Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HANNIBAL PO DRUGIEJ STRONIE MASKI

HANNIBAL RISING

HANNIBAL PO DRUGIEJ STRONIE MASKI

ocena:5
Autor:Thomas Harris
Tłumaczenie:Jan Kraśko
Wydanie oryginalne:2006
Wydanie polskie:2007
Wydawnictwo:Amber
Ilość stron:335
Autor recenzji:Jarek Turowski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Hannibal Lecter to najbardziej przerażająca i intrygująca postać we współczesnej literaturze. Geniusz zbrodni i niewyobrażalnego, wyrafinowanego zła. Teraz wreszcie ujawnia, dlaczego jest tym, kim jest…”

Takie oto słowa zachęcają nas do lektury z okładki najnowszej powieści o doktorze Lecterze. Najnowszej, lecz chronologicznie pierwszej, bo akcja rozpoczyna się w momencie, kiedy Hannibal jest ośmioletnim chłopcem. Nietrudno zgodzić się z taką reklamą, postać wykreowana przez Thomasa Harrisa zdążyła oczarować miliony ludzi na całym świecie swym zabójczym intelektem oraz bestialstwem, skrytym pod wyrafinowanym gustem i obyciem z wysoką kulturą Lectera. Oczywiste zatem, że czytelnicy będą chcieli poznać odpowiedź: jak to się stało, że Hannibal został Hannibalem, jakiego znamy, lękamy się i podziwiamy? Pytanie tylko, czy naprawdę chcemy się tego dowiedzieć? Czy największym atutem Hannibala nie było właśnie to, że nie potrafiliśmy zgłębić tajemnic jego umysłu? Moim zdaniem recenzowana powieść obdarła tę fantastyczną postać z magii, jaka ją otaczała. Można być zadowolonym ze sposobu, w jaki Thomas Harris przedstawia narodziny zła w doktorze Lecterze, można być również zawiedzionym, ale najlepiej chyba po prostu nie wiedzieć. Pozostawić umysł Hannibala niezgłębionym i delektować się klasykami – „Milczeniem Owiec” czy też „Czerwonym Smokiem”. Sięgając po lekturę tej książki miejcie na uwadze właśnie to – Wasze postrzegania Lectera może zostać zaburzone. Ja żałuję, że się dowiedziałem, jak to było. Dość jednak jałowych dywagacji, pora napisać coś bliżej o samej książce.

Powieść rozpoczyna się drugiego dnia operacji „Barbarossa”. Wojska Hitlera wkraczają do Rosji, a zamieszkująca pałac na Litwie rodzina Lecterów salwuje się ucieczką do domku myśliwskiego. Tymczasem litewska partyzantka opowiada się po stronie najeźdźców, głownie po to, by bezkarnie rabować, zabijać i gwałcić rodaków. Muszę przyznać, że Thomas Harris odrobił zadanie domowe i realia II Wojny Światowej są opisane w sposób niezwykle satysfakcjonujący czytelnika, a jednocześnie pozbawiony wchodzenia w zbędne szczegóły.

Mały Lecter jawi nam się jako kochający brat. Opiekuje się młodszą siostrą i kiedy dziewczynka zwraca się do niego per „Anniba”, a on – przyszły kanibal i bezwzględny zabójca – zabawia ją śpiewaniem piosenek, człowiek może poczuć się co najmniej dziwnie. Jednak szczęście nie trwa długo, szabrownicy odnajdują rodzinę Lecterów, dochodzi do nieludzkich czynów i właśnie wtedy poznajemy odpowiedź: dlaczego. Małoletni Hannibal przeżywa traumę, trafia do sierocińca, gdzie broni słabszych, wreszcie wyciąga go stamtąd rodzina. Lecter przeprowadza się do wuja, do Francji, a jego opiekunką zostaje pani Murasaki – Japonka.

Thomas Harris maluje przed nami młodego Hannibala jako obrońcę i mściciela. Można by zapytać – gdzie radość z popełniania morderstw, która była kwintesencją pozostałych części cyklu, gdzie wyrafinowany gust Lectera jako smakosza ludzkiego mięsa i wybrednego odbiorcy wysokiej kultury? Niestety, tego w tej książce brakuje i jak dla mnie jest to jej główny minus. Autor wplata co prawda w fabułę dziwaczne, egzotyczne akcenty, ale to nie to samo, co w innych powieściach o Hannibalu.

Kolejny minus powieści to przeciwnicy Lectera. Są po prostu toporni, brakuje im jakiegokolwiek polotu. Pierwszą ofiarą Hannibala zostaje rzeźnik, który obraził publicznie panią Murasaki, później zaś Lecter trafia na ślad Litwinów, którzy zniszczyli jego dzieciństwo, a w międzyczasie musi zmagać się z inspektorem Popilem. Czytelnik może odnieść wrażenie, że to nie jest ta liga, do jakiej przyzwyczaił nas Harris.

Co jest w tej książce dobrego? Niewątpliwie czyta się ją bardzo płynnie, w czym spora zasługa przystępnego stylu narracji Thomasa Harrisa. Niektóre morderstwa zostały przedstawione w interesujący dla odbiorcy sposób. Może podobać się także sceneria w pierwszej części powieści. Ogólne wrażenia są jednak złe. To nie ten Hannibal, do jakiego się przyzwyczailiśmy. Wierzę, że Thomasa Harrisa było stać na napisanie o wiele lepszej pozycji i poczułem się mocno zawiedzony. Potencjalny czytelniku, jeśli chcesz poznać początki rodzącego się w Hannibalu Lecterze zła – robisz to na własne ryzyko!
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ sceneria II Wojny Światowej na początku powieści
+ popisowe sceny morderstw
+ narracja, którą czyta się jednym tchem
+ „Anniba! Anniba!”

Minusy:

- niesatysfakcjonująca motywacja Hannibala
- toporni przeciwnicy
- wplatanie nachalnej egzotyki
- to nie jest ten Hannibal, do którego się przyzwyczailiśmy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -