Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PRZEGLĄD KOŃCA ŚWIATA: DEADLINE

DEADLINE

PRZEGLĄD KOŃCA ŚWIATA: DEADLINE

ocena:7
Autor:Mira Grant
Tłumaczenie:Agnieszka Brodzik
Wydanie oryginalne:2011
Wydanie polskie:2013
Wydawnictwo:Sine Qua Non
Ilość stron:504
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Trylogia „Newsflesh” to flagowa seria Miry Grant, amerykańskiej autorki, której wyobraźnię ukształtowały filmy grozy, wirusologia oraz popkultura. Wpływy te wyraźnie widać również w drugiej odsłonie „Przeglądu końca świata”, która nosi podtytuł „Deadline”. Podobnie, jak przy „Feed”, tak i tutaj możemy spodziewać się spisków, nagłych zwrotów akcji, napięcia oraz zombie w tle. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że autorka tym razem strąciła poprzeczkę wymagań i stworzyła powieść wciąż niezłą, ale wyraźnie słabszą od „Feed”.

Zombie nadal stanowią główne zagrożenie ludzkości, a wirus Kellis-Amberlee Shaun dalej jest poważną bolączką ocalałych. Shaun Mason, czołowy bloger o statusie gwiazdy, próbuje się otrząsnąć po tragicznej śmierci swojej siostry, Georgii. Nie jest mu jednak dane zaznać spokoju, bo wkrótce zgłasza się do niego po pomoc była pracownica Centrum do Zwalczania i Kontroli Chorób (CZKC), która przedstawia mu kontrowersyjne dane naukowe. Shaun i jego ekipa po raz kolejny muszą dociec, o co tak naprawdę tu chodzi. Dziennikarskie śledztwo doprowadza ich do szokującej prawdy.

„Przegląd końca świata: Deadline” kontynuuje wątki, zapoczątkowane powieścią „Feed”. Zombie nadal są pretekstem do obnażania ludzkich intryg i szeroko zakrojonych spisków. Z tym, że tutaj, fabularne knowania nie wywołują takich skoków adrenaliny, jak w „Feed”, wyraźnie też można odczuć brak Georgii (co prawda nadal jest obecna jako głos w głowie Shauna, ale to nie to samo). Mam też przy tym wrażenie, że pierwsza cześć trylogii była książką dojrzalszą i poważną, zwłaszcza jak na standardy literatury young adult. W „Deadline” bohaterowie zdecydowanie mocniej gnębieni są burzą hormonów, a feria uczuć, zazdrości i namiętności ma tu swoje pięć minut. Jest nawet naiwna scena łóżkowa, która dość mocno nadszarpuje reputację tego tytułu. Liczba takich potknięć z pewnością jest na niekorzyść drugiej części „Newsflesh”.

Z drugiej strony, wciąż czuć tu klimat młodzieńczego zapału głównych bohaterów i walki o prawdę, które stanowiły przecież siłę napędową „Feed”. Dalej spiski mnożą się jak króliki, a w tle pobłyskują jacyś wpływowi „oni”, spowinowaceni z potężnymi i nieobliczalnymi ludźmi. No i oczywiście są zombiaki, które jednak wychylają się z ukrycia jeszcze rzadziej niż w pierwszej części trylogii. Cliffhangery nie są tak precyzyjnie skonstruowane, jak w „Feed”, lecz rekompensuje nam to emocjonujące zakończenie, które choć nieco oderwane od głównych wydarzeń drugiego tomu „Przeglądu końca świata”, to jednak zostawia czytelnika w stanie zawieszenia i niedowierzania na twarzy. Po takim zamknięciu „Dealine”, idę o zakład, że już teraz odbiorcy książki wypatrują datę premiery ostatniej części trylogii.

„Przegląd końca świata: Deadline” to wciąż niezła rozrywka, koncentrująca się zdecydowanie mocniej na relacjach międzyludzkich i aspektach wirusologicznych. I choć brakuje tu bardziej wyrazistej obecności zombiaków, to wciąż są one źródłem strachu i napięcia, którymi przyozdobiona jest cała powieść. A że „Deadline” wypada nieco gorzej od „Feed”? Zdarza się. Najważniejsze, że historia dalej pędzi naprzód, a ja jako czytelnik, ciągle mam ochotę ją pożreć niczym wygłodniały zombie.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ zombie nadal są pretekstem do obnażania ludzkich intryg
+ mnożące się spiski
+ zakończenie
+ niezłe tempo powieści

Minusy:

- słabsza od "Feed"
- nie ma tylu emocji, co w pierwszej części trylogii
- literówki, będące efektem niedokładnej korekty

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -