Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INSTYTUT

INSTYTUT

INSTYTUT

ocena:8
Autor:Jakub Żulczyk
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:Znak
Ilość stron:252
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jakub Żulczyk to pisarz młodego pokolenia, który zabłysnął skrojonymi na młodzieżową modłę powieściami „Zrób mi jakąś krzywdę... czyli wszystkie gry video są o miłości” oraz „Radio Armageddon”, która została okrzyknięta pierwszą polską powieścią emo. Jego najnowsza książka, „Instytut”, uderza w zupełnie inne tony. Jest znacznie bardziej mroczna, tajemnicza i brutalna…

Agnieszka to 35-letnia kobieta, której życie to pasmo porażek i niepowodzeń. Nie układa jej się z mężem, teściowie traktują ją z dystansem. Jedynym pozytywem jest jej córeczka Ela. Któregoś dnia, Agnieszka dowiaduje się o kamienicy w Krakowie, którą zapisała jej w spadku nieżyjąca już babcia. Rozochocona tym faktem, niezwłocznie przeprowadza się do Krakowa by na nowo ułożyć sobie życie. Wkrótce na ścianie nowego domostwa pojawia się krwawy napis „To nasze mieszkanie”, a sama Agnieszka i jej przyjaciele stają się więźniami we własnym domu.

„Instytut” to lektura mocno klaustrofobiczna, momentami depresyjna, co rusz zaskakująca czytelnika nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Żulczyk, niczym wprawny kucharz, wrzuca do tego powieściowego kotła, ludzkie dramaty, socjologiczne portrety bohaterów, dawkę obyczajowości oraz dozę przenikającego napięcia, które potrafi zmrozić czytelnika do szpiku kości. „Instytut” to jedna z tych powieści, która balansuje na granicy thrillera i horroru, trzymając odbiorcę w niewidzialnych kleszczach lęku aż do ostatniej strony.

Żulczyk, jakiego znamy z poprzednich książek jest tu obecny w charakterystycznych dla siebie opisach, przewrotnych historiach bohaterów i giętkim języku powieści. Wydarzenia z przeszłości splatają się tutaj w przyjacielskim uścisku z wydarzeniami bieżącymi. Tytułowy Instytut okazuje się być nie tylko pułapką dla Agnieszki i jej przyjaciół, ale także swoistym testem na człowieczeństwo. W pewnym wręcz momencie, jacyś „oni”, którzy za tym wszystkim stoją okazują się być najmniej istotni, a wzrok czytelnika zostaje skierowany w stronę bohaterów, którzy muszą stoczyć walkę z samym sobą o ocalenie godności i zdrowego rozsądku. Każde z nich ma do odegrania własną rolę. Każda opowieść o ich losach jest na swój sposób urzekająca, a przy tym zwyczajnie smutna. Położenie, w którym znaleźli się bohaterowie przypomina niemalże jeden z eksperymentów psychologicznych Philipa Zimbardo. Jak jednak mówi jedna z postaci, „to nie jest żadne reality show”, a cała sytuacja przybiera formę ponurej groteski.

W historii tej pobrzmiewają inspiracje spiskowymi teoriami dziejów. Co bardziej uważni czytelnicy zauważą pewnie małe nieścisłości fabularne, lecz gdy spojrzymy na „Instytut” przez pryzmat gatunku horroru, który stawia pod dużym znakiem zapytania logikę zachowań bohaterów, historia serwowana przez Żulczyka jest spokojnie do przełknięcia… i to bez żadnej zgagi. Widać, że autor odrobił lekcje i opanował prawidła gatunku. Jedyne, do czego można by się przyczepić to zakończenie. Po takiej dawce suspensu i zawiłościach fabularnych, którymi zarzucony jest czytelnik, można oczekiwać finału, który pozostawi nas z otwartymi na długie godziny ustami. Tak jednak nie jest, choć zdaję sobie sprawę, że może to być rzeczą dyskusyjną.

Jak na debiut gatunkowy, „Instytut” urzeka dojrzałością, pomysłem i wprawnie naszkicowanym socjologicznym tłem. Bez wahania mogę stwierdzić, że „Instytut” to jedna z ciekawszych rodzimych pozycji grozy ostatnich lat. Pozostaje mieć nadzieję, że Jakub Żulczyk częściej i chętniej będzie się zapuszczał na terytorium literatury grozy.


Kup książkę Instytut - Jakub Żulczyk
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ napięcie

+ bogactwo językowe

+ suspens

+ oryginalność

Minusy:

- finał może rozczarować

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -