Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZBRODNIE JOSEFA FRITZLA. ANALIZA FAKTÓW

The Crimes of Josef Fritzl. Uncovering the Truth

ZBRODNIE JOSEFA FRITZLA. ANALIZA FAKTÓW

ocena:7
Autor:Stephanie Marsh Bojan Pancevski
Tłumaczenie:Joanna Bogunia Dawid Juraszak
Wydanie oryginalne:2009
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ilość stron:276
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Nie wybrzmiały jeszcze dobrze echa straszliwej zbrodni popełnionej przez niemieckiego kanibala Armina Meiwesa, który zjadł poznanego przez Internet mężczyznę, gdy w 2008 r. światową opinię zelektryzowały wieści dobiegające ze sąsiadującej z Niemcami, Austrii. Niedowierzanie było tym większe, że położony w Środkowej Europie bogaty kraj szczyci się jednym z najmniejszych wskaźników przestępczości na świecie. A już prawdziwą sensacją była informacja, że okrutnych czynów dopuścił się rodowity Austriak, i do na dodatek powszechnie szanowany obywatel lokalnej społeczności i ojciec siedmiorga dzieci. Jednak największy szok opinii publicznej wzbudził fakt charakter zbrodni oraz osoba sprawcy i jego ofiary. Okazało się bowiem, że siedemdziesięciotrzyletni mieszkaniec kilkutysięcznego miasteczka, Amstten, Josef Fritzl przez dwadzieścia cztery lata więził w specjalnie zaadaptowanej piwnicy własną córkę, którą regularnie gwałcił i która urodziła mu siedmioro dzieci.

Stephenie Marsh oraz Bojan Pancevski, dwoje reporterów śledczych, specjalizujących się w tematyce austriackiej jako pierwsi zmierzyli się z ta wymykającą się wszelkim wyobrażeniem sprawie. Dotarłszy do osób znających Josefa Fritzla osobiście lub zaprzyjaźnionych z jego rodziną, a także do osób prowadzących śledztwo oraz do ekspertów stworzyli przerażający swym obiektywizmem i reporterską rzetelnością zapis ludzkiego cierpienia, tym trudniejszego do pojęcia, bo zadanego przez najbliższą osobę – własnego ojca. Lektura tej ponurej książki skłania do być może prawdy banalnej ale jakże bolesnej dla tych, którzy jej doświadczyli osobiście, że przemoc rodzi przemoc, że zło zaraża ludzi niczym wirus. I że czasem najstraszniejsze rzeczy dzieją się we własnym domu, niemal pod nosem domowników.

Autorzy sięgają głęboko w biografię Fritzla i znajdują w niej niekończące się pasmo przemocy (surowa, apodyktyczna i niekochająca matka, pobyt w sierocińcu, ciężkie czasy II wojny światowej, powojenna bieda i zamęt). Wątek traumatycznego dzieciństwa podnoszono później na procesie Fritzla, starając się dowieść, że miał on wpływ na psychikę dorosłego Josefa. Sąd uznał, że trauma dzieciństwa nie usprawiedliwiała okrutnych czynów wobec własnej córki. Niemniej wydaje się, że przeżycia z tego okresu dość poważnie skrzywiły osobowość Fritzla, który – co chyba nie jest niespodzianką – wyrósł na osobnika psychopatycznego, seksualnego maniaka (włamanie i gwałt w 1967), tyrana ogarniętego obsesją całkowitej kontroli i podporządkowania najbliższych osób. Fritzl, jak wielu podobnych mu socjopatów, potrafił się doskonale maskować. Dzięki zdolnościom technicznym mozolnie, ale wytrwale budował swój publiczny wizerunek jako solidnego fachowca (był inżynierem-elektrykiem), przedsiębiorczego biznesmena, człowieka sumiennego, a przy tym niezwykle sympatycznego, dowcipnego i inteligentnego. To „urok osobisty” sprawił, że urzędnicy i władze miasta przez dwadzieścia cztery lata wierzyły w jego bajeczkę o nieposłusznej córce Elizabeth, która rzekomo uciekła do sekty i która podrzucała pod dom Fritzlów kolejne dzieci (łącznie troje). W rzeczywistości od 1984 r. została uwięziona w specjalnie zbudowanym w tym celu piwnicy z ośmioma drzwiami, z których ostatnie były zamykane na zamek elektroniczny. Gdy spłodzonych przez Fritzla dzieci przybywało stało się jasne, że samotna matka nie będzie w stanie ich wszystkich wychować, zwłaszcza gdy jest zamknięta Choć więzienie Elizabeth znajdowało się pod nosem (a raczej stopami) mieszkającej w wyższych kondygnacjach rodziny za sprawą brutalnego terroru mógł czuć się bezkarny.

Najmocniejszą częścią ksiązki są oczywiście fragmenty opisujące gehennę Elizabeth w podziemnym lochu. Nie ma jednak mowy o epatowaniu naturalistycznymi szczegółami, niemniej być może właśnie dlatego, są to fragmenty wstrząsające, uruchamiają bowiem wyobraźnie czytelnika. Fritzl nie tylko dwa razy dziennie brutalnie gwałcił córkę, ale stosował także inne metody, których celem było całkowite złamanie woli Elizabeth. Trzymał córkę nawet przez tydzień nagą w malutkim pomieszczeniu w kompletnych ciemnościach, głodził ją, bił, zmuszał do wspólnego oglądania filmów pornograficznych i masturbowania się podczas ich seansu. Ale same przebywanie w zamkniętym cuchnącym wilgocią pomieszczeniu, pełnym szczurów, bez ciepłej wody, toalety i ogrzewania, w całkowitej izolacji od świata zewnętrznego było wystarczająca torturą by „ukarać” krnąbrną córkę. Elizabeth przez dwa lata od momentu uwięzienia opierała się ojcu i żyła nadzieją na ucieczkę. Sytuacja zmieniła się, gdy na świat zaczęły przychodzić kolejne dzieci (oczywiście porody odbywały się bez niczyjej pomocy). Dzieci oraz ochrona ich przed Fritzlem nadały sens życiu uwięzionej kobiety. Narodziny dzieci, z których część ojciec Elizabeth podrzucił pod własny dom rozpowiadając historyjkę o nieodpowiedzialnej matce, pozbywającej się własnych pociech zrodzonych w czasie pobytu w tajemniczej sekcie, poprawiły nieco sytuacje więźniów piwniczego lochu. Fritzl powiększył pomieszczenie, wyposażył ją w ciepłą wodę, urządzenia sanitarne, telewizor, a nade wszystko znacznie chętniej informował o tym co dzieje się w zewnętrznym świecie. Zaczął nawet planować uwolnienie Elizabeth i troje najstarszych dzieci, pozostających w piwnicy od czasu urodzenia. W czasie procesu Fritzl powoływał się na to, że mógł pozbijać wszystkich mieszkańców piwnicy, ale zamiast tego czynił wszystko by ich życie było znośniejsze. Nie wiadomo czy ten argument uznać za przejaw okrutnego cynizmu Fritzla czy wyraz kompletnego oderwania od rzeczywistości?

Marsh oraz Pancevski nie zadawalają się jednak rekonstrukcją wstrząsających faktów. Mają większe ambicje. Wielokrotnie pojawiają się w książce pytania o to, jak to możliwe, że doszło do czegoś tak strasznego? Dlaczego żaden z urzędników nie zareagował na dziwne opowieści Fritzla o podrzutkach rzekomo zbiegłej córki? Dlaczego nikt z sąsiadów nie zauważył niepokojącego zachowania Fritzla? I jak to możliwe, że nikt z licznej rodziny Elizabeth nie poczuł się zaniepokojony zniknięciem Elizabeth? Jeden z najbardziej przejmujących opisów dotyczy Bożego Narodzenia w pierwszych latach uwięzienia. Gdy rodzina świętowała nadejście pierwszej Gwiazdki, dokładnie pod ich stopami naga, zziębnięta Elizabeth rozpaczliwie wolała o pomoc. Czy naprawdę nikt jej wołanie nie usłyszał? Autorzy podają, że ekspert od foniki ustaliły, że odgłosy dochodzące z piwnicy były bardzo dobrze słyszalne w górnych kondygnacjach budynku. Austriacki wymiar sprawiedliwość, który w pokazowym procesie skazał Fritzla na dożywocie, nie zadał sobie trudu by przesłuchać członków rodziny. Na przesłuchanie nie wezwano także wielu prominentnych osobistości z Amstten, z którymi Fritzl prowadził rozliczne biznesowe interesy. Wielu obserwatorów czuło olbrzymi niedosyt, ponieważ wiele pytań nie doczekało się wyczerpujących odpowiedzi. Słusznie zatem zauważają autorzy pisząc, że Austriacy mają w mentalności udawanie, że problemy nie istnieją. A jeśli już się pojawiają, to trzeba je jak najszybciej sprzątnąć pod dywan (to pewnie dlatego proces trwał ledwie cztery dni). Być może więc ostateczną winę ponosi nie tylko Josef Fritzl, ale także austriackie społeczeństwo?

Kup książkę Zbrodnie Josefa Fritzla – Stefanie Marsh
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ rzetelna rekonstrukcja sprawy „Potwora z Amstten”, Josefa Fritzla
+ horror, będący rezultatem zdarzenia, które miało miejsce w rzeczywistości
+ próba szerszego spojrzenia na sprawę Fritzla przez kontekst społeczny
+ to nie tylko książka o zbrodniach, ale także o cierpieniu ofiar domowej przemocy
+ powściągliwość w opisie drastycznych szczegółów
+ wiele poruszających momentów

Minusy:

- szata graficzna zdecydowanie nie należy do atrakcyjnych
- jeśli ktoś nie lubi literatury faktu i „chłodnego” dziennikarskiego stylu
- nie dla tych, którzy szukają taniej sensacji

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -