Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Kroniki Jakuba Wędrowycza

Kroniki Jakuba Wędrowycza

Kroniki Jakuba Wędrowycza

ocena:8
Autor:Andrzej Pilipiuk
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2001
Wydawnictwo:Fabryka Słów
Ilość stron:249
Autor recenzji:garboski
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Andrzeja Pilipiuka i Jakuba Wędrowycza nie trzeba przedstawiać. Zna ich każdy szanujący się fan fantastyki i literatury grozy. W ciągu zaledwie kilku lat Pilipiuk zrobił oszałamiającą karierę, a jego książki, zwłaszcza cykl o egzorcyście bimbrowniku, na długo wryły się w pamięć czytelników. Kroniki Jakuba Wędrowycza to pierwszy z tomów tej serii, choć sam autor debiutował opowiadaniem Hiena, które opublikowano dopiero w kontynuacji przygód wioskowego egzorcysty.

Andrzej Ziemiański opowieści Pilipiuka określił jako Blade Runner opisany w klimacie Samych swoich. Stwierdzenie to jest jak najbardziej trafione. Osobiście dodałbym do niego jeszcze frazę – okraszony sporą dawką groteskowego i rubasznie parodiowego humoru. Tak właśnie należy odebrać tą książkę. Wprawdzie samej grozy w jej krystalicznie czystej postaci tu nie ma, ale gdzieżby indziej zakwalifikować opowieść o egzorcyście, zajmującym się trudnymi przypadkami nawiedzeń, utopcami grasującymi w letnim sanatorium, czy też nadopiekuńczymi kosmitami, którzy próbują zwalczyć ziemską skłonność do alkoholu.
Książka składa się z piętnastu opowiadań (a w zasadzie z dwunastu, bo Horoskop na rok bieżący, Z książki kucharskiej Jakuba Wędrowycza i Protokół zatrzymania są jedynie wesołym, rozładowującym napięcie dodatkiem, nie mającym wiele wspólnego z opowiadaniem), które łączy postać głównego – tytułowego bohatera. Rzecz dzieje się w czasach PRL-u w województwie lubelskim, dawnym chełmińskim, a konkretnie w okolicach wsi Wojsławice. Główny bohater – Jakub – to kilkudziesięcioletni egzorcysta amator z wyboru, z zamiłowania bimbrownik i kłusownik, którego wojsławickie władze określają mianem pasożyta społecznego.

Antologia zaczyna się jak u Hitchcocka – opowiadaniem Zabójca, w którym dzielny Jakub musi zmierzyć się z nasłanym na siebie kilerem. Potem napięcie wciąż rośnie. Czytelnik poznaje uwspółcześnioną historię złotej rybki, prawdziwą opowieść o Czerwonym kapturku (który notabene nie jest małą dziewczynką, ale sporawym mężczyzną trudniącym się profesją kata), jest świadkiem rozbrajania głowicy nuklearnej podczas wiejskiej popijawy, towarzyszy świńskiej rebelii i spędza urocze wczasy w Hotelu pod Łupieżycą.
Na szczególną uwagę zasługuje opowiadanie Hochsztapler, gdzie autor nie tylko igra z czytającym, ale ironicznie komentuje współczesność i filozofię New Age, rozrastającą się tuż po rozpoczęciu nowego milenium.

Kroniki Jakuba Wędrowycza to groteskowe spojrzenie na skrzeczącą rzeczywistość PRL-u. To wybuchowa mieszanka horroru, fantastyki i czarnej komedii. To obalenie wiejskiego mitu, że życie na wsi może jedynie kojarzyć się z nudną sielanką, a jedyne problemy z jakimi borykają się jej mieszkańcy to te związane ze zbiorami plonów, albo organizacją dożynek. Pilipiuk potrafi zaskoczyć czytelnika nie tylko wymyślnymi zwrotami akcji, ale również stylem, który pomimo gawędziarskiej potoczności potrafi utrzymać peerlowski, prześmiewczy patos.
Proza Pilipiuka nie spodoba się tym, którzy wymagają od książki trzymania się sztywnych reguł horroru, którzy oczekują strachu i chodzących po plecach ciarek. Z Andrzejem Pilipiukiem jest trochę tak jak z Samem Raimim i trylogią Martwego zła. Niby horror, a jednak częściej się śmiejemy niż boimy. Choć nierzadko istnieje cienka granica pomiędzy jednym, a drugim.
Kroniki Jakuba Wędrowycza, jak zresztą i cały bimbrowniczy cykl, to świetny motyw na złapanie oddechu i ucieczkę od codzienności. To swoisty lek dla ludzi, których znużyła już czysta literatura grozy. Kroniki… nie są może szczytowym osiągnięciem autora, ale na pewno świetnym startem w maratonie pisania.
Jeśli sięgniesz po tą książkę to wiedz, że Cię wciągnie i wpadniesz w otchłań wojsławickiej ciemności, na dnie której pływa truskawkowa pryta. I nie tylko!

Kup książkę Kroniki Jakuba Wędrowycza – Andrzej Pilipiuk
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ postać Jakuba,
+ peerelowski klimat,
+ obalenie mitu nudnej wsi,
+ pomysłowość autora,
+ absurd i groteska,
+ nowe, oryginalne spojrzenie na gatunek horroru.

Minusy:

- to nie jest książka dla ortodoksyjnych horroromaniaków,
- brak opowiadania Hiena, w którym narodziła się postać Jakuba.

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -