Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:THE INNSWICH HORROR

THE INNSWICH HORROR

THE INNSWICH HORROR

ocena:9
Autor:Edward Lee
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:2010
Wydanie polskie:0
Wydawnictwo:Deadite Press
Ilość stron:170
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Edward Lee to twórca prozy ekstremalnej, którego utwory słyną z makabry, przemocy oraz ostrej pornografii, zaś suspens i tajemnica stanowią fundament jego warsztatu pisarskiego. Amerykanin nie ukrywa, że jest również wielkim miłośnikiem prozy Lovecrafta, którego uważa za jednego z najważniejszych pisarzy, jaki kiedykolwiek żył. Fascynacja ta ma swoje odzwierciedlenie w samej twórczości Lee – „król obrzydliwości” wydał kilka książek, nawiązujących do mitologii Cthulhu, w których naśladuje styl pisarski końca XIX wieku. Jedną z nich jest „The Innswich Horror”, która stanowi kontynuację historii, opowiedzianej przez „samotnika z Providence” w „Widmie nad Innsmouth”.

Rok 1939. Foster Morley to młody mężczyzna z bogatego domu, który ma prawdziwego bzika na punkcie H.P. Lovecrafta. Utwory Mistrza, jak nazywa „samotnika z Providence”, potrafi cytować z pamięci, odwiedza również miejsca, w których bywał Lovecraft, by jeszcze lepiej zrozumieć jego osobę i twórczość. W ten sposób trafia do Innswich Point, małego rybackiego miasteczka, z zaskakująco dużą liczbą ciężarnych kobiet, którego próżno szukać na oficjalnych mapach. Już sama nazwa – Innswich – budzi u Fostera skojarzenia z osławionym Lovecraftowskim Innsmouth. Morley wkrótce przekona się, że ma ono więcej wspólnego z Lovecraftem niż mógłby przypuszczać, a do tego to, co do tej poru uznawał za literacką fikcję, okaże się brutalną rzeczywistością, wyciągniętą niemal wprost z cthulhowskiego koszmaru.

„The Innswich Horror” to minipowieść znakomicie naśladująca styl Lovecrafta z charakterystyczną pierwszoosobową narracją, a przy tym korzystająca z typowych dla Edwarda Lee splatterowych rozwiązań, które stanowią doskonałe rozwinięcie pełnej napięcia i suspensu historii. Aż trudno uwierzyć, że na 170 stronach, autor zdołał stworzyć tak wielowątkową opowieść z mnóstwem świetnie naszkicowanych postaci, idealnie wkomponowanych w fabułę utworu. Pierwsza połowa książki to bardziej subtelne oblicze Lee i jednocześnie prawdziwy popis warsztatu pisarskiego Amerykanina. Jednak im dalej w las literackiej fikcji, tym ten niesamowity, wciągający storytelling, od którego nie sposób oderwać wzroku, coraz śmielej doprawiany jest dawką makabry i perwersji. Zderzenie Lovecraftowskiej mitologii z ekstremą spod znaku Edwarda Lee zdaje egzamin celująco. Książka jest świetnie wyważona, a pastisz nad wyraz udany, co tylko potwierdza wyczucie literackiego smaku Edwarda Lee.

Co ciekawe, „The Innswich Horror” wydaje się jakby naturalnym przedłużeniem „Widma nad Innsmouth”. Obie historie zaskakująco dobrze się zazębiają, zachowując przy tym niezależność literackiego dzieła. Oznacza to ni mniej ni więcej, że po minipowieść Lee mogą sięgnąć czytelnicy, którzy nie znają utworu Lovecrafta, zaś dla cthulhystów będzie miała ona dodatkową wartość. Mamy tu właściwą dla twórczości „samotnika z Providence” postać protagonisty, który musi stawić czoła nieznanemu. Jest też motyw zamkniętej społeczności, który z taką pieczołowitością pielęgnuje „król obrzydliwości”. Autor zadbał także o dynamiczne zwroty akcji, dozę humoru i trzymające w napięciu rozwiązania. Dzięki temu, całość czyta się w napięciu i z prawdziwym niepokojem, właściwym wzorcowym opowieściom z dreszczykiem.

Osobiście, jestem pod dużym wrażeniem „The Innswich Horror”. Od momentu lektury „Sukkuba”, to zdecydowanie najlepsza rzecz Edwarda Lee, z jaką miałem styczność. Amerykanin znów mnie bardzo pozytywnie zaskoczył, a podejrzewam, że to jeszcze nie koniec. I gdyby jeszcze wtłoczyć więcej nihilizmu w sam finał minipowieści, podejrzewam, że otrzymalibyśmy utwór idealny. Ale nawet i bez tego, „The Innswich Horror” to bardzo dobry horror, który oplecie Was lepkimi mackami Przedwiecznych, ściśnie za gardło i nie pozwoli złapać oddechu. Warto!
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ klimat
+ doskonałe naśladownictwo stylu Lovecrafta
+ typowe dla Lee splatterowe rozwiązania
+ mocno trzyma w napięciu

Minusy:

- finał mógłby być doprawiony większą dawką nihilizmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -