Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WOŁANIE GROBU

THE CALLING OF THE GRAVE

WOŁANIE GROBU

ocena:8
Autor:Simon Beckett
Tłumaczenie:Maciej Nowak-Kreyer
Wydanie oryginalne:2010
Wydanie polskie:2011
Wydawnictwo:Amber
Ilość stron:347
Autor recenzji:garboski
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Im coś jest głębiej, tym dłużej przetrwa. Martwe ciało odcięte od świata, powietrza i ciepła może trwać prawie wiecznie.”

Czwarta część cyklu powieści o antropologu sądowym – doktorze Davidzie Hunterze – podzielona została na dwa ogniwa. Pierwsze jest prequelem pozostałych książek i opowiada historię jednej z pierwszych poważniejszych spraw z jakimi musiał się zmierzyć jeszcze wówczas młody antropolog. Doktor Hunter ma pomóc w odnalezieniu ciał ofiar Jerome’a Monka – gargantuicznych rozmiarów seryjnego mordercy. Finał tej części kończy się śmiercią żony i córki młodego antropologa, która staje się przyczyną załamania psychicznego głównego bohatera, znanego czytelnikowi z poprzednich dzieł autora. Ogniwo drugie to powrót do „teraźniejszości”, czyli wydarzeń dziejących się kilka miesięcy po „Szeptach zmarłych”. Wspomniany w części pierwszej Jerome Monk ucieka z więzienia a na wszystkie osoby, biorące udział w śledztwie w jego sprawie, pada blady strach. Doktor Hunter będzie musiał powrócić do przypadku sprzed lat i będzie musiał pokonać swój największy lęk – własną przeszłość i wspomnienia. Będzie musiał powrócić „na wilgotne ponure torfowisko Kornwalii, osłonięte postrzępionymi i nieprzewidywalnymi kurtynami mgły” by usłyszeć wołanie grobów i po raz kolejny zmusić zmarłych do zwierzeń.

Trzeba przyznać, że proza Simona Becketta dokonała swojego rodzaju ewolucji. Każda jego następna powieść zawiera coś nowego, coś oryginalnego w swej klasie. Pisarz rezygnuje z makabry, szybko pędzącej fabuły, niespodziewanych zwrotów akcji na rzecz aspektu psychologicznego i klimatu tajemniczości. Jest to ewidentna zaleta, ponieważ dzięki temu autor nie zmarnował i nie wypalił do końca opisywanego tematu. Poszedł w odwrotnym kierunku niż twórcy filmowej serii „Piła”, którzy to w każdym sequelu zwiększali przemoc i przyspieszali tempo fabuły. Wynik tychże zabiegów każdy fan gatunku dobrze zna. Beckett wiedział o tym i się przed tym zabezpieczył. „Wołanie grobu” w porównaniu z „Chemią śmierci” jest mniej brawurowe, mniej sensacyjne ale za to bardziej przekonujące i tym samym o wiele bardziej przerażające.
Pomysł opowiedzenia historii poprzedzającej wydarzenia z „Chemii śmierci” jest pomysłem trafionym. Wierny czytelnik Becketta może dzięki temu jeszcze lepiej zrozumieć postępowanie Davida Huntera, może wczuć się w jego rolę. Ciekawie wypada również samo połączenie fabularne tej części z poprzednimi. Czytelnik przelatuje po kolei przez wszystkie wydarzenia, by w efekcie stanąć oko w oko z przeznaczeniem doktora Huntera. Wszystko jest tu dograne i trudno mówić o jakiś nieścisłościach. Beckett przemyślał temat, odrabiając porządnie zadanie domowe.
Zmiany te nie wszystkim mogą się spodobać. Jeśli ktoś preferuje lekturę dynamiczną, nastawioną na szokowanie i zaskoczenie to tym razem może poczuć niedosyt. Beckett zredukował także wątki antropologiczne. Pierwsza część książki dorównuje pod tym względem swoim poprzedniczkom, druga już nie bardzo. W zasadzie ta część historii Huntera omija jego zawód i skupia się na nim jako na zwykłym człowieku, któremu dawne życie odbija się czkawką. Jest, więc kwestią wyboru, czy czytelnik stawia na pierwiastek subiektywnego punktu widzenia w połączeniu z elementami psychologicznymi prozy, czy grozę w czystej postaci okraszoną, zaskakującymi zwrotami fabularnymi. Jeśli preferuje to drugie to „Wołanie grobu” jest nie dla niego.

Zmianie i ewolucji uległ również język autora. Stał się bardziej skondensowany i oszczędny. Poprzedniczki „Wołania grobu” obfitowały w barokowe wręcz opisy śmierci. Tutaj rzecz jest prostsza, co nie znaczy że mniej efektowna. Beckett waży słowa, dokonując tym samym zabiegu urealnienia. Nie musi być już dosłowny – wierny czytelnik sam dopowie sobie resztę.

Nie można jeszcze mówić o tym, że Simon Beckett wspiął się na szczyt wyżyn literackiego thrilleru, ale z pewnością można stwierdzić, iż jest na dobrej drodze do tego. „Wołanie grobu” trzyma w napięciu, potrafi w pełni wykorzystać możliwości suspensu. Cieszy fakt, że pisarz skupia się na psychologii i wiarygodności swoich bohaterów, rezygnując z mało rzeczywistych zabiegów fabularnych. Trochę brakuje tutaj samej antropologii sądowej, która dodawała naukowego smaczku poprzednim tekstom autora.
W serii powieści o doktorze Hunterze problemem może stać się jedynie sama tematyka. Beckett nie może wpaść w monotonię, ponieważ najzwyczajniej w świecie może się wypalić. Na razie dzielnie tego unika, czym zasługuje sobie na szacunek. Istotne jest, co zrobi dalej ze swoim ewidentnym talentem pisarskim.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ specyficzny klimat,
+ nacisk na pierwiastek psychologiczny,
+ wiarygodnie zbudowani bohaterowie,
+ kompozycja,
+ wstęp – prequel „Chemii śmierci”.

Minusy:

- dla niektórych zbyt wolny rozwój fabuły,
- mniej elementu zaskoczenia,
- zredukowane wątki antropologiczne.

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -