Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Wielka Księga Potworów, tom 1

THE MAMMOTH BOOK OF MONSTERS

Wielka Księga Potworów, tom 1

ocena:8
Autor: Antologia
Tłumaczenie:Ilona Romanowska
Wydanie oryginalne:2007
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:Fabryka Słów
Ilość stron:378
Autor recenzji:Paweł Waśkiewicz
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Istota o ciele przypominającym ciasto. Podróżujący pomiędzy kontynentami wampir. Tajemniczy osobnicy, zamieszkujący zapomnianą dzielnicę miasta. Horda zombie. Wilkołaki zamieszkujące małą, pogrążoną w lesie miejscowość. Przerażający stwór, który zbiera swe żniwo raz do roku. Czym one są?

Potwory istnieją w każdej kulturze, funkcjonują w wierzeniach i przesądach każdego zbiorowiska ludzkiego na świecie. Trudno zaprzeczyć ich istnieniu w sensie kulturowym – zaprzątają umysły ludzi od dawien dawna. Jeśli wierzycie w potwory, albo przynajmniej lubicie o nich czytać, przed Wami prawdziwa gratka. Wielka Księga Potworów to nie tylko antologia poświęcona najprzeróżniejszym i najdziwniejszym monstrom, ale przede wszystkim bardzo dobry zbiór świetnie napisanych tekstów.

Stephenowi Jonesowi, weteranowi wszelakich antologii z gatunku grozy, nie po raz pierwszy udało się zebrać w jednym miejscu dzieła naprawdę znakomitych autorów. Niektórzy z nich to legendy horroru, na przykład Ramsey Campbell, inni natomiast nie zajmują się na co dzień grozą. Mimo to niemal wszystkim udało się stworzyć interesujące historie. Nie zabrakło też klasyków, takich jak Robert E. Howard, twórca Conana Barbarzyńcy, który na łamach Księgi prezentuje nam się z zupełnie innej strony.

Właściwie trudno byłoby znaleźć tutaj tekst słaby bądź nie pasujący do pozostałych. Zbiór jest naprawdę dobrze wyważony i starannie zaprojektowany. Gdybym miał wymieć słabsze opowiadania, pewnie wskazałbym „Kawiarnię Wieczność: Wiosenny Deszcz” Nancy Holder (tekst nagrodzony Bramem Stokerem, który mimo wszystko nie zrobił na mnie wrażenia) albo „Pajęczy pocałunek” Christophera Fowlera (opowiadanie bazujące na znanych schematach, które stara się nimi bawić, ale ostatecznie nie prowadzi do niczego odkrywczego). Jednak nawet te utwory czyta się w miarę przyjemnie, gdyż Stephen Jones postarał się, by nawet tak zwane „zapychacze” prezentowały tu niezły poziom.

Mamy tu opowiadania o postapokaliptycznym świecie opanowanym przez nieumarłych („Człowiek, którym był” Scotta Edelmana) i kameralne, przesycone specyficznym humorem opowieści o dziwacznych istotach, na przykład „Shadmock” R. Chetwynd Hayesa. Spotkamy się z grozą czającą się w podziemiach budynku pewnego związku („Tam, w dole”, Ramsey Campbell) i w bardzo tajemniczej dzielnicy zamieszkiwanej przez chudych ludzi („Chudzielcy”, Brian Lumley). Wszystkie te opowiadania charakteryzuje gęsty klimat, dobry język, staranne wykonanie i nienaganna fabuła.

Pokrótce opiszę tu moich dwóch faworytów. „Bazar dla ubogich” Sydney’a J. Boundsa to krótka opowieść, bardzo prosto napisana, ale bez wątpienia jedna z najbardziej emocjonujących w tym zbiorze. Jej bohatera poznajemy na środku pogrążonego w ciemności placu, przykutego i pozbawionego możliwości ucieczki. Skąd się tam wziął i co go czeka – odpowiedzi na te pytania nie do końca mnie zaskoczyły, ale historia zamknęła się w sposób wymowny i przejmujący. „Koszmar ze wzgórza” Roberta E. Howarda to z kolei bardzo klasyczna historia z dreszczykiem. Pomimo ostrzeżeń starego Meksykanina, młody kowboj decyduje się rozkopać stary indiański kopiec. Co w nim znajdzie – niech zostanie to niespodzianką. Historia jest w pewnym sensie typowa i mało odkrywcza, ale Howardowi udaje się utkać bardzo plastyczną atmosferę, zakończeniu zaś nadać specyficzny dramatyzm.

Jedynym, czego mi w pierwszym tomie Księgi Potworów brakowało, jest odrobina przesady. Przydałoby się jedno opowiadanie z pazurem, coś krwawego i bezpardonowego, by antologia była kompletna, a zróżnicowanie tekstów – bez zarzutu. Nawet jednak w świetle braku tego jednego mocniejszego akcentu, Wielka Księga Potworów (jej pierwszy tom) to zbiór wart uwagi każdego miłośnika literackich kreatur. Prawie każde z zawartych w niej opowiadań prezentuje wysoki poziom. Pozostaje mi tylko polecić z czystym sumieniem tę lekturę każdemu, kto ma przed sobą kilka wolnych wieczorów. Dobrej zabawy!
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ dość wyrównany poziom tekstów
+ kilka perełek
+ gromada znakomitych autorów w jednym tomie
+ klimat i pomysły

Minusy:

- brak mocniejszego, bezkompromisowego akcentu
- może jeden lub dwa teksty nie zapadają w pamięć

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -