Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZAPISANE W KOŚCIACH

WRITTEN IN BONE

ZAPISANE W KOŚCIACH

ocena:7
Autor:Simon Beckett
Tłumaczenie:Jan Kraśko
Wydanie oryginalne:2007
Wydanie polskie:2007
Wydawnictwo:Amber
Ilość stron:278
Autor recenzji:garboski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:8
Głosów:1
Inne oceny redakcji:


„Większość dnia spędzam ze zmarłymi. Czasem ze zmarłymi, którzy nie żyją od bardzo dawna. Jestem antropologiem sądowym. […] Kiedy biologia człowieka przestaje działać, kiedy z tego, co było życiem, zostaje jedynie zepsucie, zgnilizna i stare suche kości, nawet wtedy zmarły może być ważnym świadkiem. Może opowiedzieć swoją historię pod warunkiem, że umie się ją zinterpretować. Ja umiem. UMIEM SKŁONIĆ ZMARŁYCH DO ZWIERZEŃ”.

Debiutujący „Chemią śmierci” Simon Beckett od razu zyskał całą rzeszę swoich fanów. Trafił nie tylko w gusta typowych miłośników literatury kryminalnej ale również zaskarbił sobie sympatię horroromaniaków. Wszystko za sprawą tematyki jaką wybrał autor. Nie jest nikomu obcy fakt, że ostatni czas obfituje w boom na wszystko to, co związane jest z antropologią i anatomopatologią. Wystarczy spojrzeć na zainteresowanie serialami typu CSI – kryminalne zagadki. Beckett stworzył doskonałą postać antropologa sądowego – Davida Huntera – który łączy w sobie inteligencję Shermlocka Holmesa, spryt MacGyvera i altruizm doktora Judyma z „Ludzi bezdomnych” Żeromskiego. Hunter to bohater wielopłaszczyznowy, targany sprzecznymi emocjami. Słowem nie sposób jest go nie polubić.

Akcja książki toczy się półtora roku po wydarzeniach z pierwszej części. Dr Hunter wraz z Jenny wyjechał z Manham i mieszka teraz w Londynie. Niespodziewanie zostaje wezwany na jedną z wysp archipelagu Hebrydów Zewnętrznych, gdzie popełniono brutalne morderstwo. Wkrótce po jego przybyciu na miejsce rozpętuje się sztorm i jedynymi osobami mogącymi rozwikłać zagadkę sadystycznej śmierci są dr Hunter, sierżant Neil Fraser i ekspolicjant - inspektor Andrew Brody.

„Zapisane w kościach” to bardzo udana kontynuacja „Chemii śmierci”. Autor po raz kolejny stworzył doskonale mroczny, klaustrofobiczny klimat małej angielskiej mieściny, tym razem kompletnie odciętej od świata. Przez większość lektury czytelnikowi udziela się wszechpanująca aura grozy i makabry. Głównie za sprawą iście naturalistycznych opisów, które stały się wizytówką stylu Becketta.
Co do fabuły książki nie powstydziłby się jej sam mistrz gatunku thrillera – Alfred Hitchcock. W myśl jego zasady akcja zaczyna się z przytupem a potem napięcie wciąż rośnie, by w efekcie na końcu całkowicie zaskoczyć czytelnika. Zaskakujące zwroty akcji to kolejna cecha prozy Becketta. Co więcej są to całkowicie wiarygodne zwroty akcji. Długo by w nich szukać elementów niepasujących albo mocno naciąganych.

Jedyną kulejącą częścią książki jest tendencyjnie skrojona postać sierżanta Frasera, która momentami najzwyczajniej w świecie irytuje. Fraser jest tak sztampowy i przewidywalny, że fragmenty jemu poświęcone chciałoby się spalić na stosie.
Styl Becketta raczej nie obfituje w dłużyzny, choć (jak wyżej wspomniałem) są takie momenty, które raczej chce się opuścić.

„Zapisane w kościach” to lektura dla ludzi o mocnych nerwach, przyzwyczajonych do makabrycznych opisów śmierci. Z pewnością przypadnie do gustu fanom literatury grozy o podłożu kryminalno-detektywistycznym. Ci, którym podobała się „Chemia śmierci” na pewno nie będą zawiedzeni jej kontynuacją. Simon Beckett może spokojnie powiedzieć „Panie Prezesie melduję wykonanie zadania!”.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ klimat,
+ postać głównego bohatera,
+ zaskakujące zwroty akcji, nie mówiąc już o zakończeniu,
+ makabryczne opisy

Minusy:

- denerwująca postać sierżanta Neila Frasera,
- fragmentami delikatne dłużyzny,
- momentami książka dla ludzi o mocnych nerwach (naprawdę makabryczne opisy zwłok)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -