Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KRWAWY KRĄG

La Cercle De sang

KRWAWY KRĄG

ocena:7
Autor:Jerome Delafosse
Tłumaczenie:Barbara Krupa
Wydanie oryginalne:2006
Wydanie polskie:2007
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Ilość stron:328
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Amnezja należy do najmniej oryginalnych wątków stosowanych w zawiązywaniu akcji w utworach, nie tylko literackich. Zabieg ten jest jednak na równi ograny, co i wdzięczny — w związku z tym zarówno pisarze, jak i scenarzyści, uparcie zaczynają swoje dzieła od momentu, w którym bohater w skutek wypadku traci pamięć. Albo jeszcze lepiej, budzi się i nic nie pamięta. Teraz tylko od sprawności autora zależy, czy my będziemy zainteresowani tym, by poznać historię nieszczęśnika bez pamięci.

Biedakiem, który nas interesuje w tym przypadku, jest Nathan Falh. Budzi się on ze śpiączki po wypadku, któremu uległ w trakcie rejsu lodołamacza „Pole Explorer”. Nie pamięta nic ze swej przeszłości, szybko jednak odkrywa, że nie był zwykłym podróżnikiem pragnącym jedynie fotografować pingwiny na kole podbiegunowym. Już kilka dni po przebudzeniu Nathan staje się ofiarą tajemniczych napastników, ewidentnie dybiących na jego życie. Tym samym rozpoczyna się wyścig z czasem, w trakcie którego mężczyzna próbuje odzyskać wspomnienia, nie tylko by ocalić własne życie, ale także by powstrzymać szalenie groźną organizację, Krwawy Krąg.

Początek książki nie jest zachęca. Bohater bez przeszłości, tajemniczy wypadek, niebezpieczni oprawcy, wszystko to mieści się oczywiście w konwencji gatunku, niemniej jednak poza oczywistym brakiem oryginalności, nie ma tu nic co odróżniałoby wstęp tej powieści od setek innych jej podobnych. Nawet język i styl nie wywołują najmniejszego zainteresowania. Oczywiście, lektura jest poprawna, ale czy warto się jej poświęcać, gdy tak wiele innych książek czeka w kolejce? Okazuje się, że jak najbardziej tak. Autor niejako celowo na początku usypia czujność czytelnika. Mdły wstęp, równie apatyczny, do tego strachliwy główny bohater. Stopniowo jednak akcja nabiera tempa, a Nathan powoli wraca do dawnej osobowości bezwzględnego twardziela. Wówczas zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki, bowiem Delafosse serwuje wiele niespodzianek zarówno dla swego bohatera, jak i czytelników. Falh prowadzi dwutorowe śledztwo, z jednej strony chcąc odzyskać utraconą pamięć, z drugiej zdemaskować charytatywną organizację „One Earth”, pod przykrywką której działa tytułowy Krwawy Krąg, grupa szalonych mnichów, czcicieli świętego ptaka Ibisa, którzy kultywując egipskie tradycje próbują opracować nową broń biologiczną. Na jego tropie zaś pojawiają się nadludzcy oprawcy zwani przez tubylców Ruandy białymi demonami.

Autor zgrabnie łączy wątki, przeskakując od historii współczesnej do starożytnej i odwrotnie, sprytnie konfabuluje odnośnie bardziej dyskusyjnych faktów, sprawiając, że cała opowieść nabiera niezwykłego rozmachu, co więcej, staje się momentami bardzo wiarygodna. Należy też wspomnieć o opisach, które co bardziej wrażliwe osoby mogą po prostu zniesmaczyć, Delafosse nie przebiera bowiem w środkach przedstawiając nam okrutne i brutalne eksperymenty, jakie przeprowadza się na ludziach w Ruandzie. Ten obrzydliwy, momentami wręcz ohydny, a przy tym zimny i niemal dziennikarski sposób narracji potęguje wrażenia płynące z lektury.

„Krwawy krąg” choć zaczyna się banalnie i nieciekawie okazuje się być powieścią po brzegi wypełnioną wartką akcją, intrygującymi pomysłami i wstrząsającymi opisami. Złożoność i przewrotność wątków sprawia zaś, że trudno oderwać się od lektury. Utwór potrafi istotnie szarpnąć za nerwy, jak i wstrząsnąć co wrażliwszym żołądkiem. Przypomnę tylko, że wciąż mamy do czynienia z kryminałem, który wprawdzie często ustępuje miejsca thrillerowi i horrorowi, jednak najważniejsza pozostaje tu fabuła, a ta do samego końca trzyma w niepewności. Krótko mówiąc, bardzo dobra książka.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ intrygująca fabuła
+ wartka akcja
+ mocne opisy
+ rozmach

Minusy:

- to jednak tylko krwawy... kryminał
- banalny początek i zawiązanie akcji
- niektóre fragmenty przegadane

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -