Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DZIECI Z HRABSTWA RODEBLOMSTER. CIERŃ MIŁOSIERDZIA

DZIECI Z HRABSTWA RODEBLOMSTER. CIERŃ MIŁOSIERDZIA

DZIECI Z HRABSTWA RODEBLOMSTER. CIERŃ MIŁOSIERDZIA

ocena:7
Autor:Maciej Maciejewski
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2013
Wydawnictwo:Evanart
Ilość stron:119
Autor recenzji:garboski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

"Mam na imię Isaak i mam 10 lat. Mieszkam na przedmieściach Rosyfields – małej miejscowości położonej w południowo-zachodniej części hrabstwa Rodeblomster. Moja mama zmarła przy porodzie, tata natomiast porzucił u babci, a sam podobno został marynarzem […]. Od kiedy w zeszłym roku zmarła [babcia], mieszkam sam. Nie wiem jak ją pochować, wiec jej ciało położyłem w piwnicy i cały czas posypuję solą, tak jak się to robi z mięsem by nie śmierdziało. Tak nauczyła mnie babcia.

/fragment książki/

„Cierń miłosierdzia” to oficjalny debiut książkowy Macieja Maciejewskiego, otwierający cykl powieściowy o „Dzieciach z hrabstwa Rodeblomster”. W planach jest jeszcze osiem innych tomów. Powieść ukazuje trudną historię, prosto opowiedzianą ustami dziesięcioletniego chłopca – Isaaka – któremu przyszło żyć w okrutnym, pozbawionym empatii świecie, rządzonym przez religijnych fanatyków. Chłopiec za wszelką cenę nie chce wylądować w sierocińcu, o którym krąży wiele mrocznych legend. Niestety Isaakowi nie udaje się uciec przeznaczeniu – w końcu trafia do niesławnego „bidula” i ma tylko jedną szansę by się z niego wydostać…

Maciejewski stworzył dosyć ponurą wizję niedalekiej przyszłości, która wcale nie musi nosić miana „alternatywnej”. Historia pisana z perspektywy dziecka wzbudza szczególne emocje, a przede wszystkim nadaje jej niezwykłej autentyczności, która jest w tym przypadku jednym z głównych źródeł grozy. Książka w pewnym stopniu klimatem przypomina kultowego „Mad Maxa”, choć nie ma w niej motywów stricte postapokaliptycznych. Dla głównego bohatera, jak również jego rówieśników, najważniejszym elementem codzienności jest przetrwanie. Nikt w hrabstwie Rodeblomster nie walczy o lepsze jutro. Ta przerażająca perspektywa naprawdę daje do myślenia. Powieść Maciejewskiego zręcznie porusza problemy religijne, społeczne, czy polityczne. Prosta narracja pierwszoosobowa wespół z dziecinnym językiem doskonale współgrają ze sobą, dobrze eksponując istotę książki. Całość wciąga i burzy wewnętrzny spokój czytelnika. Maciejewski rozumie, że geniusz tkwi w prostocie, która po prostu jest najskuteczniejsza. Makabra miesza się tu ze współczuciem, dziecinny subiektywizm zostaje zmiażdżony przez brutalny obiektywizm życia. Na myśl przychodzą tutaj uwspółcześnione „Syzyfowe prace” Żeromskiego osadzone w realiach wspomnianego wcześniej „Mad Maxa”.

„Dzieci z hrabstwa Rodeblomster. Cierń miłosierdzia” to udany debiut literacki Macieja Maciejewskiego. Krótki, ale dosadny. Prosty, ale dający do myślenia. Nie nazbyt oryginalny, ale autentyczny i klimatyczny. Jedynym rażącym mankamentem powieści jest jej redakcja i wydanie, które to powodują, że na pierwszy rzut oka książka przypomina rozdawane przez Świadków Jehowy broszury propagandowe oraz ichnie „katechizmy”. Ale może w tym szaleństwie jest metoda? Może ten wydawniczy zabieg miał w jakiś sposób podnieść prestiż tekstu? Jeśli nie to niechaj redakcję czeka „wieczność w bezkresnych bagnach toksycznej cieczy”.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ klimat,
+ narracja,
+ groza potęgowana poczuciem dziecięcego autentyku.

Minusy:

- schematyczność,
- redakcja i wydanie!!!

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -