Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EXQUISITE CORPSE

EXQUISITE CORPSE

EXQUISITE CORPSE

ocena:8
Autor:Poppy Z. Brite
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:1996
Wydanie polskie:0
Wydawnictwo:Gollancz
Ilość stron:248
Autor recenzji:Paweł Waśkiewicz
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W społeczeństwie homofobów Poppy Z. Brite szokowałby nawet, gdyby nie został pisarzem i nigdy nie stworzył równie bulwersującego i upiornego dzieła co „Exquisite Corpse”. Będąc transseksualistą i homoseksualnym mężczyzną w trakcie operacji zmiany płci, Brite stanowi pomnik postawiony odmienności oraz poglądom, które lata temu uchodziły za niegodne czy odrażające. Co ciekawe, jako twórca fikcji sięga po gatunek niezwykle kontrowersyjny i ultrabrutalny, czyli ekstremalny horror.

„Exquisite Corpse” rozpoczyna się w celi więziennej zamieszkiwanej przez Andrew Comptona, chorego na AIDS psychopatycznego mordercę, który odsiaduje wyrok za zamordowanie dwudziestu trzech młodych chłopców w swoim mieszkaniu w Londynie. Relacjonujący wydarzenia z perspektywy pierwszoosobowej zwyrodnialec nie szczędzi czytelnikowi szczegółów swoich nekrofilskich upodobań, używając przy tym nader stylowego, bardzo bogatego języka. Nie zdradzę wiele mówiąc, że wkrótce będziemy świadkami jego ucieczki i następujących po niej dramatycznych zdarzeń.

Compton nie jest jednak jedyną istotną postacią niniejszej powieści – ba, nie jest nawet jedynym pojawiającym się na jej kartach dewiantem i psychopatycznym mordercą. Pokrewną mu duszę bez wątpienia znajdzie w osobie Jaya Byrne’a, dziedzica pokaźnej fortuny z Nowego Orleanu, który poluje na młodych mężczyzn z równą zapalczywością, dodając do perwersji Comptona odpychające zapędy kanibalistyczne. Oprócz ich dwóch dużą rolę dla historii będą grali także Tran – homoseksualny chłopiec wietnamskiego pochodzenia – oraz jego były życiowy partner Luke, pisarz, który padł ofiarą AIDS.

Powieść rozgrywa się przede wszystkim w Nowym Orleanie, na terenie wyzwolonej, niepokornej dzielnicy French Quarter: skupiska klubów, knajp i restauracji, a jednocześnie serca lokalnej gejowskiej społeczności. Niektóre rozdziały toczą się też w szarych, ponurych zaułkach londyńskiego Soho, widzianych oczami Andrew Comptona. Brite niezwykle barwnie i przekonująco kreśli realia, w których osadzona jest jego powieść, sprawnie operując szczegółami otoczenia i specyfiką geograficzną. Czytając możemy się poczuć zupełnie tak, jakbyśmy naprawdę odwiedzili opisywane miejsca; to wyjątkowa umiejętność w repertuarze pisarza, ale też nie ostatnia z dobrych cech wyróżniających jego styl.

Poppy Z. Brite używa plastycznego, momentami poetyckiego języka, który odrzuci od siebie wielu zwolenników prostoty. Słowa i sformułowania, których używa chociażby Andrew Compton, nadają powieści dziwnie subtelny ton, jednocześnie dystyngowany i drapieżny. Nie ma tu ani śladu suchej brutalności Ketchuma czy wulgarnej prostoty Eda Lee – zamiast tego doświadczamy klasycznego, wypracowanego stylu, który bardziej pasowałby do starego kryminału niż do kawałka ostrej grozy. Atmosfera wykreowana z pomocą takich środków jest wyjątkowa: czasami podniosła, czasami szokująca, wplatająca w obraz współczesnego świata elementy estetyki gotyckiej, którą Brite szczególnie sobie upodobał.

Historia zawarta w „Exquisite Corpse” jest raczej prosta, a zwroty akcji przewidywalne. Nie ma to jednak ogromnego znaczenia z prostej przyczyny – Brite postawił nie na zaskakujące pomysły, lecz na realistyczne postaci. Na barkach protagonistów spoczywa cały ciężar powieści, jednak unoszą go z łatwością. Postaci skrojone na potrzeby „Exquisite Corpse” są wielowymiarowe i ciekawe, a ich historie często poruszające, głębokie lub po prostu upiorne. Nikt nie pozostaje enigmą do samego końca, a wydarzenia powoli zmierzają do wyczekiwanego finału. W momencie, gdy kulminacja wreszcie następuje, nie mamy wątpliwości, że wszystko to musiało potoczyć się właśnie w taki, a nie inny sposób.

Trudno napisać coś jeszcze o fabule, by nie zepsuć czytelnikom przyjemności z lektury. Ja sam miałem pecha przeczytać po zakupie książki streszczenie umieszczone z tyłu okładki, które zdradza niemal wszystkie ważniejsze punkty zwrotne fabuły. Gratulacje dla wydawcy, który dla przyciągnięcia czytelników zdecydował się zepsuć im część zabawy płynącej z zapoznawania się z książką. Mimo to czytając odczuwałem wyraźne napięcie, a szokujące sceny nie traciły na swoim mrocznym wydźwięku.

Jak na horror ekstremalny przystało, „Exquisite Corpse” nie stroni od krwawych i okrutnych scen. Na początku będą to głównie urywki wspomnień Andrew Comptona, później opisy eskapad Jaya Byrne’a, im bliżej końca zaś, tym bardziej rozkręca się festiwal makabry. Brite potrafi być niezwykle poetycki w opisywaniu okrucieństwa, zwłaszcza gdy spogląda na wydarzenia z perspektywy Comptona lub Byrne’a. Umie też stać się dosłowny i dosadny podczas scen erotycznych – lub pornograficznych – co z pewnością zrazi do lektury każdego, kto uważa, że godny seks to wyłącznie stosunek między kobietą a mężczyzną. Wszyscy bohaterowie „Exquisite Corpse” są gejami, toteż i sceny erotyczne bez wyjątku zawierają opisy aktów homoseksualnych.

Warto też zwrócić uwagę, że jakkolwiek powieść Brite’a nie posiada jasnego celu czy przesłania, jego lwia część skupia się na eksploracji tematu AIDS i tego, jak zarażeni radzą sobie z brzmieniem choroby. Wirus HIV pełni tu mnóstwo ról: objawia się zarówno jako skryty zabójca, wyniszczająca choroba, ludzkie szaleństwo, broń i rodzaj odrażającej komunii. Niemal wszystkie postaci albo zmagają się z samym AIDS, albo z obezwładniającym lękiem przed zarażeniem. Można skłaniać się ku wielu interpretacjom, czy nawet doszukiwać się w opisach AIDS metafory – „Exquisite Corpse” jest jednak przede wszystkim mrocznym horrorem o szaleństwie, nienawiści i miłości, który nieprędko przyjdzie nam zapomnieć.

Spośród ekstremalnych powieści grozy, które miałem okazję czytać do tej pory, utwór Brite’a jest bodaj najbardziej wyrafinowanym językowo, a przy tym z pewnością jednym z najciekawszych fabularnie. Oprócz krwawej, bezkompromisowej otoczki jest to przede wszystkim psychologiczna powieść obyczajowa, portretująca pokolenie zagrożone śmiertelnie niebezpieczną chorobą, które mimo to nieustannie żyje na krawędzi i dąży do samozagłady. Dodam, że to lektura dla ludzi o mocnych nerwach – i wierzcie mi, nie ma w tym słowa przesady.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ obrazowy język autora
+ znakomicie wykreowane postaci
+ wiarygodne realia

Minusy:

- przewidywalność akcji
- momentami zbyt wolne tempo

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -