Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:APARATUS

APARATUS

APARATUS

ocena:8
Autor:Andrzej Pilipiuk
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2011
Wydawnictwo:Fabryka Słów
Ilość stron:395
Autor recenzji:garboski
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Wstawał świt. Łowcy uzbrojeni w harpuny otoczyli kręgiem miejsce egzekucji. Wartownicy powitali ich pojawienie się z wyraźną ulgą. Stwory najwyraźniej porwały nocą pęta i uderzeniami pięści powyłamywały klepki. […] Wampiry żyły. Mimo trzydziestostopniowego mrozu nie zamarzły. […] Jak zakwalifikować wampiryzm? – rozmyślał Skórzewski, patrząc, jak okopcone szkielety rozsypują się na wietrze. Magia, czy zwykłe zakażenie bakteryjne o niecodziennym przebiegu? Czy trzeba zabijać, czy wystarczyłyby silne leki by objawy się cofnęły. A może to nieuleczlane?”

Czasem zastanawiam się, czy Andrzej Pilipiuk – primus inter pares twórców polskiej literatury fantastycznej – naprawdę nie wynalazł w piwnicy swojego domu wehikułu czasu. Czytając jego książki zachodzę w głowę, jak to jest możliwe, że niespełna czterdziestoletni pisarz może z tak wielką dokładnością i pieczołowitością opisywać miejsca i wydarzenia, które dawno przeminęły z wiatrem. W jaki sposób potrafi tak wspaniale odtworzyć klimat dawnych lat? Myślę, że tę tajemnicę autor zabierze ze sobą do grobu.

„Aparatus”, najnowszy zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka, jest chyba najmroczniejszą antologią pisarza, którą wydał do tej pory. Oczywiście ów mroczność jest w tym wypadku pojęciem względnym, ponieważ trzeba na nią patrzeć przez pryzmat dotychczasowego dorobku autora. W większości tekstów panuje klimat tajemniczości i niepewności. Nic nie jest do końca jasne a bohaterowie zmagają się nie tylko z groźnymi przeciwnikami, ale również z niefortunnym losem a przede wszystkim własnym strachem.
Książka składa się z ośmiu opowiadań, różniących się nie tylko tematem, czy miejscem akcji ale również stylizacją i warsztatem pisarskim. Pilipiuk używa elementów gatunkowych pamiętnika, kroniki, gawędy i legendy, jak również stylizuje niektóre partie na typowe teksty literatury młodzieżowej (konwencją zbliżone do „Norweskiego dziennika”, czy też „Operacji – Dzień Wskrzeszenia”). Po raz kolejny pojawia się postać doktora Skórzewskiego, który tym razem wysłany w głąb carskiej Rosji musi uratować pewną osadę przed zalewem fali wampiryzmu. Opowiedziana zostaje historia młodego antykwariusza, który stara się rozwiązać zagadkę skrywaną w trzewiach tajemniczej maszyny – tytułowego Aparatusa. Czytelnik przenosi się do powojennego Lwowa, gdzie wraz z tajnym agentem będzie próbował odnaleźć zaginiony wynalazek profesora Rychnowskiego, mogący odmienić losy nie tylko Polski, ale i całej ludzkości.
Każda z tych historii niezwykle wciąga, wszystko za sprawą specyficznego historycznego klimatu jaki tworzy Pilipiuk. Ortodoksyjny fan horroru może narzekać na brak grozy w czystej postaci, ale nie zawsze chodzi o to żeby się bać. Strach ma nie jedno oblicze. Pilipiuk doskonale o tym wie. Skacząc po osi historii potrafi wydobyć najczarniejsze demony przeszłości. W „Aparausie” po raz kolejny pojawia się postać doktora Skórzewskiego, który wyraźnie staje się drugim, zaraz po Jakubie Wędrowyczu, ulubionym bohaterem pisarza. Faktycznie opowiadania z nim przypominają trochę nowele Edgara Alana Poe’go i stanowią najciekawsze historie zbioru.
Proza Pilipiuka zwykle obfituje w czarny humor, ocierający się o absurd i groteskę. Tu tego troszkę zabrakło. Opowiadania w większości traktują o rzeczach nad wyraz poważnych i w takim też tonie zostały mniej więcej utrzymane. Być może czytelnikom, którym znudził się groteskowy humor autora będą usatysfakcjonowani tą zmianą.
Na koniec warto wspomnieć o wydaniu i szacie graficznej książki, które to jak zwykle w przypadku Fabryki Słów stoją na najwyższym poziomie. „Aparatus” to kolejny wizualny majstersztyk wydawnictwa a ilustracje i grafiki Daniela Grzeszkiewicza w pełni oddają klimat dzieła. Osoby, które zwracają szczególną uwagę na walory estetyczne książek z pewnością nie będą zawiedzone.

Ogólnie rzecz biorąc, „Aparatus” jest udanym zbiorem opowiadań. Każdy, szanujący się fan Pilipiuka musi po nią sięgnąć. Na pewno specyficzny klimat książki i nader interesująca tematyka wciągnie każdego miłośnika fantastyki i horroru. Dodatkowym atutem jest tu wątek historyczny i podejście jakie wyznaje autor w tej kwestii. Pomimo tego, że proza Andrzeja Pilipiuka jest zaliczana do beletrystyki i literatury popularnej to łatwo stwierdzić, że ma się tutaj do czynienia z czymś więcej. Autor zwraca uwagę na kilka istotnych rzeczy – z szacunkiem i godnością odnosi się do historii Polski, przypomina czytelnikowi o jego pochodzeniu, pamięci i tożsamości. Warto o tym pomyśleć, zwłaszcza w czasach kiedy patriotyzm i tożsamość narodowa są spychane na bardzo daleki plan.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ „najmroczniejszy” zbiór opowiadań autora,
+ trzy razy doktor Skórzewski,
+ różnorodność tematyczna opowiadań,
+ wydanie (wizualny majstersztyk),

Minusy:

- dla niektórych może się to okazać zbiór opowiadań pseudogrozy,
- tym razem trochę brakuje pilipiukowskiego absurdu i groteski.

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -