Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Walking Dead. Narodziny Gubernatora

The Walking Dead: Rise of the Governor

Walking Dead. Narodziny Gubernatora

ocena:8
Autor:Robert Kirkman Jay Bonansinga
Tłumaczenie:Bartosz Czartoryski
Wydanie oryginalne:2011
Wydanie polskie:2011
Wydawnictwo:Sine Qua Non
Ilość stron:364
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Na początku był komiks. Chociaż nie. Jeszcze wcześniej była dziecięca fascynacja zombie, zrodzona z seansów filmów George’a Romero. To ona dała podwaliny pod bijący dziś rekordy popularności komiks „Żywe Trupy” („The Walking Dead”) Roberta Kirkmana, który posłużył za kanwę telewizyjnego serialu w reżyserii Franka Darabonta. Któregoś pięknego dnia, Kirkman postanowił stworzyć postać Gubernatora (w polskim wydaniu pojawia się w 5. tomie „Najlepsza Obrona”), zdemoralizowanego i sadystycznego przywódcy miasteczka Woodbury, który wnet został okrzyknięty przez magazyn Wizard „Złoczyńcą roku”. Dzięki książce Roberta Kirkmana i Jaya Bonansinga dowiecie się, jak narodził się potwór, zwany Gubernatorem.

Świat, jaki znaliśmy do tej pory, już nie istnieje. Jedni nazwali to gniewem Boga, biblijną apokalipsą, drudzy śmiertelnym wirusem, a jeszcze inni zwyczajnym szlagiem w twarz. Terminologia nie ma tu większego znaczenia. Wszak opisuje jedno i to samo zjawisko: ludzie przemieniają się w złaknione mięsa zombie, by rozedrzeć na kawałki wszystko, co żyje i oddycha. Flegmatyczny Brian, jego porywczy brat Philip wraz z maleńką córką Penny oraz kompanami, Bobbym i Nickiem próbują ocalić własne życie oraz dusze w świecie przeoranym przez śmierć i zniszczenie.

Popkultura rodzi popkulturę, czego świetnym przykładem są „Żywe Trupy”. Aż trudno uwierzyć, że Kirkmanowi tak trudno było sprzedać swój pomysł na epicką powieść graficzną, która wkrótce zaprzątnęła umysły miłośników zombie na całym świecie. „Narodziny Gubernatora” to świetne uzupełnienie komiksowego uniwersum „Żywych Trupów”. Utrzymane w poetyce Kirkmanowskiej historii, pełne są nieoczekiwanych zwrotów akcji, emocji oraz refleksji nad istotą człowieczeństwa. Diagnoza autorów jest identyczna, jak u źródła: to wcale nie zombie są zagrożeniem, ale żywi ludzie. Fabuła książki stale wydaje się nam o tym przypominać, a kilka powieściowych nokautów jest tego gwarancją.

Anomia, kreślona przez Kirkmana i Bonansinga zmiata z powierzchni ziemi dualistyczny podział na dobro i zło. Najważniejsze to przeżyć, wszystkie chwyty dozwolone. Życie zachowa silniejszy lub ten, kto się lepiej przystosuje. Uczucia i emocje to zbędny bagaż, którego należy się czym prędzej pozbyć. Ponura wizja autorów nie pozostawia złudzeń po czyjej stronie jest piłeczka w rozgrywce człowiek kontra zombie. Oprócz dosadnych socjologicznych spostrzeżeń, „Narodziny Gubernatora”, rzucają ostre światło na przeszywające dramaty pojedynczych jednostek. W gruncie rzeczy, podobnie zresztą, jak i komiks, „Narodziny Gubernatora” to jeden wielki, nieustający dramat, a same zombie służą jedynie za pretekst do jego obnażenia.

Co ciekawe, aby przegryźć się przez lekturę powieści, niekoniecznie trzeba znać komiks, czy serial. Jest to utwór zupełnie autonomiczny, stanowiący odrębną historię, inspirowaną jedynie postacią tytułowego Gubernatora, znanego z kart komiksu. „Narodziny Gubernatora” to swoisty ukłon w stronę fanów uniwersum „Żywych Trupów”, smaczek dodający uroku Kirkmanowskiej mitologii, rzecz absolutnie obowiązkowa dla miłośników serii. I o ile w przypadku serialu można poczuć lekkie rozczarowanie, o tyle „Narodziny Gubernatora” są w pełni zjadliwe, podobnie jak ochłapy ludzkiego mięsa dla wygłodniałych zombie…
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ posiada klimat komiksowej serii
+ świetne rozwinięcie uniwersum Żywych Trupów
+ nie wymaga znajomości komiksu
+ zawiera dosadne socjologiczne spostrzeżenia

Minusy:

- literówki w tekście

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -