Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POPIÓŁ I KURZ. OPOWIEŚCI ZE ŚWIATA POMIĘDZY

Popiół i kurz. Opowieści ze świata POMIĘDZY

POPIÓŁ I KURZ. OPOWIEŚCI ZE ŚWIATA POMIĘDZY

ocena:9
Autor:Jarosław Grzędowicz
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2006
Wydawnictwo:Fabryka Słów
Ilość stron:329
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Przed laty ukazała się antologia „Demony”, w której rozmaici pisarze prezentowali swoje umiejętności. Tam również pojawiło się świetne opowiadanie „Obol dla Lilith”. Pomysł w nim zawarty okazał się na tyle dobry, że autor postanowił rozwinąć go w całą powieść. I tak oto otrzymaliśmy kolejne wspaniałe dzieło Jarosława Grzędowicza.

Świat Pomiędzy to ponure miejsce, do którego trafiają ludzie po śmierci. Porównałbym go do świata astralnego, bowiem znajdują się w nim odbicia niemal wszystkich istot i przedmiotów świata realnego. W tym świecie błąkają się zagubione dusze, nie mogąc przedostać się dalej. Czyhają na nie straszliwe potwory, demony i upiorne skeksy. Główny bohater, ekscentryczny profesor etnologii, to człowiek, który potrafi przechodzić do tej przerażającej krainy, i który niczym Charon przeprowadza duszę dalej w Zaświaty, za symboliczną opłatą oczywiście. W pełniącym rolę prologu wspomnianym opowiadaniu z antologii, mierzy się on potężnym demonem dręczącym jego krewnego. Główny wątek powieści opiera się zaś na śledztwie, jakie prowadzi w sprawie domniemanego samobójstwa swego przyjaciela-zakonnika. Nie trudno się domyślić, że trop prowadzi do Świata Pomiędzy i tam rozegra się prawdziwy horror.

No, z tym horrorem nieco przesadziłem. Ale tylko nieco. Już śpieszę z wyjaśnieniami. Tym co przykuwa uwagę najbardziej jest tytułowa kraina. Nie jest może nadmiernie oryginalna (świat astralny skrzyżowany z różnymi naleciałościami historyczno-popkulturowymi), poraża jednak swoją plastycznością i pomysłowością. Grzędowicz już nieraz udowodnił, że jest mistrzem tego typu misz-maszu. Mamy tu więc spisek u podstaw Kościoła na miarę Dana Browna, mamy demoniczno-ezoteryczne ekscesy, mamy ponure miasta w świecie Pomiędzy, rządzące nimi upiory przypominające skrzyżowanie Cenobitów z gestapo. Na dokładkę jeszcze wiedźmy, zakonnicy i całe multum wartkiej akcji. I właśnie o to chodzi. Nigdy wcześniej i nigdy później twórca „Pana Lodowego Ogrodu” nie poświęcał tyle miejsca strzelaninom, pościgom i ogólnej rozróbie. Bohater wprawdzie intelekt posiada imponujący, wiedzę też ma niemałą, niemniej wszystkie problemy rozstrzyga za pomocą kul i wystrzałów. Nawet gdy dopadają go prawdziwe kłopoty (patrz- przeciwników jest więcej, a on aktualnie nie ma broni), to dzięki konwencji jakoś od razu wiadomo jak to się skończy. I to są jedyne zarzuty jakie można wysnuć do tej książki, i też tylko i wyłącznie dlatego, że wiem, co potrafi autor. Nostalgia i genialny klimat znane z „Księgi Jesiennych Demonów” (przez moment, w domu wdowy, jakby od niechcenia ten klimat zostaje przypomniany) ustąpiły miejsca horrorowi akcji na miarę filmowych adaptacji „Resident Evil”. A to z kolei sugeruje nam zakończenie. I jest ono dokładnie takie jak można się było spodziewać. Chociaż nie, Grzędowicz, niczym mrugnięcie okiem do czytelnika, dorzuca jeszcze scenę z nagą wiedźmą na motorze. I jest jasne, że autor bawi się konwencją, pokazując, że i w tym stylu („zabili go i uciekł”) nie ma sobie równych. Nie ukrywam, że nie zdziwiłbym się, gdybyśmy się doczekali kiedyś kontynuacji. Co więcej, bardzo bym się ucieszył.

Jarosława Grzędowicza nikomu przedstawiać nie trzeba, a jeśli ktoś taki się znajdzie, oznacza to, że przespał ostatnie kilka lat polskiej fantastyki, i, co tu dużo ukrywać, stracił bardzo dobrą literaturę. Wspomniany autor ma pełne prawo posługiwać się przydomkiem, jakim obdarza wszystkich swoich pisarzy Fabryka Słów, czyli As Polskiej Fantastyki. Nagrodzony zasadniczo wszystkimi możliwymi nagrodami literackimi w Polsce (oczywiście w swoim gatunku), sprawdzający się znakomicie zarówno w krótszych formach (wyborna „Księga Jesiennych Demonów”) jak i potężnych cyklach (genialny „Pan Lodowego Ogrodu”). Omawiany „Popiół i kurz. Opowieści ze świata Pomiędzy” otrzymał nagrodę im. A.Zajdla. I jak tu oceniać takie utwory? Przeczytajcie sami, utwory Grzędowicza po prostu trzeba znać!

Na koniec tylko małe zastrzeżenie. Dlaczego w opowiadaniu "Obol dla Lilith" bohater mówi, że zapłata nie jest konieczna, a w dalszej części bez niej przeprowadzać po prostu się nie da?
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ kreacja świata
+ styl
+ misz-masz gatunkowo-popkulturowy
+ świetne rozwinięcie pomysłu z "Obol dla Lilith"
+ klimat i nastrój świata Pomiędzy

Minusy:

- niektórym może przeszkadzać, że horror ustępuje tu miejsca bardzo wartkiej akcji. Z dużą ilością strzelanin.

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -