Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GOLEM

THE GOLEM

GOLEM

ocena:8
Autor:Edward Lee
Tłumaczenie:Bartosz Czartoryski
Wydanie oryginalne:2009
Wydanie polskie:2012
Wydawnictwo:Replika
Ilość stron:316
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Golem – w tradycji żydowskiej istota utworzona z gliny na kształt człowieka, ale pozbawiona duszy rozumiejącej neszama, a zatem również zdolności mowy. Tworzenie golema przez ludzi wiąże się z powtarzaniem procesu bożej kreacji. Jako że uważano, iż została ona dokonana za pomocą liter alfabetu hebrajskiego, również przez odpowiednie ich układy próbowano ponowić ten akt. Pierwsze przekazy o golemie utworzonym przez człowieka zawiera Talmud. Później na stałe praktyki te związane były z magicznym wykorzystaniem traktatu Sefer Jecira i odtworzeniem podanej tam struktury boskiej kreacji.”

Źródło: Wikipedia

On, wzięty projektant gier komputerowych, ona, była wykładowczyni, odnajdująca się w każdym temacie. Seth i Judy wprowadzają się właśnie do nowego domu w Lowensport. Miasteczko budzi wielką ekscytację wśród nowoprzybyłych, przede wszystkim za sprawą śladów przeszłości, które są widoczne niemal na każdym kroku. Okazuje się, że od ponad stu lat Lowensport zamieszkuje spora społeczność żydowska, której potomkowie przybyli tu prosto z Pragi. Pewnego dnia, na terenie posiadłości Amerykanów zostaje znaleziony wrak parowca z zamierzchłej przeszłości z nienaruszonym ładunkiem. Seth i Judy będą musieli stawić czoła czarnej magii i morderczym istotom, wskrzeszonym w bluźnierczych rytuałach.

„Golem” to dokładnie czterdziesta książka w karierze Edwarda Lee i równocześnie trzecia jego powieść wydana w Polsce. Już sam tytuł utworu sugeruje korelację z legendą o Golemie i tak jest w istocie. Edward Lee, podpierając się tradycją żydowską, dokonuje swoistej wariacji na ten temat. Chodzi rzecz jasna o interpretację w wersji hard. Jego Golem to istota, która wyrywa kończyny, patroszy, obdziera żywcem ze skóry i dokonuje gwałtów w bestialski sposób. Nie jest to jednak główny wątek powieści, a raczej zwykły przecinek. Powieść mocno koncentruje się na okultyzmie i czarnej magii, a samego „Golema” należałoby sklasyfikować właśnie jako horror okultystyczny. Podobnie, jak w innych tytułach, tak i tutaj pojawia się motyw „redneków”, który uosabiają postacie prostackich, acz sympatycznych D-Mana i Świrusa. Co ciekawe, w ogóle nie ma się wrażenia wtórności, ani tego, że podobne rozwiązanie znalazło miejsce w innych utworach Amerykanina. Dużą część książki autor poświęca również na zarysowanie relacji pomiędzy Sethen a Judy. Przedstawiając je jako tzw. osoby po przejściach, Lee ma całkiem spore pole do popisu. Odniosłem jednak wrażenie, że potencjał głównych postaci, szczególnie w finale, nieco siada. Być może jest to efekt pewnych skrótów myślowych, których dokonuje autor, lecz wiarygodność bohaterów, konkretnie Judy, zostaje mocno nadwerężona.

„Golem” to powieść, która wbrew pozorom nie stawia na horror w wersji splatter. Owszem, gdzieniegdzie pojawia się rzucanie mięchem o ścianę, ale tak naprawdę jest to utwór wyjątkowo klimatyczny, który swą atmosferą zdecydowanie bardziej przypomina „Sukkuba” niż „Ludzi z bagien”. A skoro wywołałem do tablicy dwa poprzednie tytuły Lee, które zostały wydane w Polsce, nie oprę się pokusie porównania. W mojej ocenie „Golem” jest powieścią lepszą niż „Ludzie z bagien”, natomiast gorzej napisaną i subtelniejszą niż książkowy debiut autora na polskim rynku. Efekt mozolnie budowanego napięcia w „Golemie” psuje nieco szarpany finał, który pędzi zbyt szybko, a do tego serwuje czytelnikowi za dużo uproszczeń logicznych. Co prawda ich skala nie jest tak duża, żeby można kręcić głową, ale jednak burzy pewien porządek całości.

Warto też zwrócić uwagę na całą mozaikę postaci, które pojawiają się na łamach książki. Psychopatyczni policjanci, wieśniacy sprzedający crack, charyzmatyczni przywódcy zakazanego kultu, narkotykowi dilerzy. Jak na tak krótką powieść, wachlarz bohaterów jest całkiem szeroki. „Golem” sporo zyskuje również dzięki symultanicznie prowadzonej akcji. Edward Lee przedstawia nam dwie różne historie, jedną rozgrywającą się w 1880 r., a drugą w czasach współczesnych. Czytelnik poznaje je równolegle, odkrywając wzajemne powiązania między nimi i konsekwencje wydarzeń z przeszłości.

Trzecia odsłona twórczości Edwarda Lee na polskim rynku to rzecz sprawnie napisana, ze świetnym klimatem i wbrew obiegowym opiniom, niekoniecznie zarezerwowana jedynie dla miłośników ekstremalnego horroru. Mimo drobnych niedociągnięć, przyjemność z lektury jest bezsporna. Sam zaś „Golem” to przykład ciekawego kompromisu pomiędzy klimatyczną opowieścią grozy a horrorem w wersji hardcore.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ klimat
+ mozaika postaci
+ elementy horroru w wersji splatter
+ ciekawa historia

Minusy:

- szarpany finał

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -