Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GOREFIKACJE II - TOM PIERWSZY

GOREFIKACJE II - TOM PIERWSZY

GOREFIKACJE II - TOM PIERWSZY

ocena:6
Autor: Antologia
Tłumaczenie:Marek Grzywacz Łukasz Radecki
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2014
Wydawnictwo:Wydaje.pl
Ilość stron:334
Autor recenzji:Mateusz Mnich
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Czy gore może się w ogóle podobać? Czy w sensie estetycznym może przypaść komukolwiek do gustu? Nawet jeśli tak, nie jest to zapewne wynikiem emocjonalnego skrzywienia czytelnika czy widza. W końcu, jak wspomina również w przedmowie pierwszego tomu "Gorefikacji II" słynny Edward Lee, gore jest jedynie odpowiedzią na dewiacje, które faktycznie zdarzają się na tym świecie, efektem odchyleń, które przydarzają się naszym sąsiadom, osobom publicznym czy przyjaciołom, których - przynajmniej tak sądziliśmy - doskonale znamy. Gatunek ten musi cieszyć się zatem niemałą popularnością, jeśli wypróbowało się w nim już tak wielu twórców z całego świata. Świadczy to niekoniecznie dobrze o naszej cywilizacji, skoro jej szalone dziwactwa inspirują coraz to nowych pisarzy, w tym również polskich. I to przynajmniej kilkunastu, bo tylu odważyło się podzielić swoimi dziełami na łamach nowych "Gorefikacji". Ale czy wyobraźnia autorów, którzy interpretują - cytując Lee - aberracje tego świata, to nie nieco za mało, by zachwycić czytelnika? Czy "Gorefikacje" skutecznie odpierają zarzut "szoku dla szoku" tak często wymierzany w gatunek gore?

"Jesteśmy rozśpiewanym, roztańczonym gnojem tego świata", pisał Chuck Palahniuk w słynnym "Fight Club". Tę tezę, myśl sprowadzającą człowieka do zlepki śmierdzących tkanek, zbiornika cuchnących płynów, kupy bezwzględnego, nierzadko bezmyślnie okrutnego mięsa i siedziska różnorodnych dewiacji dobitnie udowadniają zaproszeni do współutworzenia "Gorefikacji II" autorzy. Nazwiska, na które się tu natkniemy, są nie byle jakie - już na początku ebooka przedmową wita nas sam Edward Lee, dalej mamy chociażby Krzysztofa Maciejewskiego, Ryana Hardinga czy Łukasza Radeckiego. W sumie szesnaście elektryzujących nazwisk, szesnaście krótkich form, szesnaście wizji obrzydliwego horroru i zupełnie różnych stylów, podejść i jakości.

Bardzo dobrym opowiadaniem zatytułowanym "Strzępy skóry" otwiera właściwą część tomu Krzysztof Maciejewski. Jego bohaterowie, przebywający na oddziale dermatologicznym, zmuszeni są stawić czoła pewnej szpitalnej legendzie, która urzeczywistnia się w hektolitrach krwi i martwego naskórka. Kolejnym mocnym punktem okazuje się "Fundacja Hackenholta" Łukasza Radeckiego, która choć nie jest do końca oryginalnym pomysłem, ale jedynie zręcznym odtworzeniem wydarzeń opartych na faktach, łechta obszary ludzkiej wrażliwości odpowiadające za głębokie współczucie i utożsamianie się z ofiarami niepojętych zbrodni - w tym wypadku zbrodni holocaustu. Jest dodatkowo doskonałą próbą upstrzenia czarno-białych, stereotypowych opowieści o obozach zagłady świeżą ludzką tkanką, chlupotem płynów ustrojowych i aktami niewyobrażalnej brutalności. Jak zwykle można również liczyć na pana Lee, który - niczym Palahniuk w "Opętanych" - w "Dritifilii" przytacza przykłady najbardziej obrzydliwych uzależnień, z jakimi mają do czynienia nie tylko szarzy ludzie niższych klas, ale również grube ryby światowego biznesu. W bardzo przyzwoitych "Kliszach" Hardinga, niewątpliwie fabularnie podobnych do filmowego thrillera "Megan Is Missing", pewien nastoletni pracownik studia fotograficznego odkrywa, iż mieszkańcy jego miasteczka kryją niewyobrażalne tajemnice. I to pod własnymi dachami.
Zdecydowanie najlepiej w nowych "Gorefikacjach" wypada jednak tekst Tomasza Siwca, "Ureu Hydroxynerum", gdzie skrywana przed światem zwyczajnych śmiertelników globalna konspiracja dotycząca współczesnych możliwości farmaceutycznych jednym daruje życie, innym je odbiera. Pan Siwiec nawiązuje dodatkowo do słynnych polskich afer politycznych i głośnych śmierci, konstruując alternatywne ich wyjaśnienie, dorzucając do tej wybuchowej mieszanki szczyptę robactwa, bólu i panicznego strachu.

Nie zaśniemy również przy wulgarnym, umiejscowionym w samym centrum polskiej mentalności "Pier*lić to!" Grzegorza Gajka ani przy animalistycznych "Duchach wilków" Charlee'ego Jacoba. Przy odrobinie skupienia (niezbędnej ze względu na średnio udane próby naśladowania młodzieżowego slangu) "Palce lizać" Dawida Kaina, które niektórym uważnym czytelnikom przypomnieć może jedną z historii opowiedzianych w koreańskim filmie "Horror Stories", odwiedzie nas od kupowania pączków w popularnych polskich cukierniach. "Martwa dziewczyna na poboczu" Johna Eversona odświeży temat nadnaturalnych zobowiązań oraz miejskich legend. Gdyby dopracować z kolei nieco przegadane, fantastyczne "Stroboskopy" Marka Grzywacza czy "Wodnika" Rafała Kulety, śmiało można by zaklasyfikować je do grona dzieł przyjemnych i lekkich.

Nie wszystkie opowiadania spełniają jednak oczekiwania czytelnika. Ba, czasem wymagają zmuszania się do doczytania ich do końca. Bardzo szkoda, jednak "Nisza" Tomasza Czarnego tak bardzo kopiuje kontrowersyjny "Srpski film", iż wszystkim, którzy od razu skojarzą wykorzystane tutaj motywy identyczne z pierwowzorem, może odebrać jakąkolwiek przyjemność z lektury. Tym bardziej, iż język nieszczególnie zachwyca, a stosunkowa banalność wykorzystanych środków nieco zniesmacza. "Oto ciało moje" Krzysztofa Dąbrowskiego może i zaskakuje zakończeniem niczym "Stary" Daphne du Maurier, jednak nie czaruje w zasadzie niczym więcej, a jedynie irytuje setkami niepotrzebnych przeniesień kolejnych zdań do nowych akapitów i oklepanymi frazeologizmami. Karol Mitka wkracza na grząski grunt aktualnych spięć na linii społeczeństwo-Kościół katolicki, nie proponując jednak w "Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" w zasadzie niczego wyraźnie odkrywczego. Paweł Mateja w "Ibidem 2" raczy nas nadmiarem filozofii, a Sylwia Błach z kolei w rozpoczynającym się niczym "The Killing Room" "Umyśle mordercy" mierzy się z ciężkim problemem nieodgadnionej ludzkiej psychiki, zyskując jedynie (być może niezamierzenie) dzięki skojarzeniom z innymi dziełami literackimi czy filmowymi.

Największą - i w zasadzie jedyną do głębi rażącą - wadą "Gorefikacji" jest słaba edycja interpunkcji. Nagminnie, setki razy zapominane przecinki oddzielające imiesłowowe równoważniki zdań, również połknięte szalenie istotne przecinki przed niektórymi spójnikami międzyzdaniowymi ("aby", "gdy") czasem proszą się o głośne westchnienie dezaprobaty. Co jednak niweczy korekta, odbudowuje jakość tłumaczeń opowiadań zagranicznych autorów. Są one bowiem perfekcyjnie składne i płynne, czyta się je lekko jak rodzime, polskie teksty. Warto również nadmienić, iż pomimo wspólnego trzonu, jakim jest gore, twórcy pokusili się o bardzo odmienne pomysły, co powinno budzić szczery podziw.

Chwała twórcom za to, że potrafili zebrać się i wspólnymi siłami stworzyć niezłą, ogólnodostępną antologię. I to antologię o niełatwej, kontrowersyjnej tematyce. Pierwszy tom "Gorefikacji II" zapowiada interesujący rozwój wydarzeń - każe podejrzewać, że w dalszych edycjach tej serii czekać nas będzie podobna różnorodność interpretacji. Czy jednak zbiór ten broni gore jako wszem i wobec krytykowany gatunek? Nie do końca. Poddaje go raczej dalszej dyskusji, rozbiera na części, ale nie proponuje żadnych konkretnych wniosków. Powtarza to, o czym pisali już Wells, Harris czy Palahniuk, którzy z gore mają niewiele wspólnego: najbardziej ekstremalna odraza jest dziełem odchyleń człowieka od tak zwanej poprawności, normalności. Na pewno warto czekać na dalszy rozwój różnych twarzy tej odrazy w kolejnych tomach "Gorefikacji".
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ możliwość poznania nowych, potencjalnie niezłych autorów;
+ brak ograniczeń w realizacji różnorodnych pomysłów;
+ zręczne zebranie krótkich form w jedną całość;

Minusy:

- skrajnie różna jakość opowiadań;
- nierzadko niechlujna, irytująca interpunkcja;

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -