Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SCARS

Scars

SCARS

ocena:6
Autor:Warren Ellis Jacen Burrows
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:2004
Wydanie polskie:0
Wydawnictwo:Avatar Press
Ilość stron:160
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W posłowiu dołączonym do każdego zeszytu „Scars” autorzy komiksu - Warren Ellis i Jacen Burrows – dzielą się z czytelnikami refleksjami towarzyszącymi im przy pracy nad projektem. Zwłaszcza Ellis intrygująco zestawia komiksowe wydarzenia z rzeczywistością, która, jak to bywa w najciekawszych horrorach czy krwawych thrillerach, stała się inspiracją do napisania scenariusza „Scars”. Według niego to nie tajemnica, potwór czy możliwość istnienia czegoś nadprzyrodzonego przyczyniają się do generowania w nas lęku czy niepełności. Prawdziwie straszne jest to co widzimy za oknem – nienawiść, okrucieństwo, wreszcie zetknięcie się ze straszliwym mordem, jakiego dokonać może człowiek na człowieku.

Bohaterem „Scars” jest John Cain, policjant pracujący w wydziale zabójstw. Jemu i jego partnerowi przydzielona zostaje sprawa zabójstwa dziewięcioletniej Tiffany Amber Payne. Dziewczynka przez trzy miesiące była torturowana i gwałcona. Później kat żyjące jeszcze dziecko poćwiartował, a pudła z okrwawionymi skrawkami ciała podrzucił pod siedzibę organizacji charytatywnej „Child Shield”. Cain nie otrząsnąwszy się ze śmierci ciężarnej żony, postanawia bez reszty zaangażować się w poszukiwania mordercy dziewczynki. Wie jednak, iż żeby go dopaść i zabić, będzie musiał nauczyć się myśleć tak jak on.

Najważniejszym elementem świata przedstawionego „Scars” Ellis uczynił postać głównego bohatera. Clou całej opowieści nie jest wcale pogoń za psychopatą – wykorzystana w komiksie konwencja kryminału mogłaby to sugerować - a dokonująca się w trakcie śledztwa przemiana policyjnego detektywa. Do nadkruszenia monolitu oddanego społeczeństwu funkcjonariusza przyczyniła się śmierć spodziewającej się dziecka żony. Później Cain wraz z partnerem, Patem Amershamem, odkrywają w podmiejskim magazynie spalone ciała niemowląt, które wykorzystywane były do przemytu narkotyków. Kiedy bohater przejmuje sprawę zamordowanej kilkulatki, uzmysławia sobie, iż tylko tu będzie się mógł wykazać inicjatywą, a tym samym stanąć do walki przeciwko złu. Postanawia złamać każdy regulamin i jak tylko się da obejść prawo, by ukarać zwyrodnialca, który dopuścił się zbrodni na bezbronnym dziecku. Pod koniec działa niczym straceniec, który w pomszczeniu bestialskiego mordu widzi jedyny sposób na zagłuszenie poczucia winy.

Szkoda tylko, że postać dającą tak wiele możliwości Ellis „utopił” w popkulturowych schematach. Dając mu za partnera grzecznego i opanowanego Pata Amershama tworzy tandem „dobry glina-zły glina” znany z setek lepszych lub gorszych filmów policyjnych. Bohater musi być oczywiście psychicznie (w przypadku Caina i fizycznie) pokiereszowany – z jednej strony czyni go to samotnym, bo nieufnym, wilkiem stawiającym czoło złu całego świata, z drugiej zaś niewrażliwym na bariery przeszkadzające mu w, nazwijmy to, „nieszablonowym” (czyt. kontrowersyjnym) działaniu. Szybko okazuje się, że Cain musi się wziąć za bary nie tylko z psychopatą, lecz także ze wszystkimi, którzy dotychczas mu sprzyjali. Zdrowy rozsądek i dystans do sprawy zastąpione zostały pędem ku autodestrukcji. Trudno wreszcie inaczej niż sztancą nazwać sposób, w jaki Cain prowadzi śledztwo. Dzięki intuicji i kilku zbiegom okoliczności bohater momentalnie orientuje się, kto jest odpowiedzialny za potworną śmierć dziewięcioletniej dziewczynki.

Dzięki opracowaniu graficznemu Jacen Burrows czytelnik natychmiast przenosi się w rzeczywistość na pozór nudnych i nijakich przedmieść wielkich amerykańskich metropolii. Wybór ciekawej perspektywy i wiarygodnie nakreślony „background” (dla autora grafiki drugi plan jest równie ważny jak pierwszy) sprawiają, iż cała historia staje się bardziej przejmująca, jakby była literacką adaptacją wydarzeń, które miały miejsce w rzeczywistości. Całą opowieść czyta się jednym tchem – poszczególne kadry dzięki umiejętnie wkomponowanemu w nie ruchowi czynią ją dynamiczną, a przez to atrakcyjną w odbiorze. Podobać mogą się także postacie – charakterystyczne i obdarzone dużą gamą reakcji na dziejące się wokół nich wydarzenia.

„Scars” nikogo nie powali na kolana ani historią, ani grafiką. Komiks tandemu Ellis i Burrows dziełem sztuki nie jest. To porządnie napisana i narysowana opowieść, którą dobrze się czyta, ale i szybko zapomina. Jeśli ktoś nie ma nic innego na podorędziu, a chciałby zapoznać się z intrygującą, choć nie do końca angażującą komiksową fabułę, wybór „Scars” będzie rozsądną decyzją.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ dynamicznie opowiedziana historia
+ wyraziści bohaterowie
+ sporo emocji
+ działająca na wyobraźnię warstwa graficzna
+ wybór miejsca akcji

Minusy:

- zbyt schematycznie nakreślone motywacje mordercy
- niewykorzystanie potencjału drzemiącego w głównym bohaterze
- pretekstowo potraktowany wątek śledztwa

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -