Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DŻENTELMEN

DŻENTELMEN

DŻENTELMEN

ocena:6
Autor:Robert Ziębiński
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:EMG
Ilość stron:196
Autor recenzji:Paweł Waśkiewicz
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Mogłoby się wydawać, że powieść osadzona we współczesnej Polsce, mieszająca rzeczywistość z fikcją, sensację z kryminałem, teorię spiskową z erotyką, grozę z humorem – to strzał w dziesiątkę. Jak się jednak okazuje, Polak potrafi... zepsuć nawet najlepszy pomysł. Bo poza pomysłem w „Dżentelmenie” nie uświadczymy zbyt wiele dobrego. W pewnym momencie bohater i narrator, czyli autor Robert Ziębiński we własnej osobie, pyta nas: „Jesteście w szoku?” Jedyna odpowiedź, która nasunęła mi się w tym momencie, to: „Nie, bynajmniej, ale dzięki za troskę.”

Dziennikarz Robert Ziębiński jako jedyny ocalał z zamachu bombowego w warszawskim metrze. Starając się powrócić do normalności, przypadkiem natrafia na ślad spisku tak dziwnego i absurdalnego, że z trudem przychodzi mu uwierzenie w niego. Wszystko to zmieszane z dużą ilością alkoholu, przekleństw i przygodnego seksu, co tworzy wizję tyleż zaskakującą, co surrealistyczną i pełną komizmu. Poważne problemy – takie jak wątek relacji bohatera z żoną – mieszają się z idiotyczną intrygą kryminalną, by wreszcie doprowadzić do zaskakującego (choć niezbyt emocjonującego) finału.

Jednej rzeczy autorowi odmówić nie można. Narracja wychodzi mu tak płynnie, że pozostaje tylko pozazdrościć – nieważne, co takiego robi akurat bohater powieści, lektura nie męczy ani nie nuży, czasami wywołuje za to szczery uśmiech. Ciężkie, zawiesiste poczucie humoru może się podobać, choć czasami Ziębiński przekracza granicę dobrego smaku i celowo drażni się z uczuciami czytelnika. Szkoda, że poza dobrymi dialogami i sprawnym prowadzeniem akcji nie ma tu na czym zawiesić oka. Fabuła jest absurdalna, co zapewne miało być jej główną zaletą – ale nie przykuwa uwagi, szybko staje się sprawą zupełnie marginalną. Zamiast tego skupiamy się na tym, jak Ziębiński pali, pije, przeklina i kocha się do znudzenia, opowiadając o tym wszystkim ze szczegółami, jakby owe czynności były nieporównywalnie ważniejsze od misji ratowania świata.

W pewnym momencie denerwować zaczyna język autora. Z początku jego wulgarność może wydawać się zabawna – w końcu, jak wiadomo, Polak lubi czasem porządnie sobie zakląć – ale po pewnym czasie zaczynamy odczuwać przesyt. Scena grupowego seksu jest już tak przesadzona, że nie wiadomo, jak właściwie na nią zareagować. Śmiać się czy płakać? Autor nie pozostawia niczego wyobraźni, epatuje za to słownictwem, jakiego używa się na każdym podwórku. Ani to szokuje, ani bawi.

Zaletą powieści jest niewątpliwie główny bohater. Ziębiński – ten literacki – z jednej strony budzi sympatię, z drugiej zaś denerwuje szczeniackim zachowaniem. Z jakiegoś powodu jednak nie sposób go nie lubić, mimo wszystkich błędów i wpadek, które popełnia na kartach powieści. Inne postaci również prezentują się ciekawie, ale w porównaniu z protagonistą są zarysowane prosto i ogólnikowo.

Akcja „Dżentelmena” toczy się niejako w równoległej rzeczywistości alternatywnej. Parę razy uśmiechniemy się, widząc zmiany wprowadzone przez autora w znanym nam obrazie Polski, szczególnie roszady polityczne. Pełno tu zresztą rozmaitych smaczków i odwołań, które przyciągają uwagę czytelnika i zachęcają do dalszej lektury.

Mimo narzekań, „Dżentelmen” jest powieścią, którą czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. Szkoda, że wydaje się też niedopracowana i nie do końca przemyślana. Fabuła nie wciąga, po napięciu nie ma nawet śladu, a zaskakujące zaskoczenie nie przyspiesza tętna. Dla części czytelników książka ta będzie też przekombinowana i zbyt udziwniona, choć inni będą to postrzegali jako największą zaletę. Nie da się jednak ukryć, że mimo dużego potencjału, nie mamy tu do czynienia z wybitnym dziełem, a jedynie nie całkiem udanym eksperymentem literackim.

Kup książkę Dżentelmen – Robert Ziębiński
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ lekka, sprawna narracja
+ ciężkie poczucie humoru
+ nie nudzi

Minusy:

- udziwnienia
- brak emocji
- zbędna wulgarność
- słaba fabuła

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -