańcu nicości, któremu nie jest pisane być punktem zwrotnym w dziejach historii. Wyobraźcie sobie zwykłych ludzi, z ich zwyczajnym życiem i nudnymi problemami, których egzystencja w tym miejscu jest wszystkim, co mają. Wyobraźcie sobie, że ci ludzie i ich miniaturowy świat bez ostrzeżenia zostają odcięci przez przezroczystą, niezniszczalną kopułą, tak jakby zamknąć w słoiku kolonię drobnych żyjątek. Co się stanie pod kloszem, który oddziela ich normalne, miniaturowe życia od świata w skali makro? Czy małe istotki złączą ręce i będą się modlić, śpiewać, płakać, czy – co o wiele bardziej prawdopodobne – skoczą sobie do gardeł?

Nowa powieść Stephena Kinga to epicki olbrzym, który przypomina nam o starych dobrych czasach, kiedy sukcesy święciły „Bastion”, a później „To”. Jest to też w pewnym sensie historia bardzo kameralna, bo ograniczona tylko do niewielkiej miejscowości Chester’s Mill – która jednak, jak się okaże, pełni tu rolę miniaturowego wszechświata. Karty tej opowieści zapełniają niezliczone dramaty i cały ocean emocji. A przede wszystkim, co nie jest typowe dla prozy Kinga, zwykle opisowej i pełnej zadumy, „Pod Kopułą” to szalony wyścig rajdowym samochodem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Akcja nie zwalnia tutaj ani na minutę, zaś napięcie maleje tylko po to, by dać nam złudne poczucie bezpieczeństwa na chwilę przed kolejnym mocnym uderzeniem.

Pomysł z umieszczeniem małego miasteczka pod niewidzialnym kloszem od początku wydał mi się strzałem w dziesiątkę. Wyobraźcie sobie te implikacje: podzielone rodziny, odcięcie od dostaw pożywienia, katastrofalne zmiany atmosferyczne, niepokoje społeczne... Można by tak wyliczać w nieskończoność. Jest o czym pisać przez ponad dziewięćset stron, prawda? King skupia się tym razem na wątkach politycznych. Nie zdradzę wiele, jeśli powiem, że bardzo szybko pod tytułową kopułą rozpętuje się zażarta walka o władzę, w której pretendentem do roli dyktatora jest niejaki James Rennie, którego syn to, swoją drogą, niebezpieczny wariat. W tej ponurej sytuacji będzie musiał się odnaleźć nasz bohater zbiorowy, czyli garstka mieszkańców miasteczka, na czele z Dalem Barbarą, byłym żołnierzem i weteranem wojny w Iraku, dręczonym złymi wspomnieniami.

Wątków w „Pod Kopułą” jest od groma, postaci całe zatrzęsienie, a zwrotów akcji tyle, że ledwie nadążamy zapanować nad nimi umysłem. Powieść z początku rozwija się jak zwykłe przygodowo-sensacyjne czytadło, ale pod koniec nabiera głębi, a iście wybuchowa końcówka niejednemu wyciśnie z oka łzę i przyspieszy bicie serca. Powiem od razu, że czystego horroru tu nie uświadczycie – może jeden, góra dwa momenty – ale nie znaczy to, że będziecie mogli się przy lekturze zrelaksować i dać odpocząć myślom. „Pod Kopułą” wciąga w swój świat po mistrzowsku, dokładnie tak, jak przyzwyczaił nas do tego King. A ponieważ jest powieścią wielowątkową i bogatą, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Końcówka skłania do namysłu, każąc się zastanowić nad znaczeniem ludzkich postępków i tym, co tak naprawdę uważamy za empatię, współczucie czy zrozumienie. Finał to wielka bomba z zapalnikiem czasowym, która choć nie do końca nieoczekiwana, przychodzi z siłą fali uderzeniowej i wbija w fotel. Dokładnie tego oczekiwałbym po kolejnej powieści Kinga.

Nie ma róży bez kolców, a więc także i nowe dzieło amerykańskiego mistrza grozy posiada pewne wady, o których najwyższa pora wspomnieć. Przede wszystkim, niektórzy z pewnością będą narzekać na prawdopodobieństwo wydarzeń. Miejscami odnosiłem wrażenie, że kolejne wypadki i ich następstwa zachodzące w odciętym od świata Chester’s Mill mają miejsce odrobinę zbyt szybko. Innymi słowy, chwilami wydawało mi się, że „tym złym” wszystko przychodzi jednak trochę za łatwo. Ale jak wiadomo, w sytuacjach kryzysowych dzieją się cuda, zarówno te dobre, jak i te złe. Trudniej będzie już wybaczyć fakt, że główny bohater, Dale Barbara (zwany po prostu Barbiem), jest jedną z mniej interesujących postaci w uniwersum Kinga. Trudno jednak jednoznacznie go ocenić, skoro i tak nie poświęcono mu więcej miejsca niż innym postaciom. Psychologiczna warstwa fabuły jest tutaj dość stonowana, ale doskonale splata się z szybką akcją. Zdecydowanie częściej powracamy do wątku Jamesa Renniego, a ten człowiek to, delikatnie mówiąc, kawał drania. King spisał się na medal, kreując rewelacyjne czarne charaktery.

Wyliczyłem już chyba wszystkie wady i zalety „Pod Kopułą”. Dalsze zdradzanie niuansów fabuły byłoby zbrodnią, bo sprawnie prowadzona intryga jest najważniejszym ogniwem tej powieści. Po raz kolejny podkreślam intrygujący pomysł wyjściowy, a także epicki rozmach, z jakim zostaje poprowadzona akcja. Trudno jednak powiedzieć, by mój entuzjazm nie miał granic. „Pod Kopułą” to dobra książka... a właściwie BARDZO dobra książka, ale jeżeli oczekiwaliście, że King czymś Was zaskoczy, to się myliliście. Z drugiej strony, Król już chyba zrobił swoje dla tego gatunku, cieszmy się więc, że jego kolejna powieść zwyczajnie w świecie trzyma poziom. I to niezwykle wysoki poziom, dodajmy.


Kup książkę Pod kopułą – Stephen King
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ epicki rozmach, wielowątkowość
+ dynamiczna akcja
+ napięcie, intrygi, zwroty akcji
+ nieprzewidywalność, mnogość postaci
+ spory ładunek emocjonalny
+ efektowny finał
+ w ostatecznym rozrachunku skłania ku lekkiej refleksji

Minusy:

- niektórzy bohaterowie mało przekonujący
- czasami zbyt nieprawdopodobna

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -