Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:AREA 10

AREA 10

AREA 10

ocena:7
Autor:Christos N. Gage Chris Samnee
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:2010
Wydanie polskie:0
Wydawnictwo:Vertigo Comics
Ilość stron:183
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Seryjny morderca – najniebezpieczniejszy typ przestępcy. Zabija wiele osób, w przeciągu wielu lat, jest bardzo trudny do wytropienia, angażuje ogromne siły policyjne a i tak nie ma gwarancji, że zostanie ujęty. Mogłoby się wydawać, że seryjni mordercy to rzadkość i tak rzeczywiście jest jeśli za punkt odniesienia przyjmiemy sprawców przestępstw powszechnych: złodziei, włamywaczy czy oszustów. Jednak to nie oni, a właśnie seryjni zabójcy stali się bohaterami mediów i z zaskakującą częstotliwością sięga po nich pop kultura. Poczytamy o nich w powieściach, zobaczymy w filmach, wcielimy się w nich w grach komputerowych a nawet spotkamy się z nimi w komiksach. Choćby w takich jak „Area 10”.

Adam Kamen jest detektywem nowojorskiej policji i to jednym z najlepszych. Znacznie gorzej powodzi mu się w życiu osobistym. Gdy jego żona straciła dziecko w wyniku nieszczęśliwego wypadku, Adam nie potrafił poradzić sobie z traumą. Zachowywał się tak dziwnie i agresywnie, że w żona w końcu wystąpiła o rozwód. Gdyby nie praca, nie wiadomo czy by sobie poradził. Ale wkrótce także i łapanie przestępców przestało być dla niego azylem przed rodzinną tragedią. W Nowym Jorku zaczyna bowiem dochodzić do serii makabrycznych zbrodni. Seryjny morderca zostaje nazwany przez policję „Henrykiem VIII”, ponieważ podobnie jak król Anglii, który kazał ściąć głowę swej małżonki, Anny Boylen tak i nieznany sprawca odcina ofiarom głowy i zabiera ze sobą. Morderca nie pozostawia żadnych śladów a ofiary wydają się być zupełnie przypadkowe. Sytuacja dla Adama komplikuje się jeszcze bardziej, gdy podczas jednej z interwencji zostaje ugodzony śrubokrętem w głowę (a dokładnie w czoło). Obrażenie na szczęście okazuje się niezbyt groźne, ale w postrzeganiu Adama zachodzi niepokojąca zmiana. Detektywa nawiedzają dziwne wizje, które okazują się wizjami… przyszłości i przeszłości. Nikt nie chce mu jednak uwierzyć. Nawet sprawująca nad nim lekarską opiekę dr Eileen Avery. Dopiero gdy kobieta na własnej skórze przekonuje się, iż zdolności detektywa nie są halucynacją, zaczyna mu wierzyć, a nawet pomagać w śledztwie. To Eileen podsuwa trop Adamowi w postaci zabiegu trepanacji czaszki, który w dawnych wiekach służył podobno wyzwalaniu nadnaturalnych zdolności ludzkiego umysłu. Wszystko wskazuje na to, że Henryk XVIII właśnie w tym celu dokonuje swych okrutnych zbrodni.

Scenarzysta, „Area 10”, Christos N. Gage wymyśla historie nie tylko dla komiksowych gigantów, takich jak Marvel („Thunderbolts”, „Avengers: The Initiative”), ale pisze także scenariusze do filmów (np. wampiryczny „The Breed”) i właśnie te filmowe wpływy widać w „Area 10” aż nadto. Od razu jednak dopowiedzmy, że to wyśmienicie. Tym bardziej, że Gage ze sprawnością wytrawnego slalomisty porusza się po gatunkowych kliszach, dzięki czemu choć sporo ich w komiksie, historia na żadnej z nich nie utknie a czytelnik nie poczuje się rozczarowany. Bowiem Gage wykorzystuje konwencję do przyspieszenia akcji, która i tak od pierwszych stron pędzi z zawrotną szybkością. Twórcy komiksu nie muszą skupiać się na wątkach pobocznych (jak np. przeszłość Adama), ponieważ można je jedynie zasugerować a resztę dopowiedzą sobie czytelnicy na podstawie wiedzy, której dostarczają setki historii o seryjnych mordercach. Nie zaskakuje zatem, że detektywa i mordercę łączą szczególne więzi ani też, że Adam wda się w romans z Eileen oraz, że przyjedzie mu walczyć o jej życie – są to bowiem przykładowe elementy konwencji, które jeśli umiejętnie zostaną podane, potrafią nawet zaciekawić.

Na pewno zainteresuje czytelników w naturalny sposób wpleciony w klasyczną, sensacyjną fabułę pogoni za nieuchwytnym zabójcą wątek pseudonaukowy w postaci trepanacji czaszki. Wedle twórców komiksu w dawnych czasach zabieg wywiercenia dziury w głowie służył nie tylko względom medycznym. Gage wymyśla a może sięga do mało znanych źródeł, wedle których niegdyś dokonywano trepanacji czaszki, aby uwolnić ukryte siły umysłu. Nie jest istotne, czy to ma coś wspólnego z rzeczywistością, ważne jednak, że brzmi intrygująco i prawdopodobnie. W ten sposób morderca zyskuje motyw a twórcy komiksu sprytnie wprowadzają wątek paranormalny w postaci zdolności prekognicji najbliższej przyszłości. Te wtręty quasinaukowe wzbogacają konwencję opowieści o seryjnym mordercy, czyniąc całą historię śledztwa w sprawie „Henryka VIII” nad wyraz wciągającą. Tym bardziej, że autorzy „Area 10” mają w zanadrzu jeszcze kilka atutów.

Mimo iż poruszamy się po konwencji, Gage wraz z rysownikiem Chrisem Samnee („The Mighty”, „Night of Dead”), dokładają wszelkich starań, aby akcją rządził realizm i logika. I tak sceneria zamkniętego odcinka linii nowojorskiego metra, pośród której rozgrywa się część komiksowych scen, istnieje naprawdę. Sporo realizmu włożono też w przestawienie metod śledczych, z których korzysta Adam Kamen i jego koledzy. Bardzo realistycznie wypadają też sceny walki między detektywem a zabójcą i generalnie trudno cokolwiek zarzucić postępowaniu poszczególnych postaci, które choć czasem zachowują się zgodnie z konwencją, nie gubią logiki a przynajmniej prawdopodobieństwa w swym postępowaniu.

Wrażenie realizmu podkreśla dotykowo czarno-biała, „negatywowa” kreska Samnee, przypominająca nieco technikę Davida Loyda, brytyjskiego twórcy rysunków m.in. do „V jak Vendetta” Alana Moora. Niektórzy recenzenci stwierdzają nawet w odniesieniu do ilustracji Samnee, że jest to styl neo-noir, ale dla mnie istotniejsze jest od tych stylistycznych szufladek jeszcze jedna zaleta „Area 10”. To niebywale sprawnie prowadzona narracja, która wzorując się na mistrzach thrillera literackiego i filmowego, serwuje czytelnikom całą serię zaskakujących zwrotów akcji. Może samo zakończenie jest nieco rozczarowujące, ale jako całość komiks Gage i Samnee wypada nad wyraz udanie. To po prostu znakomita rozrywka.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ opowieść o seryjnym mordercy wedle najlepszych wzorców gatunku
+ motyw trepanacji czaszki
+ nastrojowa czarno-biała kreska
+ zachowanie realizmu i prawdopodobieństwa w opisie świata przedstawionego i postępowaniu bohaterów
+ sprawnie prowadzona, pełna zaskakujących zwrotów intryga
+ znakomita rozrywka

Minusy:

- kilka konwencjonalnych motywów
- postaci nie wychodzą poza konwencje
- nieco rozczarowujące zakończenie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -