Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:17 SZRAM

17 SZRAM

17 SZRAM

ocena:7
Autor: Antologia
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2013
Wydawnictwo:Replika
Ilość stron:384
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Swoistą tradycją stało się wydawanie przez Replikę coraz to obszerniejszych zbiorów opowiadań, w których można zapoznać się z tekstami polskich i zagranicznych autorów grozy. Nie inaczej jest i w tym roku, gdyż od jakiegoś czasu na księgarskich półkach spoczywa „17 szram”, antologia, która kusi nie tylko świetną okładką, ale i w miarę równym poziomem opowiadań.

Otwierający zbiór „Kompleks Kasandry” to poważny dowód na literacki progres Aleksandry Zielińskiej, której teksty oceniałem dotychczas dość krytycznie. Tym razem plastyka języka i rozmach fabularny opowiadania pozwalają wierzyć, że młoda pisarka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Prawdziwie nokautujący cios zadaje jednak Paul F. Wilson, niezawodny autor „Twierdzy”, raczący nas opowiadaniem spod znaku krwawej zemsty, pt. „Rozpruwacz” – bardzo dobre posunięcie Repliki, że odświeżyło twórczość tego pana. Łukasz Radecki w „A czerwiec był piękny tego roku” sięga do korzeni literackiej grozy, bawiąc się motywem likantropa. W sumie nic odkrywczego, ale wilkołaki w horrorze literackim to towar na tyle deficytowy, że czyta się z niekłamanym zainteresowaniem… nawet pomimo tego, że nietrudno domyśleć się zakończenia. „Z perspektywy czasu” to typowo Campbellowska historia z całą paletą subtelności i niesamowitości spod znaku klasyków gatunku. Najsłynniejszy brytyjski pisarz grozy w bardzo dobrej formie!

„Karolina” Roberta Ziębińskiego i „Biel Łabędzia, biel łabędzia” Krzysztofa Maciejewskiego to historie z potencjałem, którym jednak brakuje dobrego domknięcia – czyta się bez większych trudności, lecz wrażenie niedosytu pozostaje. W swoim „Skorodowanym”, Kazek Kyrcz, weteran polskiej sceny horroru, pokazuje że jest pisarzem dojrzałym i świadomym swego warsztatu. Chyba najwyższy czas na zdecydowanie większą ilość własnych projektów, panie Kyrcz. Spragnionych literatury eksperymentalnej z pewnością zadowoli jeden z najlepszych tekstów zbioru, autorstwa ojca nurtu bizarro, Carltona Mellicka III, pt. „Czerwony Świat”. Antyutopijna, apokaliptyczna i groteskowa wizja świata, która jest tylko pretekstem do obnażenia ludzkich popędów. Jak zwykle, Mellick serwuje iście zjawiskowy tekst, który z impetem wprawia w ruch machinę wyobraźni. Graham Masterton tym razem zniżkuje, a jego opowiadanie „W obronie Rogera Herringsa” sytuuje się w ogonie utworów zbioru. „Empatron” Jacka Rostockiego to tekst mocno inspirowany twórczością Mastertona, który jednak potyka się o własną B-klasowość i sztampę. Słabo. „Ciało/Krew” Dawida Kaina to popis autora, który po raz kolejny zderza się z motywem religii w swojej twórczości. Świetne wyczucie słowa i dobrego humoru! Nie zawodzi również Mort Castle ze swoją „Poradą”, klimatycznym ghost story, które wydobywa esencję prawdziwej grozy. Paweł Waśkiewicz, „młody wilk” pisarskiej sceny, w bodaj najdłuższym tekście zbioru, „18+” udowadnia, że jest człowiekiem z workiem pomysłów na horror i doskonale wie, jak budować napięcie. W tej chwili to jeden z najbardziej obiecujących polskich pisarzy młodego pokolenia. Do głosu w antologii dochodzi również Michał Gacek, zwolennik horroru psychologicznego, który potwierdza to również w swoich „Przejściach”. „Syreni Śpiew” Josepha Nassise to typowy przeciętniak, choć czasu na jego lekturę się nie traci. Nieco rozczarowuje Robert Cichowlas i jego „Ouija”, zwłaszcza w zestawieniu z jego dokonaniami w poprzednich antologiach. Tymczasem „Ouija” czyta się, jakby to był jeden z wczesnych tekstów autora. A przecież wiadomo, że Roberta stać na więcej. Zamykające „17 szram” opowiadanie „Legenda o Sleepy Hollow” Washingtona Irvinga to powrót do grozy subtelnej, otoczonej nutką tajemniczości, która doskonale się sprawdzi na długie jesienne i zimowe wieczory.

Najnowszy zbiór opowiadań wydawnictwa Replika to książka, która aż skrzy od różnorodności. Nie pytajcie mnie, jakim kluczem kierowało się wydawnictwo przy wyborze autorów, bo z mojego punktu widzenia, takowego klucza raczej nie ma. Bez wątpienia jednak, paleta historii zaprezentowana w „17 szramach” jest na tyle szeroka, że nawet czytelnicy okopani w swojej niszy, odnajdą ciekawe smaczki dla siebie. Z mojej strony duży plus za obecność Wilsona, Campbella i Irvinga – bo chyba nie poznaliśmy ich twórczość na tyle dobrze, żebyśmy mogli sobie pozwolić na zapomnienie tak wielkich nazwisk.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ różnorodność tekstów
+ obecność Wilsona, Campbella i Irvinga
+ klimatyczna okładka
+ to wciąż projekt, na który czeka się z niecierpliwością

Minusy:

- zbiór mógłby się obejść bez niektórych tekstów
- spory zawód w opowiadaniu Mastertona

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -