Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CZARNA MATERIA PREZENTUJE: KONSTRUKT

Czarna Materia Prezentuje: Konstrukt

CZARNA MATERIA PREZENTUJE: KONSTRUKT

ocena:7
Autor:Jakub Kiyuc
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:Czarna Materia
Ilość stron:44
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Wizualne szaleństwo i fabularny obłęd – nic lepszego nie przychodzi mi do głowy, by oddać ducha „Konstruktu”, komiksu autorstwa Jakuba Kiyuca. Od pierwszych stron bowiem, śledząc losy Emila Aumbacha, Filipa Stixa, Eryka Horowitza i mięsnej kobiety rzuceni jesteśmy na głęboką wodę ilustracyjnej psychodelii, w której jedynym obowiązującym dogmatem jest Dickowskie „rzeczywistość to kłamstwo”. Przerzucając kolejne strony zeszytów Kiyuca wkracza się w świat niemający początku i końca, w miejsce, którego nie da określić się konkretnym „tu”, wreszcie w czas pozbawiony oswojonych znaczników „kiedyś”, „teraz”, „później”, itp. Czym zatem jest „Konstrukt”/Konstrukt?

Nie da się w kilku zgrabnych zdaniach ani streścić historii wymyślonej przez Kiyuca, ani też w jasnych i niedwuznacznych słowach opisać czegoś, co autor nazywa Konstruktem. Niewątpliwie jest on określeniem wieży/budowli/tworu, który pewnego dnia zawisł nad Lublinem. Niektórym udało się do niego wejść. Jeszcze inni obsesyjnie dążą do tego, by stać się akolitami „niezmodyfikowanej Rzeczywistości” reprezentowanej przez Konstrukt. Z ową strukturą zbudowaną z czarnej, niezidentyfikowanej materii ma coś wspólnego Inicjatywa Jerycho, tajna organizacja powołana (zapewne) do zbadania monolitycznej bryły. W ramach jej mniej lub bardziej oficjalnych struktur działa Eryk Horowitz, genialny matematyk, twórca bardzo kontrowersyjnych teorii dotyczących konstrukcji licznych rzeczywistości.

Dla miłośnika komiksu „Czarna Materia Prezentuje: Konstrukt” stanowić będzie zapewne nieliche wzywanie. W jednym z wywiadów Kiyuc podkreślił, iż jego zamiarem było stworzenie opowieści dla czytelnika otwartego na wszelakie fabularne „udziwnienia” i nietuzinkowe pomysły. Nic więc dziwnego, iż to oryginalność i odrzucenie wszelakich klisz stanowi o sile omawianej tu historii. Autor w swoim komiksie postanowił więc nie tylko „namieszać” w planach narracyjnych, lecz także do komiksowej opowieści postanowił dodać „gadżety” w postaci e-maili oraz na poły matematycznych, na poły filozoficznych referatów. Co więcej, Kiyuc nie trzyma się sztywno jakiejś jednej konwencji. W „Konstrukcie” mamy do czynienia zarówno z klasyczną science fiction (stąd niewątpliwie odwołania do twórczości Stanisława Lema), jak również z różnymi odmianami horroru (od gore w klimatach Davida Cronenberga po historię postępującego szaleństwa człowieka uwięzionego we wrogiej mu rzeczywistości). Wreszcie omawiana tu historia przesycona jest odniesieniami do matematyki oraz filozofii. Stąd też w „Konstrukcie” ważną rolę odgrywa eksperyment naukowy zarówno jako jedyna metoda do poznania nieznanego dotąd człowiekowi bytu, ale także jako coś niezbędnego do sformułowania Idei mogącej „zapalić” umysły innych ludzi.

Kiyucowi dzięki kapitalnym pomysłom, nieliniowej, szarpanej fabule oraz postawieniu na „imaginacyjne szaleństwo”, odwołując się do znanych czytelnikowi konwencji udało się przekroczyć wyznaczane przez nie granice. Dzięki temu udała się rzecz, którą zarówno w komiksie jak również w literaturze czy filmie bardzo sobie cenię, mianowicie pod podszewką niezwykle dynamicznej i oddziałującej na wyobraźnię historii przemyca się daleką od banału treść, w przypadku opowieści Kiyuca traktującą m.in. o granicy ludzkiego poznania. Co więcej, autor konstruując swoich bohaterów nie zamyka ich w klatkach kolejnych „twarzy” niezbędnych do funkcjonowania we współczesnym społeczeństwie. W „Konstrukcie” postacie, działające przecież w innym, obcym zarówno dla nas jak i dla nich uniwersum, pokazane są przez pryzmat pragnień, popędów oraz popychających ich ku celowi żądz.

Od strony wizualnej „CMP: Konstrukt” skojarzył mi się z popularnym w latach 60. i 70., a przeżywającym obecnie renesans kinem określanym mianem grindhouse. Otóż w komiksie Kiyca mamy do czynienia z pozorami chaosu fabularnego oraz technicznej niedbałości. Ów nieporządek narracyjny jest oczywiście zaletą całej opowieści. Nie tylko zmusza czytelnika do wczytania się w całą historię, lecz także stanowi emanację świata w jakim rozgrywa się akcja komiksu. Zaś edycyjna niechlujność – gazetowy papier, specyficzna również gazetowa tekstura większości rysunków, sprawiające wrażenie zniszczonych okładki - to nic innego jak stylizacja mająca wywołać w czytelniku wrażenie obcowania z dziełem niszowym, undergroundowym, może nawet awangardowym. Podobnie rzecz się ma z rysunkami. Mam wrażenie, że kreując świat przedstawiony za pomocą kilku, pozornie prostych, kresek oraz figur geometrycznych będących wariacjami wielokątów autor chciał oddać obcość i dynamikę świata, w jakimi egzystują bohaterowie. W tę stylistykę wpisuje się także kolorystyka komiksu. Dominującymi barwami są przecież czerń i czerwień, a więc kolory i wieloznaczne, i bardzo oddziałujące na ludzką percepcję. To samo można powiedzieć o fiolecie, który posłużył autorowi do oddania stanu ducha Emila Aumbacha. Trudno mi sobie wyobrazić inną barwę, która bardziej niż ta kojarzyłaby się z szaleństwem czy obłędem.

Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić fanów komiksu do szalonej wyprawy w głąb fascynującego świata wykreowanego na kartach historii „Czarna Materia Prezentuje: Konstrukt”. Nie będzie to podróż ani łatwa, ani przyjemna. Dla kogoś jednak z dobrze naoliwioną wyobraźnią i umysłem otwartym na „odjechane”, lecz na pewno oryginalne pomysły, lektura „Konstruktu” może być prawdziwą „jazdą”.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ sposób prowadzenia narracji
+ intrygujące postacie
+ feeria niezwykłych pomysłów
+ wątki naukowe
+ twórcze wykorzystanie znanych konwencji
+ stylizacja na dzieło niszowe, może nawet elitarne

Minusy:

- błędy orograficzne w pierwszym zeszycie
- za krótkie, o wiele za krótkie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -