Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ALICYA

Aliss

ALICYA

ocena:10
Autor:Patrick Senécal
Tłumaczenie:Ewa Pfeifer
Wydanie oryginalne:2000
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:Fu Kang
Ilość stron:442
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:10
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

„Alicja w krainie czarów” to jeden z najwybitniejszych utworów literatury pięknej, nieustannie budzący całe spektrum emocji, przede wszystkim jednak poruszający wyobraźnię twórców na całym świecie. Powieść ta była wielokrotnie ekranizowana, zawsze z interesującym i intrygującym skutkiem. Kilkukrotnie przeniesiono ją również na pokład komputera stacjonarnego, z czego najsłynniejsze były dwie horrorowe interpretacje pana McGee. Potencjał grozy oryginał posiada niemały, cóż więc uczynić z historii mógł Patrick Senécal, kanadyjski mistrz horroru?

Alicja Rivard to piękna, osiemnastoletnia dziewczyna. Delikatnie mówiąc, zadufana w sobie, pewna swoich racji, a przede wszystkim głodna życia. Ma wszystko. Kochających rodziców, inteligencję, chłopaka, oczywiście i pieniądze. Postanawia jednak wziąć się z życiem za bary i udowodnić samej sobie, że nie jest zwykłą, nudną dziewczynką z przedmieścia, ani tym bardziej z dobrego domu. Zaraz po skończeniu egzaminów porzuca dom rodzinny i wyrusza w nieznane, by odnaleźć i poznać samą siebie. Tymczasem spotyka roztargnionego mężczyznę, który niewiarygodnie gdzieś się śpieszy i gubi portfel. Kierowana pozytywnymi odruchami dziewczyna rusza za nim do tunelu metra, by już po chwili wyruszyć w podróż do największego koszmaru w swym życiu.

Nie będę ukrywał, że jestem fanem historii stworzonej przez Lewisa Carrolla, zawsze więc z zainteresowaniem przyjmowałem kolejne adaptacje, ekranizacje i wariacje. Nie spodziewałem się jednak wersji tak mocnej... W jakim sensie?

Zacznijmy więc od początku. Po pierwsze, ogromną rolę odgrywa tu psychologizacja postaci i zaplecze, w postaci wiedzy na temat psychologii, jakim dysponuje autor. Wielką rolę odgrywają tutaj rozmowy, które pozornie czasem błahe i chaotyczne, z czasem nabierają coraz większego sensu, znaczenia, ba, prowadzą do przemian nie tylko bohaterki, ale i postrzegania świata. Ten zaś jawi się prawdziwie obrzydliwie. To po drugie. Świat przedstawiony to dzielnica, prawdopodobnie w Montrealu, lecz równie dobrze nigdzie. Dzielnica niebezpieczna, pełna różnego typu mend, typów spod ciemnej gwiazdy i, a jakże, dziwek i narkomanów. Do tego jest widziany oczyma zadufanej w sobie nastolatki, która chce czerpać z życia garściami, a więc nie omieszka ostro się zabawić i spróbować wszystkiego. Stąd już prosta droga do równi pochyłej. I tu Senécal prowadzi nas znakomicie przez kolejne etapy degeneracji dziewczyny, która rzeczywiście w pewnym momencie jest gotowa na wszystko...

Stopniowy upadek dziewczyny to jedno, ale gdzie tu nawiązania do prozy Carrolla? We wspomnianych dialogach, to raz. W kreacji niektórych postaci, to dwa. Nie zabrakło więc Szalonego Kapelusznika i Marcowego Zająca, tutaj przedstawionych jako dwaj niezwykle groźni psychopaci - pan Skóra i pan Kości. Obowiązkowo pojawia się Pan Gąsienica pod postacią wiecznie upalonego menela Liszaja, itd., itp. Odnajdywanie kolejnych odniesień do oryginalnego utworu daje niemałą przyjemność, poza postaciami znajdziemy tu również klasyczne sceny jak herbatka u wspomnianego Kapelusznika, wymieniony na początku pościg za „króliczkiem”, czy wreszcie bal u Czerwonej Królowej... Zaznaczyć jednak trzeba, że przyjemność to cokolwiek wątpliwa, bowiem „Alicya” jest utworem dla czytelnika dorosłego. O ile o komputerowych wersjach utworu Carrolla mówiło się, że to „Alicja w krainie koszmarów”, to tu już mamy stuprocentowy horror. Alicya odkrywa coraz więcej sekretów przerażającej dzielnicy rządzonej przez Czerwoną Królową, poznaje prawdziwie odrażające tajemnice mieszkańców tego zapomnianego przez świat miejsca. Trup ściele się tu gęsto i krwawo, jeszcze częściej pojawiają się wyuzdane i coraz drastyczniejsze akty seksualne. Pod tym względem powieść Senécal wybija się ponad przeciętność, bowiem w pewnym momencie dawka okrucieństwa, perwersji, dewiacji i brutalności przekracza wszelkie ustalone normy przebijając nawet najbardziej kontrowersyjnych autorów tego typu, jednak, jak się okazuje każda scena ma jakieś uzasadnienie i prowadzi do konkretnego rozwiązania, a konsekwencji takiego, a nie innego finału.

I to jest w zasadzie mój jedyny zarzut do utworu - jego finał. W zasadzie samo zakończenie przypomina bardzo „The Trial” ze słynnego „The Wall” grupy Pink Floyd, pośrednio nawiązuje do „Świadectwa Alicji” z oryginalnej książki. I spełnia swą rolę znakomicie. Jest poruszające, dramatyczne, a przy tym mocne, brutalne i przerażająco gorzkie. Epilog jednak przypomina nam, że mamy do czynienia z parafrazą bajkowej opowiastki, a ta jako taka źle skończyć się nie może. Tym samym epilog psuje nieco efekt tej jakże ponurej i czasem wręcz obrzydliwej książki błyskając na koniec nutą optymizmu. Ale może to i dobrze? Bo gdyby zostawić całość bez epilogu ponury wydźwięk całości mógłby się okazać zbyt przytłaczający. Polecam czytelnikom o otwartych umysłach i... mocnych żołądkach i nerwach.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ prawdziwie brutalna i perwersyjna wersja „Alicji w krainie czarów”
+ świetnie sparafrazowane dialogi
+ mocne i drastyczne sceny
+ głębokie zaplecze psychologiczne

Minusy:

- w zasadzie brak

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -