Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:THE BLACKSTONE CHRONICLES

THE BLACKSTONE CHRONICLES

THE BLACKSTONE CHRONICLES

ocena:7
Autor:John Saul
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:1997
Wydanie polskie:0
Wydawnictwo:Fawcett Books
Ilość stron:527
Autor recenzji:Paweł Waśkiewicz
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Miasteczko Blackstone to miejsce od lat pogrążone w cieniu rzucanym przez położony na wzgórzu gmach szpitala psychiatrycznego – zarówno dosłownie, jak i metaforycznie. Przez długie lata w owym ponurym zakładzie dokonywano czynów okrutnych i bezdusznych, które uchodziły wówczas za formy leczenia, całkowicie popierane przez naukę. Czasy się zmieniły i obracający się w ruinę budynek trzeba zniszczyć – i zamienić w ekskluzywne centrum handlowe, które przywróci życie marniejącemu powoli Blackstone. Jak nietrudno się domyślić, horror nie byłby horrorem, gdyby rozbiórka szpitala tak po prostu się udała.

„The Blackstone Chronicles” to podzielona na sześć odcinków bestsellerowa powieść Johna Saula, mało u nas znanego pisarza grozy. Dzięki popularności „Zielonej Mili” Stephena Kinga, Saul był w stanie spełnić swoje marzenie – stworzyć literacki serial o małym amerykańskim miasteczku, w którym źle się dzieje. Choć na pozór nie ma w tym pomyśle nic oryginalnego, muszę przyznać, że forma wydawania powieści w odcinkach wydaje mi się niezwykle ekscytująca. Niestety sam miałem okazję czytać „The Blackstone Chronicles” tylko w wydaniu zbiorczym, co jednak nie wpłynęło negatywnie na odbiór fabuły. Zapewniam Was, że jest to literatura, która może zapewnić kilka miłych wieczorów – choć raczej nikomu nie odmieni życia.

Niektórzy z czytelników być może kojarzą, że w nielicznych z krajowych bibliotek bądź na straganach z tanią książką można czasami dopaść pojedyncze cienkie książeczki „Kronik Blackstone”. Niestety nie można powiedzieć, by seria ta doczekała się polskiego wydania z prostej przyczyny: nie wszystkie tomy zostały przetłumaczone, a znalezienie tych, które ukazały się na rynku, graniczy z niemożliwością. Tak czy inaczej polski czytelnik nie ma szans zapoznać się z pełną historią Blackstone, jeśli nie dysponuje bardzo dobrą znajomością angielskiego.

A o czym jest „The Blackstone Chronicles”? Skoro we wstępie do recenzji nakreśliłem już mniej więcej tytułowe miasteczko, wystarczy powiedzieć, że z chwilą rozpoczęcia rozbiórki szpitala psychiatrycznego, w domach cenionych rodzin z Blackstone zaczynają pojawiać się tajemnicze upominki. Przedmioty te – lalka, haftowana chustka czy stereoskop – mają tajemniczy związek z przeszłymi wydarzeniami i w nieodgadniony sposób sprowadzają tragedię na każdą osobę, która wejdzie w ich posiadanie. Szaleństwo odgrywa w powieści dużą rolę – ale nie jest to szaleństwo zakradające się powoli i niezauważenie jak w „Lśnieniu” Kinga, lecz takie, które uderza z prędkością gromu.

Styl Johna Saula jest uroczy w swej prostocie, podobnie zresztą jak jego fabuły. „The Blackstone Chronicles” udaje się przykuć uwagę czytelnika nawet jeśli główny wątek nie grzeszy skomplikowaniem, ale dzieje się tak głównie dzięki umiejętnie wykreowanemu obrazowi miasteczka. Saul sprawia, że opisywane przez niego miejsce wydaje się żyć własnym życiem – po dwóch odcinkach zaczynamy już zapamiętywać wszystkie najważniejsze osobistości Blackstone, wiemy przy jakiej ulicy znajduje się redakcja lokalnej gazety, w czyim domu odbywają się najlepsze przyjęcia i kto rozprowadza najmniej wiarygodne plotki. Wszystkie te szczegóły sprawiają, że czytelnikowi nietrudno jest uwierzyć, iż podobna mieścina mogłaby istnieć naprawdę. Umieszczone na początku książki drzewo genealogiczne i szczegółowa mapa tylko potęgują to wrażenie.

Mniej wesoło prezentuje się jednak kwestia postaci i ich zachowań. Rzadko bo rzadko, ale zdarza się, że bohaterowie zachowują się jak totalni idioci, ślepi na rozgrywające się wokół nich zdarzenia. Czasami rażą niedomówienia i przemilczenia autora, na przykład wtedy, gdy jedna z ważnych postaci zostaje porwana i uwięziona. Porywacz przynosi jej jedzenie i picie, ale Saul jakimś cudem zapomina o innych potrzebach fizjologicznych związanej ofiary, trzymanej w niewoli przez wiele dni. Jestem jednak w stanie wybaczyć tego rodzaju nieuwagę, gdyż Saul bardzo konsekwentnie kreśli osobowości swoich postaci – są bez zarzutu, przynajmniej dopóki fabuła nie stawia ich w trudnych sytuacjach. Wtedy zdarzają się także nieciekawe, nieco zbyt sztampowe opisy emocji. Jak na pisarza grozy Saul słabo radzi sobie z podstawowym poniekąd elementem dobrego horroru, czyli strachem. Przy „The Blackstone Chronicles” nie przestraszyłem się ani razu, acz nie mogę odmówić powieści przyjemnej dawki hitchcockowskiego suspensu.

Koniec końców przedstawiona tu historia i jej bohaterowie przekonali mnie do siebie. Nawet jeżeli końcowy zwrot akcji wzbudził we mnie wiele wątpliwości, wciąż uważam go za umiarkowany sukces. Kończąc lekturę odczuwałem lekki żal na myśl o opuszczeniu Blackstone – może nie tyle dlatego, że powieść Saula była aż tak wciągająca, a raczej przez uczucie, że w stworzonym przez niego miasteczku wciąż tkwi duży potencjał. Mam cichą nadzieję, że kiedyś doczekamy się kolejnych Kronik.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ lekki i prosty styl Saula
+ wiarygodna wizja małego miasteczka
+ konsekwentnie napisane postaci

Minusy:

- parę pomniejszych niedomówień i wpadek
- niewiele prawdziwej grozy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -