Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Czas zamykania

CLOSING TIME

Czas zamykania

ocena:8
Autor:Jack Ketchum
Tłumaczenie:Annna Pochłódka-Wątorek
Wydanie oryginalne:2007
Wydanie polskie:2014
Wydawnictwo:Replika
Ilość stron:294
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jack Ketchum słynie w naszym kraju jako twórca bezkompromisowych, brutalnych horrorów, co moim zdaniem jest dość krzywdzące dla tego wszechstronnego autora. Dowodem na potwierdzenie tej tezy jest wydany właśnie przez Replikę zbiór opowiadań „Czas zamykania”, który w zasadzie z horrorem nie ma wiele wspólnego.

Otwierające zbiór opowiadanie „Powroty” to historia mężczyzny powracającego po śmierci do swojej żony i... kota. Jak się okazuje, Ketchum napisał tę krótką opowieść, by ukoić swój własny żal po stracie czworonoga. Czyż to nie ujmujące i nie mówiące wszystkiego o tym zbiorku? Najstraszniejszy facet w Ameryce, jak nazywa go Stephen King, prezentuje tutaj swoje delikatniejsze, obyczajowe, jednak nie mniej dramatyczne oblicze. Czasem, jak w opowiadaniu tytułowym pojawią się wątki nadprzyrodzone, odrobinka grozy, ale w większości przypadków są to po prostu przejmujące, skłaniające do myślenia opowieści o dramatach życia. Jak to u Ketchuma bywa, zazwyczaj bardzo refleksyjne i smutne. Wszystkie też to raczej formy bardzo krótkie, po kilkanaście, nawet kilka stron. I wszystkie zawierające posłowie autora. Lubię takie smaczki, lubię zajrzeć „za kurtynę” i dowiedzieć się gdzie i dlaczego powstał dany utwór.

„I tak niedobrze”, „Sekcja druga” to literatura najbliższa popularnym tekstom autora „Dziewczyny z sąsiedztwa”. Obyczajowy wstęp i rozwinięcie prowadzą do drastycznego finału, lub eskalacji przemocy. Klasyczną grozę reprezentuje jeszcze „Nieuchwytne” w konwencji „Opowieści z Krypty” i „Na słowo honoru”. Szczególnie druga z tych opowieści niesamowitych zawiera wyjątkowy, zaskakująco pogodny finał, a przede wszystkim intrygujące przesłanie. Miłośnicy mocniejszych wrażeń odnajdą też tutaj „Olivia-monolog”, które okazało się preludium do powieści „Straceni”, czy „Dzielna dziewczynka”, gdzie pogodna historyjka w niewiadomy sposób skręca w mroczniejsze rejony. Są to jednak opowiastki bardzo krótkie, nawet nie przedbiegi do tego, czym byli wspomniani „Straceni” czy „Jedyne dziecko”.
Ketchum oswaja również i swoje lęki, związane czy to z rozstaniami z kobietami („Kochasz swoją żonę?”), czy ze stratą psa („Potwór”), a czasem po prostu bawi się formą („Pejzaż nadmorski”- niemal poetycki opis dramatu dwojga starszych ludzi, „Warczeć, syczeć, pluć, kroczyć” - napisane z perspektywy... kota). Są też teksty kompletnie eksperymentalne, składające się z samych dialogów króciutkie „W domu z magnetowidem” czy szalone „Papa”. Wreszcie i te, w których Ketchum jawi się jako obserwator rzeczywistości jakiej nie potrzeba żadnego krzywego zwierciadła („Fontanna”, „W tych traperach do nieba nie zajdziesz”). Potrafi też zażartować ujawniając swoje żale do zakazu palenia w miejscach publicznych („Rozchmurz się”). Każde z tych opowiadań samo w sobie jest perełką (może poza „W domu z magnetowidem”) i jedynie własne upodobania mogą wysunąć na czoło któreś z nich. Osobiście zachwyciłem się najbardziej tymi niesamowitymi opowieściami, oraz dramatami związanymi z kobietami i... zwierzętami. Nie wątpię, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, o ile nie szuka mocnego, krwawego horroru. No dobra, w ogóle horroru.
Na koniec zostawiłem dwa teksty. „Za zgodą”, to pełna czarnego humoru, seksu i dewiacji opowiadanie, w którym powraca ulubiony bohater Ketchuma, mizogin Stroup. Kto polubił go wcześniej, i teraz się nie zawiedzie. Drugie to znane z „Królestwa spokoju” nagrodzone Nagrodą Brama Stokera tytułowe „Czas zamykania”. Za każdym razem gdy wracam do tego tekstu, odnajduję te same emocje. Kompletny brak nadziei, niewypowiedziany żal, ogromną pustkę w sercu. Absolutnie wyjątkowy i wspaniały tekst, szkoda, że już wcześniej publikowany. Wiem, że taka była wola autora, trzeba więc ją uszanować. I w zasadzie nie ma się czemu dziwić, bowiem „Czas zamykania” to idealna lektura dla tych, którzy dotąd bali się po Ketchuma sięgnąć. Wystarczająco delikatna by nie wystraszyć i nie zniechęcić. Ale na tyle doskonała, żeby o niej nie zapomnieć.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ różnorodność gatunkowa

+ fenomenalny i wszechstronny styl autora

+ Ketchum w łagodniejszym i wydaniu

+ tytułowe opowiadanie

+ swoiste best of

Minusy:

- brak horroru, większość to obyczajowe historie, względnie refleksyjne dramaty

- niektórym może przeszkadzać powtórzenie opowiadania "Czas zamykania" ze zbioru "Królestwo spokoju" (ale prawa best of to usprawiedliwiają)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -